13 sty 2015

"Sędzia" czyli pokusiłam się na filmową recenzję.

Po raz pierwszy pokuszę się o napisanie recenzji filmu. Filmu, który wgniótł mnie w ziemię i na długo nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Do polskich kin wszedł w październiku ubiegłego roku, ale obejrzałam go dopiero za namową przyjaciółki kilka dni temu. Pamiętajcie, że to moja pierwsza próba jak krytyka filmowego i nie bądźcie za surowi. 


 Joseph Palmer całe swoje życie spędził w prowincjonalnym miasteczku pracując jako sędzia. Prowadził szczęśliwe życie i miał wszystko, czego może wymarzyć sobie dorosły mężczyzna, dom, piękną żonę i trzech uroczych synów; Glena, który miał szansę zostać znanym sportowcem, Hanka, który był jego oczkiem w głowie i najmłodszego Dale'a, lekko upośledzonego, ale pełnego miłości i oddania. Sądził w rozprawach o drobne przestępstwa, rozsądzał zwaśnionych sąsiadów, kilka razy wydawał wyrok w poważniejszej sprawie. Na sali sądowej popełnił tylko jeden błąd; uwierzył chłopakowi, że jego agresja wobec dziewczyny była błędem, którego nigdy więcej nie powtórzy. Wyrzuty sumienia sędziego Palmera, że mu uwierzył, zaważyły nie tylko na jego dalszym życiu, ale także na relacjach ze środkowym synem.

Hank Palmer przez niemal całe swoje dorosłe życie starał się jak najbardziej różnić od swojego ojca. Z niegdyś ukochanego syna stał się wyrzutkiem, osobą, z którą Joseph chciał spędzać jak najmniej czasu. Hank przeprowadził się do wielkiego miasta i został adwokatem broniącym najbogatszych i najgorszych przestępców. Jego hasło brzmiał „niewinnych na mnie nie stać.” Założył rodzinę, ale jak to w bajkach nie bywa, nie wszystko toczyło się zawsze szczęśliwie. Brak zainteresowania żoną w końcu przyniósł swoje konsekwencje a Hank potraktował to jako osobistą porażkę i wstydził się przyznać do problemów nawet przed braćmi. 


Światy ojca i syna łączą się ze sobą ponownie w momencie, kiedy umiera najważniejsza osoba w ich życiach – żona i matka. Ich trudne relacje nie pozwalają na wspólne opłakiwanie zmarłej, samo przywitanie ojca z synem po latach rozłąki kończy się na podaniu sobie dłoni. Ciężka atmosfera i chłód ze strony ojca sprawiają, że Hank wyjeżdża na drugi dzień po pogrzebie. Jednak jeszcze w samolocie dostaje informacje, że musi wrócić, bronić ojca, który został oskarżony o morderstwo.

Oglądanie ich relacji jest jak jazda na roller-coasterze. Relacja pełna gniewu, niewypowiedzianego żalu i pretensji, podsycana dumną i niezłomnością obu panów sprawia, że trudno jest wyjść na wierzch prawdziwym emocjom. Hank walczy o wolność ojca, chociaż z chęcią pożegnałby się z nim na zawsze. Joseph natomiast nie chce, by jego spuścizna poszła na marne, jednocześnie zaniedbując to najważniejsze co po nim zostaje – syna. Stojąc ramię w ramię na sali sądowej, ciągle walczą między sobą.

Jestem zachwycona grą aktorską, poczynając od głównych bohaterów na epizodycznych postaciach kończąc. Nawet niepozorny strażnik z sądu, gdzie pracował Palmer znakomicie odegrał swoją rolę. Ale bezsprzecznie największe brawa należą się dwóm Robertom, którzy wcielili się w pierwszoplanowe role i Jeremiemu Strongowi, grającego upośledzonego Dale'a, który wolał oglądać świat przez oko kamery niż własnymi oczyma. Nagrywał swoja rodzinę a potem w ciemnej piwnicy tworzył z pojedynczych scen film pokazujący to, co w rzeczywistości nie było – kochającą się rodzinę.

„Sędzia” to film o trudnych relacjach między ojcem a dorosłym synem. To sprawozdanie z trudnej miłości, która ciągle ukryta pod płaszczem ostrożności i niepewności nie miała okazji ukazać się do końca. Jak dla mnie „Sędzia” zasługuje na miasto arcydzieła. Moje serce skradł właśnie tą oschłą męską miłością. 




130 komentarzy:

  1. ciekawie się zapowiada ten film ! Aż chyba go obejrzę :3
    Poklikałabyś w link Sheinside w poście ? Z góry dziękuję <3
    Obserwujemy? Zaobserwuj i poinformuj o tym u mnie a na 100% się odwdzięczę
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, powinnas cześciej je pisać, świetnie Ci to wyszło:) A film? Faktycznie mnie zainteresował, dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się pokuszę o to ^^ o ile znajdę czas na oglądanie filmów :)

      Usuń
  3. Faktycznie na miano arcydzieła zasługuje, bo moje skamieniałe filmowe serce tak kopnął, że wywijało fikołki przez kilka dni po seansie. A mi z reguły żadne filmy się nie podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno będzie znaleźć drugi tak dobry film :)

      Usuń
  4. Nie oglądałam :))

    Oh tak, dokładnie jak piszesz! *o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać powrotu do pracy <3

      Usuń

  5. ogólnie bardzo interesująco piszesz i z chęcią chcę sie wracać do takiego bloga
    PS cudowny szablon
    A co powiesz na wspólną obserwacje? Jak coś to daj znać u mnie ♥
    zapraszam do siebie KLIK♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Znajoma bardzo mi polecała, więc na pewno obejrzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pożałujesz, film jest fenomenalny :)

      Usuń
  7. hm słyszałam o filmie ale jakoś mnie nie kręci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj obejrzeć pierwsze 10 minut :)

      Usuń
    2. na youtubie poszukam czy jest;p

      Usuń
    3. Chyba za prędko, żeby film był na youtube :)

      Usuń
  8. Gdybym tylko miała trochę więcej czasu na oglądanie filmów ;) Może po sesji coś się znajdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż po to właśnie jest sesja, żeby filmy nadrobić :)

      Usuń
  9. Chciałam iść na to do kina, ale mojemu facetowi nie odpowiadał ten film. Teraz wiem, że mogę go za to rozstrzelać :P

    OdpowiedzUsuń
  10. To mnie zaskoczyłaś, bo dzięki Twojej recenzji, wiem jaki następny film mogę obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego filmu, ale dzięki Tobie niebawem się to zmieni, gdyż tak mocno mnie zainteresowałaś swoją recenzją, że nie ma bata-muszę obejrzeć tę produkcję.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie, ja byłam na targach w Łodzi ;) przepraszam że odpisuję u ciebie w komentarzach ale takto jestem pewna że przeczytałaś moją odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szkodzi :) pytałam, bo w ten weekend były też w Rzeszowie :)

      Usuń
  13. Dopisuję do filmów, które chcę obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo konkretna recenzja.. mnie zachęciłaś bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam Roberta Downey'a Juniora i zawsze chętnie oglądam filmy z jego udziałem, "Sędzię" zamierzam obejrzeć w weekend:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwszy film z tym aktorem, który obejrzałam i jestem zachwycona :)

      Usuń
  16. A ja właśnie zastanawiałam się, czy warto obejrzec ten film, co prawda gra w nim mój ulubiony aktor, ale to mnie nie przekonało do końca, jednak Twoja recenzja owszem :) i w końcu obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kolegę, który wygląda jak młodsza wersja Roberta :D

      Usuń
  17. Zachęciłaś mnie, uwielbiam takie filmy.

    OdpowiedzUsuń
  18. O o O! O mało zapomniałam o tym, że miałam obejrzeć ten film!
    Dziękuję :D
    Bardzo lubię Downey'a :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze się złożyło, że przemogłam się i o nim napisałam :)

      Usuń
  19. Kurcze, z jednej strony dużo było takich filmów, z drugiej... ma to coś, co mnie przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Filmu nie widziałam, ale zaciekawił mnie zwiastun.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie widziałam, ale zapamiętam żeby koniecznie obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem profesjonalna recenzja :) czuję się zachęcona do obejrzenia filmu...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszczęśliwiłaś mnie tym komentarzem ^^

      Usuń
  23. Ciekawe, może dzisiaj nawet sobie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. oooj :) nie widziałam tego filmu ;)
    chętnie sobie dzisiaj włączę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie oglądałam tego filmu,.. Co prawda ogólnie oglądam bardzo mało ekranizacji ale być może na ten się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałam obejrzeć, zapomniałam-przypomniałaś mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że jestem przypominajka wielu osób :D

      Usuń
  27. kurczę! I ja muszę pokusić się o obejrzenie tego filmu, bo zapowiada się cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie widziałam jeszcze tego filmu, ale zapowiada się ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Od razu chciałam iść na ten film ze względu na Roberta Downeya Jr, rzecz jasna ;))) Aczkolwiek jakoś nie było czasu. Muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna recenzja, chętnie obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  31. filmowa wyszła Ci równie dobrze co te książkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Z chęcią obejrzę :) tym bardziej po tak zachęcającej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się przerzucę tylko na filmowe recenzje, skoro tak chwalicie :D

      Usuń
  33. Jestem trochę "do tyłu" z premierami kinowymi - a uwielbiam oglądać dobre filmu.
    Będę pamiętać o filmie „Sędzia” :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz czekam z wyczekiwaniem na "Gra tajemnic" :)

      Usuń
  34. Gdzieś juz ten film widziałam a raczej jego zapowiedz. Hm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, bo film był bardzo nagłaśniany :)

      Usuń
  35. Dzięki Ci za ten film! na pewno obejrzę, bo już czuję, że mi się spodoba :-) I częściej pisz o filmach, bo dobrze Ci to wychodzi :-))

    OdpowiedzUsuń
  36. Słyszałam o nim, ale jeszcze nie miałam okazji obejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  37. Cos mi sie obilo o uczy na temat tego filmu, ale jeszcze nie mialam okazji obejrzec - ogolnie sporadycznie ogladam filmy, czy tv ;) Swietna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem uzależniona od filmów i seriali :)

      Usuń
  38. Nie czytam, póki nie obejrzę! Wtedy porównam nasze myślenie. Jeżeli gra tam Jr już wiem, że warto na ten film zerknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fantastyczna recenzja! I film zapewne też. Powinnaś częściej pisać recenzje filmowe. Ja nie wiem, czy przybiorę się do tego filmu w najbliższym czasie, czy on - mimo swojego kunsztu - nie jest dla mnie za ciężki w takim okresie mojego życia, gdy ledwo zipię ze zmęczenia. Ale podejrzewam, że moja mama by taki obraz bardzo chętnie obejrzała (bo to w jej stylu) - więc polecę go jej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życz mamie ode mnie miłego seansu :)
      I dziękuję bardzo :*

      Usuń
  40. po Twojej recenzji chyba sie na niego skuszę, bo jeszcze go nie oglądałam

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetna recenzja :) Na pewno obejrzę.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wstyd się przyznać, ale jestem nie filmowa :P jak mój narzeczony ogląda film, to ja czytam książki :P no chyba, że idziemy do kina :D

    OdpowiedzUsuń
  43. musze ponadrabiac zaległości seansowe ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie nadrabianie jest bardzo przyjemne :)

      Usuń
  44. Bardzo ciekawa opinia,będę miała na uwadze.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Recenzja super :) Poproszę o więcej takich filmowych :)) Film na pewno obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Przypomniałaś mi swoją notką jak dawno nie widziałem żadnego filmu. Aż wstyd pisać. :)
    Recenzja całkiem dobra jak na pierwszy raz. Masz pewne doświadczenie z tych książkowych. Ja to bym chyba się nie skusił na recenzje na swoim blogu. Za cienki jestem w tym jeszcze. :)

    A jakoś się wygrzebałem. I na pewno dużo lepiej jest już.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z recenzji na recenzję (o ile można tak nazwać to coś co piszę) człowiek jest lepszy :) spróbuj kiedyś napisać swoją :) a ja z chęcią przeczytam ^^

      Usuń
  47. Ciekawa recenzja :D jeżeli bedzie tylko czas to obejrzę :D pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  48. Wydaje się być godny obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porusza nawet najbardziej nieczułe serca :)

      Usuń
  49. Myślę, że w niedługim czasie również obejrzę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Pięknie zrecenzowałaś - nic nie pozostaje jak obejrzeć!:]

    OdpowiedzUsuń
  51. Lubię Roberta, toteż i film chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy tylko ja nie znałam wcześniej tego aktora? :O

      Usuń
  52. Ja o tym filmie usłyszałam dopiero niedawno, teraz jeszcze Twoja recenzja - wszystko zachęca do obejrzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sam film zachęci Cię do obejrzenia wszystkich filmów Downey'a :) przynajmniej ja tak mam :)

      Usuń
  53. Kusi mnie ten film i w końcu go obejrzę. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jeden z moich ulubionych aktorów. Muszę obejrzeć ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ostatnio wahałam się nad zakupem tego filmu :) i chyba się jednak skuszę ;) recenzja bardzo przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Świetna recenzja. Widziałam zapowiedź filmu w jakimiś programie. Bardzo lubię takie filmy o trudnych relacjach międzyludzkich, za którymi stoją uczucia i emocje :)

    OdpowiedzUsuń
  57. fajna recenzja. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś film widziałam :o

    OdpowiedzUsuń
  58. Ciekawa recenzja! :) Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym filmie :)

    Mój blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  59. B. dobrze Ci wyszła recenzja filmu :) Może kiedyś się na niego skuszę, podoba mi się poruszana tematyka trudnych relacji ojca z synem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzam się właśnie do recenzji następnego filmu :)

      Usuń
  60. Zdaje się że to kiedyś widziałam po tym co opisujesz ale po tytule nie kojarzę. Wole książki a ich ekranizacje za zwyczaj psuja wszystko i potem się czytać publikacji nie chce.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten film nie ma książkowego odpowiednika :)
      Zajrzę :)

      Usuń
  61. Widziałam zwiastun tego filmu, ale do kina nie poszłam. Zwiastun nie porwał mnie chyba na tyle, żeby mnie skusić na jego oglądnięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ciekawie będzie zobaczyć jak Robert Downey Jr. poradził sobie w takiej roli, chociaż z tego co piszesz wyszło mu to świetnie. Fabuła mnie zaintrygowała, a poza tym widać, że na ekranie pojawi się wiele emocji - może nie takich bardzo oczywistych, ale skoro zrobił na Tobie duże wrażenie, to muszę zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo emocjonalna i łatwo "przyjmuję" emocje z książek i z filmów :)

      Usuń
  63. Oglądałam ten film i nawet sama go recenzowałam... Fakt, w tym filmie najbardziej zachwyciły mnie te relacje i gra aktorska, jednak do "ulubionych" nie wpadł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest w świecie najpiękniejsze, ze każdy ma inny gust :)

      Usuń
  64. zaciekawiłaś mnie i jutro będę oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Oglądałam ostatnio ten film, jest takim hm... w miarę. Ma swoje przesłanie. Fajny na miły, spokojny wieczór ;)

    http://www.kasiakoniakowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj przymieszam się do kolejnego filmu, który, mam nadzieję, będzie dobry :)

      Usuń
  66. To może być bardzo ciekawa pozycja. Muszę się pokusić pewnego wieczoru i to obejrzeć. Rzadko łapie mnie chęć na filmy ale ostatnio dzieje się to nagminnie :) postanowiłam rzucić się na chwilę w main stream i kupiłam Pięćdziesiąt Twarzy Greya bo słyszałam chyba wszystkie możliwe opinie na temat tego filmu i postanowiłam podarować sobie słuchanie innych tylko kupić i zobaczyć o co ta cała awantura. Dzisiaj mały seans :)

    OdpowiedzUsuń