29 sty 2016

Mam urodziny!


   Plecy bolą, wzrok się pogorszył, protezę pora by kupić, słuch niedoskonały.... mam 24 lata.
Z tej podniosłej okazji, że jeszcze przez rok mogę żyć w pierwszej połowie mojego ćwierćwiecza, postanowiłam zrobić listę 24 faktów o mnie. Nie będą śmieszne, bo to nie fikcja a realizm.

1. Moja babcia urodziła się 6.01, moja mama 16.01 a ja miałam być na 26.01. Niestety złamałam dziesięciodniową tradycję, bo byłam małym buntowniczym płodem.

2. 99% mojej rodziny pojawiła się na świecie w zimie. Nawet mój pies jest styczniowy, co u yorków rzadko spotykane. Chwała Bogu, że narzeczony z grudnia, bo by tego starsze pokolenie nie przeżyło, że wprowadzam na łono rodziny osobę urodzoną nie w zimie.

3. Od dziewiętnastu lat moje włosy są tej samej długości. Mimo usilnych starań i modlitw nie chcą rosnąć... tzn. rosną, bo odrosty systematycznie się pojawiają, ale długość ciągle jest ta sama (może mama w nocy mi je podcina?) Stosowałam już wszystko, od tabletek, poprzez dietę, wcierki, odżywki, oleje. Teraz jestem na etapie picia drożdży co moja rodzicielka skwitowała prostym stwierdzeniem, że jestem tak samo naiwna jak ona trzydzieści lat temu.

4. Pracuje nocą! I wcale nie stoję w najmniej oświetlonym miejscu chodnika w kusej spódniczce o kolorze neonowej zieleni! Razem z przyjaciółką od czasu do czasu jeździmy na inwentaryzację do sklepów. Dostajemy tam czytnik i jeździmy nim sobie po metkach – jako, że w dzieciństwie skrycie marzyła mi się praca w sklepie to jestem dość zadowolona, bo chociaż pod osłoną nocy spełniam swoje marzenia.

5. Będę świadkową! W maju. I kompletnie nie wiem co ma świadkowa robić. Na internecie wyczytałam, że świadkowa to „tańcząca krawcowa i babcia klozetowa” cóż, w porządku, od jutra zaczynam uczyć się posługiwać igłą i nitką. No i tańczyć, bo nie wiem czego mam się uczyć, że być dobrą babcią klozetową!

6. Będę panną młodą! (Ale to już wiecie, bo podniecam się tym od miesiąca.) 1 lipca 2017 oficjalnie zostanie zdjęte ze mnie jarzmo bycia panną w nieprzystającym do tego wieku i zostaną młodą żonką. I nie przytyję po ślubie! Był ktoś z Was na weselu w "Jagience" w Białobrzegach k. Łańcuta? 

7. Był czas w moim życiu, że paliłam papierosy – nie jakoś nałogowo, raczej „bo to takie cool” - wiecie, fiu bździu w głowie i razem z koleżankami miałyśmy frajdę, że udajemy dorosłe. Moja przygoda z paleniem trwała miesiąc i skończyła się w momencie, gdy koleżanka zapomniała że ma w ręce zapalonego papierosa i zaczęła mnie klepać po ramieniu. Wypalona dziura w ulubionej kurtce jest po dziś dzień.

8. Nie lubię zmian, bo zawsze widzę wszystko w czarnych barwach i jak coś się zmienia to jestem przekonana, że będzie gorzej niż jest. Ale później okazuje się, że nie miałam kompletnie racji i wszystkie zmiany wychodzą mi na dobre. Co nie zmienia faktu, że i tak ich nie lubię.

9. W tym roku będę (oby!) panią magister. Mój temat pracy to „Dzieciobójstwo w prawie karnym”. Od trzech dni radośnie piszę pierwszy rozdział i dość już mam czytania o tym jak to w starożytnej Grecji i Rzymie zabijano zawsze drugą córkę (bo były nieprzydatne) i od trzeciego dziecka wzwyż każde, bez różnicy czy był to chłopiec czy dziewczynka (ze względów ekonomicznych.) I dziwi mnie, że żaden cesarz nie wpadł na pomysł 500+ na każde kolejne dziecko...

10. Jestem ślepa – moja wada wzroku jest taka duża, że jak ściągnę soczewki to można mi włączyć w telewizji film pornograficzny i wmówić, że to komedia romantyczna a ja uwierzę (o ile dźwięk będzie wyłączony.) Biorąc pod uwagę, że i narzeczony dobrym wzrokiem nie grzeszy to przyszłemu dziecku będę musiała zawczasu kupić okulary, żeby zobaczyło jak matka z ojcem wyglądają...

11. Teoretycznie mam ogromny dystans do własnej osoby, ale w praktyce przeżywam każdą negatywną opinię i potem nie śpię po nocach, bo przypominam sobie co ktoś mi powiedział czternaście lat temu. Nie żebym okazywała to całemu światu, bo poza wyjściowa brzmi „jestem cudowna i głucha na wszelkie komentarze, które sugerowałyby, że jest inaczej.”

12. Nie potrafię śpiewać, chociaż uwielbiam to robić. Gdybyście kiedyś usłyszeli mój głos to pomyślelibyście, że ktoś właśnie morduje mamuta i nie ważne, że mamuty wyginęły tysiące lat temu.

13. Chciałabym zarabiać pisaniem; ale wiecie, tak zarabiać godnie, porządnie jak J.K. Rowling. Żeby mnie było na wszystko stać (czyli na labradora i jamnika. I na męża). I kurczę, wszyscy powtarzają, że trzeba w życiu robić to, co się kocha, więc heloł! Losie! Chcę siedzieć we własnym domu i pisać, pisać i pisać!

14. Nie lubię rozmawiać przez telefon – okropnie się wtedy stresuje i zazwyczaj nie wiem co mam powiedzieć i jak się zachować i kończy się to tym, że tylko robię 'yhym' do słuchawki i wychodzę na osobę dotkniętą skazą umysłową.

15. Tak pięć lat temu spędzałam Sylwestra u mojego obecnego narzeczonego, który wtedy był tylko kolegą. Był taki towarzyski, że zaraz po północy zostawił gości i poszedł się „zdrzemnąć na pół godzinki”. Nie widziałam go potem przez dwa lata.
Historia prawdziwa.

16. Nie umiem bekać. W sumie to dobrze, bo damie nie przystoi, ale jakiś defekt to jest.

17. Gwizdać też nie umiem.

18. Marzy mi się mieć kiedyś pod postem dwieście komentarzy! To wyglądałoby tak pięknie, tak godnie, tak epicko!

19. Jak się do kogoś uprzedzę to koniec, pies pogrzebany. Gdyby taka osoba uratowała mi rybkę z powodzi czy kupiłaby mi jacht, to nic by nie pomogło. Dobrze tylko, że mało jest osób, do których jestem uprzedzona.

20. Moim największym urodzinowym marzeniem jest... pokój pełen balonów! Żeby było ich tyle, że nie można by się ruszyć. Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale od lat marzę o czymś takim.

21. Wiecie, że rok temu musiałam oddać pieniądze za swój prezent urodzinowy? Ha! Podłość ludzka nie zna granic, doprawdy. Nie żeby to była zawrotna suma, bo ledwie 39,99, ale wiecie... głupio płacić za swój własny prezent.

22. Szybko zapalam się do pomysłów, robię plany, notatki, przeżywam, analizuję a później pstro z tego wychodzi, bo zapał to ja mam iście słomiany. Od wczoraj mam ambitny plan, żeby biegać, ale jakoś ciężko jest mi założyć adidasy i pobiec i tak siedzę, patrzę przez okno i tylko przeżywam, że nie biegam. Cała ja.

23. Uczę się gotować! Ostatnio nawet zrobiłam pierogi ruskie i wszystko byłoby piękne gdyby nie to, że dałam tak mało solić, że trzeba było je dosalać na talerzu.

24. Kiedy jestem okropnie zmęczona to zaczynam mieć głupawkę. Gdybym mogła to wisiałabym wtedy na lampie; narzeczony już zna te stany i wie, że jak wieczorem zaczynam podnosić dupkę wyżej głowy (próbując zrobić fikołka) to pora iść i położyć niunię spać. 

   

Nie krępujcie się składać mi życzeń i pisać jaka jestem cudowna - przyjmę to z godnością. 

124 komentarze:

  1. Kochana Agatko. Wszystkiego najlepszego. Spełnienia twoich najskytszych marzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń (wierzę szczerze, że ktoś Ci sprezentuje ten pokój pełen balonów!) i sto lat!
    Oby pisanie pracy szło Ci gładko, podobnie jak pisanie wszystkiego innego ;>

    Super fakty, miło, że takie "na poważnie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego Najlepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego, 100 lat! Na pewno jesteś niecodzienną osobą, o czym świadczą przytoczone punkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwną raczej :D Szczególnie ostatni punkt to obrazuje :D

      Usuń
  5. Kochana, wszystkiego najlepszego, przede wszystkim dużo zdrówka i miłości, realizacji tych wszystkich panów życiowych (łącznie z wydaniem książki), szybkiego przebrnięcia przez ten etap pisania pracy, obrony na 5+, spełnienia się w roli świadkowej i oczywiście udanych przygotowań ślubnych. A i oczywiście żebyś zawsze pozostała sobą, taką pozytywną i oryginalną osobą. I koniecznie złamania progu 200 komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki i dzięki! :*
      Zaczynam mieć stresa przed świadkowaniem - w końcu musi być perfekcyjnie! :D

      Usuń
  6. Niektóre fakty mega nas rozśmieszył :D
    Ale nie martw się, my też nie umiemy bekać :D
    Wszystkiego najlepszego i spełnienia wszystkich marzeń staruszko :D

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nauczę się bekać przed ćwierćwieczem :D

      Usuń
  7. Wszystkiego najlepszego Kochana! Jak dla mnie to już jesteś pisarką, a reszta sama się ułoży ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mnie cieszą te słowa :)

      Usuń
  8. Kurcze, w punkcie ósmym to jakbym o sobie czytała! Zawsze jestem jakoś niepewnie nastawiona do nowości, wymyślam tysiąc złych rzeczy które mogą się stać, martwię się, przejmuję. Wszyscy mi mówią, że będzie dobrze i rzecz jasna to oni na koniec mają rację.

    I rzecz jasna wszystkiego najlepszego! I jamnika i labradora też :D

    (dawna Marcepanowa Panienka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marcepanowej Panienki stałaś się Myszą? :) Musisz mi opowiedzieć jak to się stało :)
      Właśnie, że narzeczony za jamnikami nie przepada :D

      Usuń
  9. Spełnienia marzeń! I mnóstwo zdrowia, żeby starczyło na realizację ich wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepszego cudowna i młoda istoto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś nie napisała "młoda" to bym uwierzyła w tą "cudowna" :D

      Usuń
  11. Też jeździłam na te inwentury po nocach ;) Najlepsze były wypady kilkudniowe ;) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana Agatko!
    Moc szczerych, plynacych prosto z serca zyczen: duzo zdrowia, szczescia i milosci, moc czasu, sily i weny do pisania cudownych ksiazek, ktore chcialoby sie czytac tak chetnie jak Twoje wspaniale wpisy i abys mogla zarabiac na tam tyle, aby styc Cie bylo na wszystko!! Takze zycze Ci pokoju wypelnionego mnostwem balonow, abys nie mogla sie w nim poruszac i to zyczenie akurat moglabym Ci spelnic, bo mam w domu sporo balonow, ktore kupilam, a czesc dostalam, kiedy przygotowywalam post:

    http://www.elisabeth-brzeski.blogspot.de/2015/05/57-urodziny-w-krokusowych-barwach.html

    Badz zawsze soba i rob to co kochasz!!

    Serdecznie Cie pozdrawiam :)

    P.S. Co do bycia swiadkowa i babcia klozetowa, to chodzi chyba o to, aby pomoc pannie mlodej kiedy idzie do toalety. Sukinie slubne sa niekiedy ogromnie bufiaste lub maja tak dlugi tren, ze siadanie na wc jest niekiedy wielkim problemem. Wiem to z mojego doswiadczenia sprzedajac sukinie slubne, na co zwracaja uwage klientki i jakie widza w tym ew. problemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedajesz suknie? O, to może ja się do Ciebie wybiorę jak będę szukała swojej? :)
      Dziękuję pięknie za życzenia, oby się spełniły! :)

      Usuń
  13. Wszyscy tylko najlepszego i najlepszego a gdzie prezenty dla solenizantki ja się pytam :) Naucz się bekać to nic strasznego ... A tak w ogóle to życzę Ci tylko jednego - abyś zarabiała pisaniem bo dobrze Ci to wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to ja czekam na przesyłkę od Ciebie w takim razie :D
      Prezenty były i to nie byle jakie - dwie pary cudownych kolczyków, karnet do kosmetyczki, tunika, kosmetyki, róża i ... majki z kotem :D Taka insynuacja, bo po ślubie panią Kotową będę :P

      Usuń
    2. Dawaj adres podeślę Ci książkę :)

      Usuń
  14. Sto lat! Ten post jest.. no cóż, cudowny! Momentami nie mogłam się powstrzymać od śmiechu (szczególnie przy punkcie z mordowaniem mamutów albo filmie pornograficznym jako komedii). Widać, że jesteś pozytywną osobą i szczerze gratuluję ślubu ;)

    Pozdrawiam!
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I zapraszam do mnie częściej, będzie mi bardzo miło Cię gościć ;)

      Usuń
  15. Moja Droga rówieśniczko życzę Ci wszystkiego co najlepsze. Spełnienia marzeń i wielu romantycznych chwil ❤ cudowny post! Balony są wspaniałe!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Hahaha, rewelacyjnie piszesz:P Wszytskiego najlepszego, spełnienia wszytkich marzeń i 100 lat!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego najlepszego wariatko! Ależ mnie ubawiłaś, skąd masz to poczucie humoru i pogodę ducha? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że nie napisałaś, że z jelit czy pęcherza :D

      Usuń
  18. To ja życzę Ci, żeby plecy nie bolały, żeby wzrok i słuch nie pogarszał się, a z protezą da się pisać :D Najlepszego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to proteza na zęby tzn zamiast zębów miała być :D

      Usuń
  19. Wszystkiego najlepszego! Spełnienia marzeń i wielu cudownych chwil! :)
    Świetny post, fajnie napisany, super że masz taki dystans do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie mam :D to tylko taka poza ;)

      Usuń
  20. Moja koleżanka też kiedyś narzekała, że włosy jej nie rosną, mimo że ma odrosty i ktoś jej wtedy powiedział, że niektórzy tak mają, że włosy osiągną pewną długość i za żadne skarby nie będą dłuższe. Ale dlaczego tak jest, to ja już nie wiem O_O
    A pokój pełen balonów musi być świetny!
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, mała rebeliantko ;* I żebyś dalej tak ładnie pisała dla nas na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie pocieszyłaś z tymi włosami... :)
      Czemu rebeliantko? :D

      Usuń
    2. Przykro mi, ale tak słyszałam :((
      Pacz punkt pierwszy! :D

      Usuń
  21. Uśmiechałam się pozytywnie z niektórych faktów o Tobie :)
    Wszystkiego najlepszego w Dniu urodzin :)

    Młoda jesteś, ja mam 28 w tym roku :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystkiego co Najwspanialsze! Niech Ci się spełnią marzenia, bo dlaczego by nie? I tak, niech Ci będzie, jesteś cudowna ;d

    OdpowiedzUsuń
  23. Życzę zdrowia i spełnienia marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkiego najlepszego,spełnienia marzeń:)
    Mogłabym mieć znów 24 lata, jejku kiedy to już było? :)
    U nas wszystkie kobiety z tego samego miesiąca, równe 2 tygodnie nas dzielą. Każda urodziła się w terminie co do dnia:)
    Też nie potrafię rozmawiać przez telefon,moja mama może gadać godzinami,a ja 30 sekund i już, starczy;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to Wy się umiałyście dogadać a nie to co ja :D
      To sobie nie porozmawiamy telefonicznie :D

      Usuń
  25. Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, książek, uśmiechu każdego dnia i szybkiego wyjścia z narzeczeństwa, udanej nowej drogi :) Ciekawa ta zasada z urodzinami w zimie, u mnie w rodzinie całkowita mieszanka. :P

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tylko jeden kuzyn lipcowy, ale to mały wyjątek pośród 40 innych osób :D Także ja się nastawiam, że jak kiedyś będę dziecko miała to w zimie :)

      Usuń
  26. Też mam do wszystkiego słomiany zapał i powiem jedno - to nie mija :D Wszystkiego najlepszego, a w przyszłym roku I przecena, 25% :3

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak nie śmieszne? 1-szy jest całkiem zabawny. :D
    Narzeczony miał/ma szczęście. Będzie wciąż żył.
    Moje włosy też nie chcą rosnąć...
    Zrób wszystko, aby dzień ślubu był jak najlepszy. ;)
    13-ka byłaby genialna. Gdyby Twoja książka była tak genialna jak HP, to nawet ja bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, żeby był cudowny :) mam dużo czasu to pokombinuje czym zachwycić gości :)

      Usuń
  28. To, co ja mam powiedzieć, jak w tym roku 30 mnie już czeka!!! Wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, Wiolu, Ty już w życiu dużo osiągnęłaś :)

      Usuń
  29. Pod 13 punktem mogłabym się podpisać rękami i nogami. I jeszcze łapami kota. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurczę zdałam sobie sprawę, że jestem od ciebie o rok młodsza, w tym roku mam DWADZIIEŚCIAtrzy lata i jestem przerażona, bo przed chwilą obchodziłam swoją 18! :(
    A co do włosów - miałam podobny problem. Spróbuj siemię lniane i jakiś dobry olejek na końcówki, bo pewnie tam tkwi problem.
    A tak poza tym to wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, tek to już jest, że czas pędzi jak szalony :)
      Posłucham się rad :)

      Usuń
  31. Ja jak zwykle spóźniona, ale oczywiście szczerze życzę Ci wszystkiego najlepszego :) Dużo zmian się w Twoim życiu szykuje, więc powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko o 6 godzin się spóźniłaś! :) dzięki :*

      Usuń
  32. Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe i gratuluję ślubu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin!
    Podoba mi się Twoje poczucie humoru!
    Życzę więc (a mam w tym także swój interes), byś pisała. I by starczyło Ci na jamnika i labradora.
    Mąż sam się utrzyma ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dobra! Mężowi mogę co najwyżej czasami coś ugotować :)

      Usuń
  34. świadkowa to „tańcząca krawcowa i babcia klozetowa”- muszę to podesłać do mojej świadkowej:P

    Kochana, wszystkiego najlepszego w dniu urodzin! spełnienia wszystkich marzeń, wydania bestsellera, udanego pożycia (przed)małżeńskiego, pokoju pełnego balonów, skóry, fury i komóry też :D:*

    ja swoje, 27 już ( shit! ) będę obchodzić za równo 2 miesiące :D plus jeden dzień :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra żeby tylko ekologiczna była! Dziękuję baaaaaardzo :**

      Usuń
  35. Jesteś genialna! W wielu sprawach łączę się z Tobą, znam te przypadki jak nieumiejętne śpiewanie. ;d

    Z okazji urodzin, wszystkiego co najlepsze. Mam nadzieję, że wszystko czego pragniesz się spełni! ;) Sto lat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możemy nagrać razem płytę :D ludzie by kupowali, żeby sprawdzić czy faktycznie da się tak fałszować :)

      Usuń
  36. Wszystkiego najlepszego :). Kiedy to było u mnie :). Życzę Ci spełnienia marzeń, dużo uśmiechu i mniej czarnych scenariuszy. Jak zwykle czytając Twój post nie mogłam powstrzymać się od śmiechu przy niektórych odpowiedziach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wszystkiego najlepszego!!! Pierogi mówisz??? Ja mam trochę więcej lat ale za take poważne gotowanie się jeszcze nie brałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszystkiego najlepszego kochana z okazji urodzin, no i gon swoje marzenia, siegaj gwiazd i pisz- trzymam kciuki za Twoj sukces :)
    Dolaczam do obserwatorow :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziś na jednej z sopockich ulic zamiast sklep całodobowy przeczytałam: czekoladowy.

    Ale to już tylko kwestia mojego duchowego 'oderwania'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha może za dużo myślisz o czekoladzie? :)

      Usuń
  40. Przyszłam dołożyć cegiełkę, żeby było bliżej tych 200 komentarzy :)
    Na początek życzę zdrówka, wytrwałości i tak dalej! :)
    Świetnie ujęłaś swoje cechy, zachowania i fakty, przeczytałam od dechy do dechy i przyznam, że mogłabym również dobrze przeczytać kolejne 24 punkty, ale poczekam, aż będzie przed 50-tką.. :)
    Z włosami też ma problem, może nie taki, że nie rosną, u mnie natomiast są niemowlęco cienkie, co powoduje efekt, jakbym miała ich jedynie 100 na głowie... Też działa tu genetyka :)
    Świadkową byłam raz i stresowałam się bardziej niż panna młoda, musiałam czytać czytanie w kościele, ale świadek miał gorzej, bo zbierał na tacę... :)
    Życzę dalszych sukcesów i jeszcze raz wszystkiego, co najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko mi czas do -siątki nie zleci :D

      Usuń
    2. Ja również! Tym bardziej, że ja za 24 lata już ją lekko przekroczę... :)

      Usuń
  41. a ja do czerwca jestem jeszcze nastolatką :P Ostatnie "naście" . Ech jak ten czas szybko leci :(

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie też wszyscy jakoś w zimie urodzeni, w styczniu jest prawdziwa kumulacja :) Wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też w styczniu dużo się osób urodziło :)

      Usuń
  43. No to wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  44. "Dzieciobójstwo w prawie karnym" bardzo interesujący temat i zarazem niesamowicie przykry pewnie. Przychodzę ze spóźnionymi życzeniami- wszystkiego najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
  45. Sto dwadzieścia cztery buziaki dla Ciebie i Picolo na drogę :)
    Super się czyta te twoje stany wylewności: ) mamy skrajnie podobne przypadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wszystkiego najlepszego Kochana :) dużo interesujących książek oraz ciekawych recenzji :)
    Też nie lubię rozmawiać przez telefon :p I też nie umiem bekać ani gwizdać. I żeby było śmieszniej, u mnie 70% rodziny jest urodzonej w styczniu :) Fajnie, że napisałaś tyle o sobie bo dzięki temu lepiej Cię poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Urzekł mnie mały buntowniczy płód :D
    Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  48. Jeszcze sto siedem komentarzy i będzie 200!
    Wszystkiego dobrego i spełnienia marzeń. Pisz, pisz i nie przestawaj! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Spóźnionego najlepszego :* lipiec to dobry miesiąc na branie ślubu :) punkt 11 - przybij piątkę. U mnie pół rodziny się w listopadzie urodziło. Chcę, żeby moja przyszła córcia też listopadowa była, ale mąż powiedział, że kolejnego Skorpiona nie zdzierży, już mu taka żona wystarczy :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Dużo zdrówka ;) całkiem fajne te fakty o Tobie

    OdpowiedzUsuń
  51. Z tymi okularami dla dziecka to może niekoniecznie... W końcu minus i minus daje plus. Dla przykładu ja mam słabe zęby, tata juniora ma słabe zęby, a junior ma ząbki eleganckie póki co.
    Wszystkiego najlepszego oczywiście! I życzę Ci spełnienia tych marzeń o balonach - może na któreś urodziny się uda.

    OdpowiedzUsuń
  52. a punkt numer trzy to zdecydowanie zaskakujący :D
    Wszystkiego dobrego KOchana - SPEŁNIENIA MARZEŃ :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Wszystko najlepszego ;) Taki post na wesoło. Sporo się o Tobie dowiedziałam i powodzenia w nauce gotowania ;) Jestem rok starsza od Ciebie, chociaż 25 lat będę miała dopiero we wrześniu i nieraz zaliczam naprawdę koszmarne wpadki kulinarne. Teraz już co nieco umiem, ale kiedy przez pierwsze dni po ślubie karmiłam mojego męża, nieraz chodził z bolącym brzuchem ;D

    OdpowiedzUsuń
  54. Wszystkiego najlepszego! :D

    Ja też mam tak, że jak jestem zmęczona to dostaję takiej głupawki, że masakra! ;D

    OdpowiedzUsuń
  55. Życzenia spóźnione, ale szczere. Wszystkiego najlepszego :* i spełnienia wszystkich marzeń i planów :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Sto lat !!! :)
    Ja mam to samo z telefonami :P Niestety moja praca wymaga tego bym miała ciągły kontakt telefoniczny co nie jest łatwe - ale jak mus to mus :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Na początek - wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń (szczególnie tego o pisaniu) !! :)
    Jesteśmy chwilowo w tym samym wieku, chociaż ja w listopadzie Cię już wyprzedzę z ćwierćwieczem! I jak tak czytam to myślę, że ja to jednak jestem wiecznym dzieciakiem. Z Lubym jestem już z trzy lata (w sumie to nie wiem, bo daty rocznicy nie mamy), a o małżeństwie nawet nie chcę myśleć :P A jakby się oświadczył to nie wiedziałabym czy uciekać czy płakać, że taka stara jestem :D Ale takie to życie - nasz mamy to w tym wieku narzekały, że zostaną starymi pannami jak szybko nie wyjdą za mąż. I naprawdę Cię podziwiam, że jesteś na to gotowa :)
    A rzecz z włosami bardzo dziwna :D Ja bym się załamała gdyby mi nie rosły - powodzenia z drożdżami!

    OdpowiedzUsuń
  58. wszystkiego najlepszego :) patrząc na to, jak Twój blog się rozwija marzenia o pisaniu mogą zostać spełnione szybciej niż myślisz:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Też nie lubimy rozmawiać prze telefon! To zawsze jet dla nas stres, kiedyś to nawet do babci bałyśmy się zdzwonić xD
    Również 200 komentarzy u nas pięknie by wyglądało xD
    I oczywiście 1000000000000000000 lat przyszłej PANI MAGISTER i PANNIE MŁODEJ ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  62. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin ;D
    P.S Twoje odpowiedzi są przezabawne, przy czytaniu uśmiech sam wpływa na twarz ;D

    OdpowiedzUsuń
  63. Spóźnione, ale szczere wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i żeby wreszcie ktoś wypełnił Ci pokój balonami w Twoje urodziny ;) Pomysł na post genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Hahaha rozbawiłaś mnie tym początkiem z punktu 4 :D I przypomniały mi się czasy, kiedy sama też chodziłam na inwentaryzacje.
    Co do bycia świadkową, to na pewno wyprawić świetne panieńskie musisz!
    Jak do tego doszło, że za własny prezent płacić musiałaś? :o

    OdpowiedzUsuń
  65. Spóżnione stooo lat! :)
    haha, przepraszam, ale to jednak śmieszne.. wiadomo- każdy ma inne poczucie czasu, ale pół godzinki, a dwa lata? :D
    Ciekawe spostrzeżenia zanotowałaś z tymi urodzeniami- jakoś u siebie w domu nigdy na to nie patrzyłam.. :)
    Życzę Ci byś zarabiała tym pisaniem- ale byś czerpała z tego też przyjemność, a nie czuła na sobie presji czasu ): Bo styl pisania masz genialny!

    OdpowiedzUsuń
  66. Wszystkiego najlepszego! :)

    "Od dziewiętnastu lat moje włosy są tej samej długości." - moja kumpela ma to samo odkąd zaczęła farbować włosy. Przypuszczamy, że końcówki się po prostu łamią i odpadają stąd też wrażenie, że włosy nie rosną. xD

    4. Z internetowej platformy strefa:job? :D Jak tak to witam w klubie. ;P

    10. - padłam ze śmiechu i nie wstaję xD
    15. Nie daj mu spać na swoim weselu... xD
    24. Po każdej 3 nocce z rzędu tak mam, tylko mnie łapie głupawka słowna :D Ludzie z roboty coraz częściej mówią: "Alu, która to już nocka? bo nie wiem czy mam słuchawki na uszy zakładać."

    OdpowiedzUsuń
  67. Przede wszystkim chciałabym ci złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Zdrówka, szczęścia dużo miłości i spełnienia najskrytszych marzeń. ;***
    Uwielbiam posty, w których możemy się dowiedzieć co nieco o autorce bloga. Miło było poczytać, nie zaprzeczę, że również pośmiać się razem z tobą ;)

    Jeszcze raz wszystkiego dobrego!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. to jesteśmy w tym samym wieku :) wszystkiego najlepszego, sto lat spełnienia marzeń !!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  69. Może troszkę spóźnione ale wszystkiego co najlepsze, spełnienia wszystkich marzeń (bardzo podoba mi się to z pokojem pełnym balonów) i w ogóle wszystkiego najcudowniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Wszystkiego dobrego!
    Zazdroszczę Ci, że masz jeszcze tyle czasu do ślubu. Mi zostało pół roku i jestem w wielkim wirze przygotowań i stresów :) Pamiętam jak rok temu ustalałam datę i czas tak szybko minął :)

    OdpowiedzUsuń
  71. A, dołożę Ci jeszcze jeden komentarz do tego urodzinowego stosu słodkości ;D.
    Mamy kilka wspólnych rzeczy, też ogromnie przejmuję się tym co mi ktoś powie... nawet jeśli bardzo nie chce to i tak siedzi mi to cały czas na wątrobie i psuje humor.
    Ale ci fajnie, że będziesz panną młoda. Lubię liczbę 17 :)

    Z okazji urodzin (spóźnione, no ale... ale szczere!) życzę Ci przede wszystkim zadowolenia z siebie i swojego życia. Reszta się jakoś dopasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Wszystkiego najlepszego!! :D Jak dobrze,że jest ktoś starszy ode mnie (o parę dni :P) ! :D

    OdpowiedzUsuń
  73. Trochę spóźnione życzenia, ale wszystkiego naj naj naj! // A na włosy dobry chyba Merz jest, taki dodatek do diety. Ja używałam jakiś czas i widziałam efekty. Tylko nie wiem, czy na długość akurat wpływa, czy tylko na ogólny stan włosów.

    OdpowiedzUsuń
  74. Widzę, że kolejne minęły :) 100 lat życzę :D

    OdpowiedzUsuń