16 lis 2016

Spełniam życzenia, czyli z którymi bohaterami wybrałabym się na piwo!

   Domagaliście się, żebym zrobiła listę fikcyjnych bohaterów płci brzydszej, z którymi wybrałabym się na wino. Z przykrością stwierdzam, że takiej listy nie zrobię, bo mało który facet wino pija – zamiast tego poszłabym z nimi na piwo – bo to taki męski i dość dobry trunek, z którym sobie poradzę.


   Mark Darcy – wyjaśnijmy sobie jedno – nie lubię gościa. Przez dwie pierwsze części „Bridget Jones” naprawdę mu kibicowałam i trzymała kciuki, żeby ta dwójka była razem. Niestety, ostatnia część przygód tej zakręconej angielski sprawiła, że zwątpiłam w Marka totalnie. Przecież to takie ciepłe kluchy, że trudno byłoby z nim żyć! Ciągle tylko praca, praca i praca, przeplatana gdzieniegdzie z jego angielskim i irytującym flegmatyzmem.
   Mimo że jestem kobietą i to kobietą totalną – czyli że płaczę na ckliwych filmach – wzięłabym go na męską rozmowę i powiedziała co o nim myślę. Może by się koleś ogarnął.


   Jack Sparrow -  W sumie, to do eleganckiej restauracji bym się z nim nie wybrała, bo upiłby się i narobiłby mi tylko wstydu (poza tym nie wiem czy Jack dysponuje jakimkolwiek garniturem.) Ale rejs na Czarnej Perle brzmi zachęcająco, o ile mają tam łazienkę. Mają, prawda?


   Hercules Poirot – mały, sympatyczny, jajogłowy Belg jest moim idolem jakoś od dwudziestu lat. Czyli od momentu, kiedy próbowałam czytać kryminały mojej mamy i literowałam jego trudne nazwisko, próbując zrozumieć co to może znaczyć. Wszystkie seriale o agentach FBI, CSI i innych tym podobnych drukowanych literkach, chowają się głęboko - tam, by rozwiązać zagadkę, trzeba się nabiegać, nazbierać dowodów, ustalić tożsamość ofiary i kognacje do czwartego pokolenia wstecz.
A Poirot na spokojnie wysłuchuje świadków, zasiada w fotelu, wytęża szare komórki i już wie!
  Gdybym poszła z nim na piwo – chociaż on pewnie wolałby brandy – to przy okazji rozwiązalibyśmy jakąś zagadkę, przyłapali barmana na zabójstwie albo wpadlibyśmy z sam wir wydarzeń, z którego – dzięki jego głowie – wyszlibyśmy zwycięsko!


   Crowley, Castiel i Dean, czyli trio z „Supernatural”. Sama nie lubię, więc jego zostawiłabym w domu a wieczór w towarzystwie diabła, anioła i łowcy potworów wszelakiego rodzaju, musiałby być ekscytujący.
   Naczelny diabeł, cynik, erotoman i fan dobrze skrojonych angielskich garniturów. Z cudownym angielskim akcentem i swoim wewnętrznym urokiem byłby pysznym towarzyszem zabaw! Anioł bez skrzydeł, w beżowym prochowcu i totalnym niezrozumieniem dla ludzkich uczuć, który nie rozumie, jak można upić się alkoholem, po dwóch kolejkach zacząłby śpiewać Makarenę, wywijając nieskładnie rękoma. I w końcu Dean, słodki twardziel, którego uśmiech rozbraja wszystkich.  Spotkał się z każdym z kim warto się spotkać, wykluczając jedynie papieża i Chucka Norrisa, chociaż kto wie, jestem dwa sezony do tyłu, więc może i oni już się tam pojawili. Jest przewspaniały, bo jemu chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby w miarę bezpieczny sposób dotachać swojego brata do wieku starczego, żeby umarł w spokoju grając w szachy z innymi emerytami. 



   Christian Grey. Naprawdę, to nie żart. Wybrałabym się z nim do baru, żeby zrozumieć może w końcu, o co tyle szumu! I wzięłabym ze sobą ołówek, żeby móc go przegryzać, jeśli pan Grey straciłby nagle zainteresowanie rozmową ze mną i zacząłby się rozglądać za jakąś licealistką, bo wiecie – one są bardziej uległe, nie to co kobieta mająca na karku ćwierć wieku ratunku, jestem stara! I może gdybym się przekonała, że Grey ma w sobie „to coś”, to i te książki dałabym radę przeczytać? I wtedy nadążałabym w końcu za literacką modą!

   A Wy? Z kim umówiłybyście się na piwo? 

   PS - Dzisiaj ktoś szukał mojego bloga po haśle "Szósta klepka, scenariusz lekcji". Uczę młode pokolenia! Wprawdzie pośrednio i przypadkowo, ale heloł! Nawet Einstein od czegoś zaczynał. 

97 komentarzy:

  1. Jackiem i Christianem też bym się wybrała na piwo i to dokładnie w tym samym celu! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Christianem bym pogardziła jednak, w ogóle mnie nie kręci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, ale wiesz - chciałabym poznać jego fenomen :D

      Usuń
  3. Z Markiem Darcym - no way! Co ja bym z nim robiła. Zanudziłby mnie na śmierć. Trzeba mieć na jego punkcie takiego fioła jak Bridget, żeby z nim wytrzymać. Za to z Jackiem Sprarrowem to ja już lecę na piwko.
    Jako, że uwielbiam Brada Pitta, to wybrałabym się na piwo też z postacią jaką grał w "Burn After Reading" - totalnie zakręcony film i owy bohater, ale czasem lubię takich szaleńców :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piwa nie piję - w ogóle nie piję alkoholu ale z Jackiem Sparrow'em jak pić to chyba tylko rum ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by się skusił na piwo ze mną :D

      Usuń
    2. Piraci piwa ne piją :D Ale z Twojego towarzystwa na pewno by skorzystał :D

      Usuń
  5. Świetny tekst, ale Pan Darcy kojarzy mi się od zawsze z Dumą i Uprzedzeniem i pierwsza postać do piwa mi nie pasowała, potem dopiero przeczytałam i wszystko się wyjaśniło :P

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo tak go przewrotnie nazwali :D Z tamtym Panem Darcy nie wypadałoby mi pić piwa :)

      Usuń
  6. Ze Sparrowem też bym poszła. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hercules Poirot jest mój! No chyba, że się podzielimy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, możemy się podzielić, bo nie umiem się bić :D

      Usuń
  8. Ja wybrałabym się z Ezrą Millerem - ''Kevinem'' z filmu ,,Musimy porozmawiać o Kevinie'' :D

    Pozdrawiam i życzę cudownego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego filmu :( i mi teraz smutno i źle.

      Usuń
  9. Z Jackiem to ewentualnie mogłabym się napić rumu :D tzn on by pił, a ja bym go adorowala ;)
    Z Greyem też bym mogła pójść, byleby by był w tych swoich podartych gaciach, posmialabym :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pijam piwa, ale z Christianem chętnie bym poszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez alkoholu bym z nim nie wytrzymała :D

      Usuń
  11. Jack Sparrow - też poszłabym z nim na piwo, ale nie pije alkoholu (lub w tylko odrobinę). Zaskoczona jestem Greyem...aktor mi się nie podoba, więc nie poszłabym z nim, ale i ten z wersji książkowe też mnie odstrasza. W sumie nigdy nie myślałam o bohaterach filmowych w taki sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja tam wytłumaczyłam dlaczego bym z nim wyszła :D

      Usuń
  12. Jest kilku aktorów z którymi umówiłabym się na piwo - ale... z dwoma to ja już na tamtym świecie mogę je wypić - więc chłopaki trochę na mnie poczekają ;) Po drugie... Po tym jak mój drugi ulubiony aktor zmarł - powiedziałam sobie, że już więcej na głos nie powiem (i nie napiszę) do kogo mam słabość, bo mam wrażenie, że to jakaś klątwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie lepiej ich na głos nie wymieniaj :)

      Usuń
  13. Poirot i Sparrow u mnie też by byli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam na początku, że "już u mnie byli" i nie wiedziałam o co chodzi :D

      Usuń
  14. Ja tam bym poszła - obojętnie gdzie, sam fakt, że by się zgodził byłby dla mnie szczęściem. Z moim ukochanym Johnem Thorntonem :)))))))))) I żaden inny!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam go wygooglować, bo nie wiedziałam kto to :D

      Usuń
    2. Nie... no błagam! Nie znasz najbardziej romantycznego faceta w historii?? to dobrze!:D mam mniej konkurentek ;)))

      Usuń
  15. Uhuhuuu widze mamy podobny gust jak i myśli :D Też bym poszła, z każdym z nich haha :D

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
  16. O, rany. No, co jak co, ale pana Greya się tu najmniej spodziewałem. No, może to chociaż wynika z mojej prywatnej wzgardy dla tej serii książek, ale co ja tam wiem! ^^

    Pytasz o postacie literackie, ale się wstrzymam, bo a) pytasz się pań, b) byłoby mi się wstyd przyznać. XD

    Trzymaj się ciepło~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja też nim gardzę :D Napisałam tam, że poszłabym z nim, żeby zrozumieć jego fenomen, bo go nie rozumiem :P

      Usuń
  17. Jack Sparrow i Herkules Poriot - z nimi chętnie wybrałabym się na piwo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z nich wszystkich wybrałabym tylko Jacka. Ma w sobie to coś <3

    OdpowiedzUsuń
  19. z Jack'iem Sparrow nawet ja bym się wybrała na piwo:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Johnny Deep dla mnie wygrywa, jako Jack Sparrow jest fenomenalny :D dodałabym jeszcze Wilka z Wall Street - czarujący biznesmen? Grey to nie to samo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nienawidzę DiCaprio jeszcze bardziej niż fikcyjnego Grey'a :D

      Usuń
  21. Ja też wybrałabym się z Deanem, Castielem i Crowleyem na piwo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaskoczyła mnie Twoja chęć wypicia piwa z Greyem ;)
    Ja bym poszła na piwo z Damonem z Pamiętników Wampirów :) Żeby zatonąć w jego oczach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to piwo z przymusu tak jakby :D
      Damon mógłby mnie ugryźć, więc bym się bała :D

      Usuń
    2. Czyli chciałabyś, ale byś nie chciała? :D
      Ja bym się nawet mogła na to zgodzić :D Może nawet sama bym to zaproponowała xD

      Usuń
  23. Ja bym powiedziała Crowley, Castiel, Dean i Sam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Deana, Castiela i Croweleya nie znam, a z resztą chętnie też poszłabym na piwo ;D Ale jednak mnie przeciwnie do ciebie 50 twarzy Grey'a bardzo się podobało i o innych rzeczach wolałabym pogadać z Christianem :D
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz to trio poznać - jest niesamowite ;)

      Usuń
  25. A ja nie wiem z kim bym chciała iść na piwo... Serio, chyba jednak wolę kobiece towarzystwo przy winie;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Sprowem też bym nie pogardziła, ale Gray totalnie mnie zaskoczył w tym zestawieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nikt nie czyta tego, co ja tam piszę :)

      Usuń
  27. Muszę przyznać Ci rację, panu Darcy'emu w nowej części filmu wielokrotnie miałam ochotę walnąć po głowie czymś mocnym... No ale jednak nie potrafię. Oj winka to bym się z nim napiła! W ogóle chyba byłoby mi ciężk tylko kilka bohaterów wybrać, tak sobie myślę.

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, wpadnij do mnie na bloga jak znajdziesz chwilkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam, dziękuję, dostosuję się do nominacji :)

      Usuń
  28. Grey'a niestety nie ogladałam, Darcy mógłby mnie zanudzić, wolałabym Daniela Cleavera jako, że lubię Hugh Granta:)Jakby tak się zastanowić to pewnie znalazłoby się jeszcze kilku innych, ale nie z Twojej listy.

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja z żadnym z tych panów bym na piwo nie poszła. Pewnie dlatego, że albo ich nie znam, albo nie cierpię. :D W sumie z nikim bym nie poszła, bo nie piję, ale to tylko taki mały szczegół. ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Twoja uwaga o Sparrowie była bezcenna :)
    Nie wiem, z kim ja bym poszła, raczej zastanowiłabym się, kto poszedłby ze mną, a potem wyeliminowałabym resztę nienadającą się.

    OdpowiedzUsuń
  31. Poirot to mój faworyt, zdecydowanie z nim najchętniej wybrałabym się na spotkanie z jakimś alkoholem w tle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to musiałby być alkohol wytworny :)

      Usuń
    2. I dobrze, odrobina luksusu nie zaszkodzi :D

      Usuń
  32. Ciekawy post :D Sama nie wiem z kim bym poszła, nikt mi nie przychodzi do głowy, chyba z nikim :D

    OdpowiedzUsuń
  33. piwo z panem grey by nie było piwem:D tylko robieniem ekhm pianki;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Sheldon z Teorii wilki go wybuchu ^^ O ja i Will z Zanim się pojawiłeś ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. spotkanie z panem Sparrow to byłoby coś :D aczkolwiek, faktycznie, restaurację należałoby sobie odpuścić :D
    również nie rozumiem fenomenu Greya, totalnie nie moja bajka.
    Pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Z Markiem Darcy raczej bym na piwo nie chciała pójść, ale za to z Colinem Firthem zjadłabym nawet kolację :D

    OdpowiedzUsuń
  37. A pirata to nie lepiej na rum? :>
    Bardzo ta Twoja lista nieoczywista, ale bycie zaskakującym to jeden z największych plusów Twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja tam bym z Tobą poszła na piwo :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z panem kapitanem to i aj bym poszła, ale wydaje mi się że on pija głownie rum :D z resztą w moim przypadku byłoby ciężko bo nie pijam mocnych alkoholi :D
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja bym zabrała na piwo Tony'ego DiNozzo i Jethro Gibbs'a z NCIS (a ja znowu swoje), Hektora (Eric Bana) z Troi i Thranduil'a z Hobbita... o tak fajnie by było :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Na pewno z kapitanem Sparrowem :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja na pewno z Markiem Darcy :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja bym poszła z jakimś sexy drwalem, np. z Majami z PittBulla albo z Adrianem Kusiem z Belfra :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jack Sparrow - bez dwóch zdań. Zazwyczaj piwa nie pijam, ale dla niego wypiłabym chyba wszystko. :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie oglądałam 3 części Bridget więc w podskokach poszłabym z Markiem Darcy :D jeszcze bym poszła z Marschallem z HIMYM oraz Leonardem z Teorii wielkiego podrywu :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja bym się chętnie wygrała z Alex z Orange is the new black :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Z Markiem Darcym idę w ciemno, ale Greyem też nie pogardzę :) Czuję, że oba spotkania byłby naprawdę zabawne :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja bym się umówiła z moim ulubionym aktorem, którego tu nie ma, z Denzelem Washingtonem :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja Marka jeszcze bardziej lubię po 3 części Dziennika Bridget Jones :P

    OdpowiedzUsuń
  50. Rewelacyjny wpis. Uśmiechałam się szeroko, gdy go czytałam. Teraz też uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Zastanawiam się sama, z którym aktorem umówiłabym się na piwo ... i nie przychodzi mi do głowy żaden. Chyba dawno nie oglądam dobrego filmu, czas to zmienić i przypomnieć sobie paru aktorów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Na piwo? Tylko z Geraltem! Chociaż on i tak kocha tylko Yenn...

    OdpowiedzUsuń
  52. Lista całkiem nam się pokrywa - Christiana Greya zamieniłabym tylko na kogoś innego. Tylko na kogo? Zbyt wielu bohaterów przychodzi mi do głowy.

    OdpowiedzUsuń
  53. A ja bym poszła z Potterem :D może by mnie porwał do świata magii :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Jack Sparrow, Grey i może Potter ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja najbardziej chciałabym się spotkać z Severusem Snape'em :) Mam ogromną słabość do tej postaci i jeszcze głos Rickmana - cudo :D Mogłabym go słuchać godzinami, o ile miałby mi coś do powiedzenia, haha!

    OdpowiedzUsuń
  56. Biorę wszystkich oprócz ostatniego typa:)

    OdpowiedzUsuń