29 lis 2016

Chcecie poznać prawdę o mężczyznach?


   Mówi się, że ciężko jest zrozumieć kobietę. Cóż, ja uważam, że jest coś trudniejszego do opanowania – zrozumienie mężczyzny przez kobietę. Bo jak zrozumieć nagłe milczenie, posępny wzrok i całkowite wyłączenie się z rzeczywistości? Po kobiecemu to nic innego jak wielki, ogromny, skierowany w stronę całego wszechświata FOCH. U mężczyzn jest to po prostu… odpoczynek. Naprawdę! Oni odpoczywają w taki sposób, w jaki my się obrażamy.

   Jako że niedługo zostanę pełnoprawną żoną, postanowiłam zainteresować się tematem i bliżej poznać mężczyzn. Żeby łatwiej się nam żyło.  W tym celu przeczytałam książkę „Czasem czuły, czasem barbarzyńca.” Jest to swojego rodzaju dialog pomiędzy dwoma mężczyznami. Dialog o tym, co to oznacza być mężczyzną. I już na samym początku panowie zaznaczają, że ich punkt widzenia nie spodoba się każdemu.

   Trudno jest stwierdzić, jaki powinien być współczesny mężczyzna. Kiedyś, to wiadomo było, że ma mieć maczugę, przepaskę na biodrach i kawałek mamuta w rękach. Obecnie wymagamy od nich brody, królewskiego szyku, czułości, zdecydowania, partnerstwa i siły. A później dziwimy się, że coraz więcej schizofreników na świecie.
   Książka porusza wiele tematów: relacji pomiędzy ojcem a synem, synem a matką, seksualności, pracy, męskiej przyjaźni, emocjach (tak, mężczyźni mają emocje!) i zdrowiu.

   Dużo miejsca poświęconego jest relacji matki z synami; Jacek Masłowski, jeden z autorów, wprost mówi, że, aby facet mógł stworzyć prawidłową relację z kobietą, musi odciąć pępowinę emocjonalną, która łączyła go z matką. Bo bezsprzecznie jest ona najważniejsza w pierwszych latach życia dziecka, ale później musi dać mu dorosnąć. Być obok, ale uczyć go, że nie jest najważniejsza w jego życiu. Musi umieć zrobić miejsce dla innej kobiety, która się kiedyś pojawi. Ha, już widzę siebie, robiącą miejsce dla kogokolwiek. Mój biedny syn. Moja biedna synowa.

   Biorę tę książkę całkowicie serio, ponieważ jest w całości stworzona przez mężczyzn. A oni z siebie bardzo rzadko mówią o takich ważnych aspektach, które nas – kobiety, w ich naturze szaleje intrygują. Tutaj podają nam 270 stron samej prawy o samych sobie. Prawdy brutalnej, bo kto by pomyślał, że oni boją się seksu? Że kiedy my zakrywamy swój cellulit i pojedynczego żylaka na łydce, on jest tak samo zestresowany i wciąga lekko wystający brzuch? Kto by się spodziewał, że mężczyźni obawiają się ojcostwa i że czują się odtrąceni, kiedy to my w nocy wstajemy do małego rozdarciucha a jemu dajemy spać? Dlatego u mnie będzie wstawał mąż, żeby się nie poczuł odtrącony!

   Co zawsze mnie fascynowało, to męska przyjaźń. Pewnie dlatego, że kobieca jest bardzo trudna i skomplikowana; bo baby ciągle się obrażają, bo się obgadują, bo przeinaczają rzeczywistość. U facetów jest łatwiej. Chociaż sam proces nawiązywania przyjaźni jest trudniejszy niż u nas. Bo wiecie, kilka przegadanych nocy, kilka wypitych butelek wina, kilka wspólnie wylanych łez i nić porozumienia sprawiają, że otwieramy się na tą drugą kobietę i po latach możemy nazywać ją przyjaciółką. U mężczyzn jest tak, że lata znajomości, rozmowy o meczach, pracy czy poziomu wredności dzieci wcale nie są równoznaczne z nawiązaniem prawdziwej, silnej, przyjaźni.

„Dzięki tym spotkaniom, tej bliskości, otwartości pojawia się świadomość, że jak w życiu cokolwiek trudnego ci się zdarzy, to masz kilka numerów telefonów, na które możesz zadzwonić, powiedzieć „Słuchaj, nie wiem, nie rozumiem, potrzebuję twojej pomocy”. I wiesz, że ją dostaniesz.”

   Myślę, że jest to pozycja nie tylko dla kobiet, które chcą zrozumieć mężczyznę, ale również książka idealna dla samej płci brzydkiej. Bo oni boją się – nawet między sobą – przyznawać, że potrzebują się wygadać. Że czasami samo pokopanie piłki i wypicie piwa nie wystarcza, że potrzeba wygadania się, interakcji, w której będzie można powiedzieć: „Stary, słuchaj, tracę ją i nie wiem jak sobie z tym poradzić.” I może jak zobaczą, że inni faceci tak rozmawiają i – wow! – nawet potrafią się przytulić, bez żadnych gejowskich podtekstów, to bardziej się otworzą w stronę swojego kumpla?

   Jeden z rozdziałów poświęcony jest ojcostwu a raczej jego dwóm obliczom: ojcostwu skierowanemu do synów i ojcostwu skierowanemu do córek. Bo inaczej wychowuje się córkę a inaczej syna. Jednak w obu relacjach najważniejsze jest jedno: obecność. To, od czego stroni wielu mężczyzn, bo boi się, że zrobi coś źle, bo „przecież matka zrobi to lepiej”, „bo co ja się będę wtrącał w wychowanie”. Trzeba być, żeby móc być rodzicem.

I, mężczyzno, pamiętaj:

„Jeśli się już zdecydowałeś wejść w relację z kobietą, mieć z nią dzieci, to musisz być świadomy, że decydujesz się również na to, że tego świętego spokoju będziesz mieć znacznie mniej. I to się nazywa odpowiedzialność.” 


90 komentarzy:

  1. To ja też chcę zrozumieć mężczyznę, może kiedyś się uda ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jak to przeczytasz to będzie Ci łatwiej :)

      Usuń
  2. Ciekawe, ciekawe. Może chociaż trochę pomoże mi poznać mojego faceta :D

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas 😍
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam wywiad z autorem, świetna książka sie zapowiada:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna :) I mądrze jest napisana :)

      Usuń
  4. Jakoś nie czuje potrzeby sięgania po nią, ale wygląda nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz mi powiedzieć, że rozumiesz mężczyzn? :D Czy nie chcesz ich rozmieć? :)

      Usuń
  5. Czyli mówisz, że ta teoretyczna ignorancja mężczyzn to odpoczynek? Może coś w tym jest. To może być przełomowe odkrycie, a ile kobiet miałoby wreszcie klarowną informacje co też się dzieje z ich facetem... Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest to potwierdzone! Pytałam mężczyzn :)

      Usuń
  6. Chyba nie chcę wiedzieć co im tam w głowie siedzi. Lepiej niech mój brat sobie to poczyta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wolę wiedzieć z czym mam do czynienia :)

      Usuń
    2. Świetne określenia "z czym" :D hahaha :D strzał w 10 :D

      Usuń
  7. Czytając Twoją recenzję z każdym kolejnym zdaniem byłam coraz bardziej przekonana. Ale kiedy przeczytałam, że jeden z rozdziałów poświęcony jest ojcostwu to już lektura stała się moim "must have"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujesz ojcostwo dla jakiegoś kawalera w najbliższym czasie? :)

      Usuń
  8. Przydałoby się przeczytać. Dobrze, że trafiłam na recenzję tej książki u Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze polecam co dobre ;) i odganiam od tego, co złe :)

      Usuń
  9. Nie spodziewałam się, że ta książka mnie zaciekawi, ale po Twojej recenzji mam ochotę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaah dobra ksiazka raczej poradnik...i ostatni cytat wymiata ;) ciesze sei ze wpadlam i takei cos zoabcyzlam. pozdrawiam i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poradnik też nie do końca :) coś pomiędzy ;)

      Usuń
  11. To facetów da się zrozumieć? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da! Ale to, że się ich rozumie nie oznacza, że przestają wkurzać :D

      Usuń
    2. Jestem w szoku, bo zawsze myślałam, że mimo wszystko ich rozumowania nie da się zrozumieć. :D
      A wkurzanie to już chyba inna strona.:D

      Usuń
    3. Da się, da :D Jestem na to świetnym przykładem ^^

      Usuń
  12. Też chciałabym icj zrozumieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bym chciała sięgnąć po ten tytuł. Dlaczego? nie ukrywajmy, każda z nas potrzebuje czasem barbarzyńcy - "poradnik" bosko się zapowiada :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie chcę poznać prawdy o mężczyznach, wolę żyć w niewiedzy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O, taką książkę to z przyjemnością bym pochłonęła, bo nawet najbliższy i najbardziej kochany mężczyzna to jednak zawsze trochę tajemnica. A móc spojrzeć na świat przez chwilę z jego perspektywy - bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę tak, jakby być w ich skórze :)

      Usuń
  16. Nie wiem, czy chciałabym się sugerować w związku tak ogólną książką, chyba lepiej skupić się na swoim własnym egzemplarzu i studiować empirycznie, każdy jest inny!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tam są uwagi ogólne :) odnoszące się do mężczyzn w całości, bez szczegółów :) więc jedno nie przeszkadza drugiemu :)

      Usuń
  17. Kupię bratu pod choinkę. Albo tacie. A potem i tak sama przeczytam i będę się czuła taka mądra! Książka wydaje się naprawdę świetna ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i masz pomysł na prezent przynajmniej :D Nie musisz dziękować :*

      Usuń
  18. Bardzo ciekawy post! Z chęcią bym przeczytała książkę :)
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/
    Odwdzięczam się za każdą obserwację :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz jaka jest prawda o mężczyznach? Rozwijają się przez pierwsze 3 lata życia, a później już tylko rosną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama twierdzi, że przez pierwsze dwa lata:P

      Usuń
    2. Kwestia sporna :D Mój Łukasz to tak spokojnie na pięciolatka się czasem zachowuje :D

      Usuń
  20. Po tytule postu od razu mam w głowie film "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa książka, chętnie bym poczytała ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem można poznać swojego mężczyznę poprzez rozmowę. Facet też człowiek. Osobiście mamy wypracowany schemat: rozmowa na trzech torowiskach: małżeńskie, koleżeńskie i przyjacielskie torowisko. Pada tylko jedne słowo: pogadamy? i wiem, że coś trzeba wypracować nowe podłoże. Taka książkę mogłabym zakupic szwagrowi, bo to typowy zatwardziały facet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że nie każdy facet powie Ci wprost, że potrzeby mu kolega do wygadania się, albo że przeraża go wizja odpowiedzialności :) Warto rozmawiać, jasne jak słońce, ta książka może tylko w tym pomóc :)

      Usuń
  23. A mówią, że to niby MY kobiety jesteśmy skomplikowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubie takie książki :) Chociaż każdy facet jest jednak inny, jak i kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego trzeba traktować to ogólnikowo :)

      Usuń
  25. Nie słyszałam o tej pozycji, a jednak jej dialogowa konstrukcja bardzo mnie intryguje. Typowo męska rozmowa może być dla wielu kobiet szansą na zrozumienie nietypowych zachowań. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. hah, szczerze powiem, że nigdy nie miałam problemu ze zrozumieniem mężczyzn. Może to dlatego, że sama, jak na kobietę jestem dość niestandardowa :D moja przyjaciółka mówi o mnie "mój przyjaciel Ewelina" a tata, gdy dzwoni pyta się "cześć syneczku, co tam?". Kumple czasem też się zapominają i opowiadając mi coś mówią "no stary, mówię Ci" :D ale pozycja literacka faktycznie ciekawa :) a punkt o pępowinie i relacjach z matką to sama prawda :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopczyca z Ciebie? :) Ja z facetami dogaduję się lepiej niż z kobietami, ale z drugiej strony jestem 100% kobietą ;D

      Usuń
  27. Myślę że wszystkie tego typu podręczniki nalezy traktować z przymrużeniem oka ;) każdy jest inny ;) niech przeczyta ta książkę Twoj narzeczony wtedy zweryfikujesz co się sprawdza w odniesieniu do niego :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Taaaak, skąd ja znam te fochy... Niejednokrotnie mówiłam mojemu, że on obraża się częściej niż ja, a tu proszę- on odpoczywał! :D co za niedopatrzenie :) chętnie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  29. A podobno to kobiety są trudne do zrozumienia :D Może się skusze na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. I tak jestem zdania, że kobietę ciężko zrozumieć, caly czas zmieniają zdanie, trudno nadążyć :) ale myślę że to kwestia sporna
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię tego typu książki. Chętnie sobie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Faktycznie, podobne nas refleksje dopadł :D to jest znak! :) Ja Ciebie podziwiam, że jesteś odważna decyzji bycia do końca z tym jednym, jedynym. Nie wiem czy mnie to kiedyś dopadnie;);)

    OdpowiedzUsuń
  33. Na pewno ciekawa książka, z chęcią bym poczytała :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Hehe no jasne, że facet jest taką samą zagadką jak kobitka ;D
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  35. Brzmi intrygująco. Chyba kiedyś skuszę się na lekturę ;) Na pewno zapiszę sobie tytuł żeby nie zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakoś mnie nie interesują tego typu książki. Wolę sama poznawać drugą osobę, a nie uczyć się stereotypów.

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą książką. Muszę na nią zapolować:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Moje podejście jest takie, że charakteru nie determinuje płeć i z przymrużeniem oka podchodzę do wszelkich mądrości typu "kobiety robią tak, a mężczyźni tak". Także nie jestem zdziwiona, że mężczyźni mają obawy i rozterki takie jak kobiety :) Możliwe, że kiedyś sięgnę po książkę, ale potraktuję ją raczej humorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię tego typu publikacje. Zawsze można się przy tym uśmiać do łez :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Mój Luby jest taki skomplikowany, że nie wiem czy ta książka mi pomoże ale myśle, że warto spóbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  41. temat rzeka, sporo się mówi o kryzysie męskosci, faceci sami nie wiedza, jacy powinni byc, gubia sie w skrajnych oczekiwaniach, tak zgadzam się - zrozumiec mezczyzne wcale nie jest latwo

    OdpowiedzUsuń
  42. Podoba mi się cytat końcowy, ale spójrzmy prawdzie w oczy; to działa w dwie strony :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Książka ciekawa nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dobrze nazwane "odpoczywanie" XD Mój przez ostatnie kilka dni odpoczywał, a dziś wstał i humor wyśmienity - może dlatego, że mój się już z tego wszystkiego zepsuł ? Trudno powiedzieć ;) Przeczytałam mu twój post, porrzał trochę, a przy wzmiance o baniu się sexu, wciągnął swój lekko odstający brzuch.... Hehehehe, widziałam katem oka :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Chętnie bym przeczytała ;) na szczęście ja z moim chłopakiem rozumiemy się bez słów i jesteśmy ze sobą bardzo szczerzy ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Zrozumieć faceta? Chyba nie takie trudne, grunt to nie robić nadinterpretacji jego słów :) Co powiedział tak jest, nie ma co się tam szczególnie doszukiwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wiele osób myśli, że facet to taka prosta istota ludzko - tylko by leżał przed telewizorem, popijał piwo i objadał się chipsami. Cóż, wcale tak nie jest. I fajnie, że tak książka to pokazuje. Większość kobiet, ale i mężczyzn też, powinna ją przeczytać :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie, gdzie pojawiła się recenzja książki "W otchłani".
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  48. Z chęcią zajrzę do tej książki:) Mam to szczęście, że mam fantastycznego męża - kumpla, to naprawdę skarb:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Co zrobić jeśli poznało się tego czułego barbarzyńcę, który oczarował i zawrócił w głowie, a w domu mój prywatny takim czułym barbarzyńcą nie jest?
    #jakżyćagato#jakżyć

    OdpowiedzUsuń
  50. My nie rozumiemy ich i zapewne oni nas, jesteśmy z innych planet :)

    OdpowiedzUsuń
  51. A mi się coraz częściej wydaje, że bardziej rozumiem mężczyznę niż kobietę :)

    OdpowiedzUsuń
  52. uuu może być ciekawa :D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Ich się tak na prawdę do konca nie rzogryzie, prawdy więc nie poznamy

    OdpowiedzUsuń
  54. Jak spojrzałam na tytuł, to myślałam, że to jakiś felietonik, a tu zaskoczenie. Ale przyznam, że mnie zaciekawiłaś i chyba sięgnę po ten tytuł, żeby sprawdzić, co tam siedzi w głowie mego lubego. :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Cóż, czasem wydaje mi się, że chłopcy to jakieś pozaziemskie istoty, z którymi nie można znaleźć porozumienia.. Może kiedyś z tego wyrosną :p
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Zaciekawił mnie świat mężczyzn z perspektywy ich uczuć i toku myślenia! Chętnie zagłębię się w temat, żeby lepiej zrozumieć płeć "brzydszą". :)

    OdpowiedzUsuń
  57. O! To zdecydowanie książka, którą muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  58. bardzo ciekawe, chętnie przeczytam :D ciekawe, czy opisany punkt widzenia zgodzi się z moim studium męskich zachowań xD
    bardzo fajna recenzja.

    OdpowiedzUsuń