25 sty 2017

A w niedzielę ćwierćwiecze.



   To ostatnie dni, kiedy mogę cieszyć się faktem, że mojego wieku nie da się określić w perspektywie wieku. Wiecie, jest wiek, półwiecze, ćwierćwiecze – od niedzieli, dokładnie od godziny 19.25 będę mogła mówić, że przeżyłam jedną czwartą życia, o ile mocne geny ze strony mamy zadziałają i dożyję setki. Podobnie jak rok temu postanowiłam zrobić listę faktów o mnie. Niektóre się powtórzą, bo i tak pewnie o nich zapomnieliście.

1. Moja babcia urodziła się 6.01, moja mama 16.01 a ja miałam być na 26.01. Niestety złamałam dziesięciodniową tradycję, bo byłam małym buntowniczym płodem.

2. 99% mojej rodziny pojawiła się na świecie w zimie. Nawet mój pies jest styczniowy, co u yorków rzadko spotykane. Chwała Bogu, że narzeczony z grudnia, bo by tego starsze pokolenie nie przeżyło, że wprowadzam na łono rodziny osobę urodzoną nie w zimie. Jakby tego było mało, ostatnio dowiedziałam się, że planowanie ciąży muszę przełożyć na marzec/kwiecień, żeby dziecko moje mogło spełniać wymogi rodzinne.

3. Raz dostąpiłam zaszczytu bycia świadkową, w maju tego roku. To takie miłe uczucie być wybranym na tak ważną funkcję, znaczy że ktoś mnie kocha, prawda? Chrzestną jeszcze nie byłam i szczerze mówiąc, to nie mam za bardzo osoby, u której mogłabym taką funkcję pełnić.

4. Będę panną młodą! (Ale to już wiecie, bo podniecam się tym od roku.) 1 lipca 2017, czyli za 22 tygodnie, oficjalnie zostanie zdjęte ze mnie jarzmo bycia panną w nieprzystającym do tego wieku i zostaną ćwierćwieczną żonką.

5. Jestem ślepa – moja wada wzroku jest taka duża, że jak ściągnę soczewki to można mi włączyć w telewizji film pornograficzny i wmówić, że to komedia romantyczna a ja uwierzę (o ile dźwięk będzie wyłączony.) Biorąc pod uwagę, że i narzeczony dobrym wzrokiem nie grzeszy to przyszłemu dziecku będę musiała zawczasu kupić okulary, żeby zobaczyło jak matka z ojcem wyglądają...

6. Nie potrafię śpiewać, chociaż uwielbiam to robić. Gdybyście kiedyś usłyszeli mój głos to pomyślelibyście, że ktoś właśnie morduje mamuta.

7. Marzę skrycie o tym, żeby mieć susła. Nie wiem czemu, bo prawdę mówiąc susły nie są jakieś niesłychanie kochane i zwinne i inteligentne. Po prostu zobaczyłam je kiedyś w sklepie zoologicznym i pokochałam – ot, taka prawdziwa miłość od pierwszego wejrzenia.

8. A jak już jesteśmy przy temacie miłości od pierwszego wejrzenia, to moja i mojego przyszłego męża taka nie była. Znaliśmy się z pięć lat przed tym, nim zdecydowaliśmy się zostać parą. Raz nawet byłam u niego na sylwestrze i wkurzał mnie niemiłosiernie, bo wyśmiewał się z tego, że umarł mi królik, co ja z kolei przeżywałam. Zaraz po północy porzucił swoich gości, powiedział, że idzie się przespać na dziesięć minut i … nie zobaczyłam go przez kolejne dwa lata.

9. Chciałabym zarabiać pisaniem; ale wiecie, tak zarabiać godnie, porządnie jak J.K. Rowling. Żeby mnie było na wszystko stać (czyli na susła i jamnika. I na męża). I kurczę, wszyscy powtarzają, że trzeba w życiu robić to, co się kocha, więc heloł! Losie! Chcę siedzieć we własnym domu i pisać, pisać i pisać!

10. Nie lubię rozmawiać przez telefon – okropnie się wtedy stresuje i zazwyczaj nie wiem co mam powiedzieć i jak się zachować i kończy się to tym, że tylko robię 'yhym' do słuchawki i wychodzę na osobę dotkniętą skazą umysłową.

11. A i – co zauważył mój narzeczony – nigdy się nie żegnam rozmawiając przez telefon, co ponoć jest irytujące. Szczerze mówiąc, to ja nawet tego nie zauważyłam, mówię po prostu że kończę (albo robi to druga strona) i klikam w czerwoną słuchawkę.

12. Marzy mi się mieć kiedyś pod postem dwieście komentarzy! To wyglądałoby tak pięknie, tak godnie, tak epicko! Do tej pory rekordem było coś około 150 komentarzy.

13. Jak się do kogoś uprzedzę to koniec, pies pogrzebany. Gdyby taka osoba uratowała mi rybkę z powodzi czy kupiłaby mi jacht, to nic by nie pomogło.

14. Jestem uzależniona od oglądania „Rodziny Kardashianów.” Moje uzależnienie rozpoczęło się z dwa miesiące temu i teraz jest to mój nałóg. A każdemu, kto pyta, po co to oglądam, odpowiadam, że uczę się zawczasu jak zachowywać się kiedy będę sławna i bogata.

15. Kiedy jestem okropnie zmęczona to zaczynam mieć głupawkę. Gdybym mogła to wisiałabym wtedy na lampie; narzeczony już zna te stany i wie, że jak wieczorem zaczynam podnosić dupkę wyżej głowy (próbując zrobić fikołka) to pora iść i położyć niunię spać.

16. Miałam na głowie już wszystkie możliwe kolory włosów. Przez pierwsze dwadzieścia lat życia byłam blond, później zafarbowałam się na brąz, kolejno na czarno, później zeszłam do czerwieni, po drodze było ombre i w końcu wróciłam do brązu. Możecie współczuć moim włosom.

17. Stresuję się tym, że podczas ślubnej przysięgi palnę coś głupiego.

18. Płaczę podczas oglądania czegokolwiek, co ma wspólnego ze ślubem.

19. Nie lubię się kłócić. Odpyskować potrafię, ale później przeżywam to przez pół dnia.

20. Moja mama twierdzi, że jestem uparta jak „stara oślica” i że powinnam studiować psychologię, bo zawsze wszystko odwrócę na swoją korzyść podczas kłótni. Ale mnie kocha.

21. Podobnie myśli mój mężczyzna. I też mnie kocha.

22. Nigdy nie przespałam bez przerwy całej nocy.

23. Jako dziecko chciałam być komputerażką i według mnie polegało to na siedzeniu w domu i graniu w gry.

24. Pasję czytania odziedziczyłam po swojej prababci. Do dzisiaj babcia i mama mi opowiadają, jak prababcia siedziała przy kuchni i gotowała mleko, czytając książkę. Mleko wykipiało, garnek się spalił a ona nic nie zauważyła, taka była pochłonięta treścią.

25. Mam cichą nadzieję, że kolejne ćwierćwiecze, które rozpocznę w niedzielny wieczór przyniesie mi same wspaniałości. 

   

129 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego! :)
    Suseł to fajne stworzenie, jest słodkie *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szop pracz też jest fajny, ale na żywo jeszcze go nie widziałam :)

      Usuń
  2. jak Ty będziesz stawać na ślubnym kobiercu, ja będę obchodzić 9 miesięcy jak mężatką jestem :D
    ja zapęd do czytania mam podobno po babci;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie napisane :) Wszystkiego, co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie napisane. :-) Usmiałam się i żeby nie było...nie z Ciebie, a z tekstu. ;-)
    Dużo zdrówka Słoneczko. :-)
    Jak ja bym chciała mieć 25 lat...to były czasy...ja w tym roku będę obchodzić 40 i jestem tym faktem zaskoczona. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz stworzyć podobny post z 40 faktami :) chętnie poznam Cię bliżej :)

      Usuń
    2. O matulu... 40 faktów o mnie napisać?! To może lepiej wpadnij do mnie na kawę i dobre ciacho, ja odpowiem na pytania, a Ty napiszesz o mnie post. ;-)

      Usuń
    3. Będzie prawie jak wywiad-rzeka :D
      Podejrzałam na googlach, że Ty aż z Gdańska :)

      Usuń
    4. Tak :-) Ale jak kiedyś będziesz w moich stronach to zapraszam. :-)

      Usuń
  5. W prawdzie nie masz jeszcze urodzin, ale do niedzieli mgr zapomnieć, dlatego życzę Ci, abyś została super znaną pisarką, która nadal będzie pisać tak świetnego bloga, żebyś kupiła sobie tego susła i została matką chrzestną. 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę zawsze być matką chrzestną susła :D Dziękuję :)

      Usuń
  6. To życzę Ci tej setki, żebyś dostała susła, zarabiała miliony na pisaniu i całą resztę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi milionami to mogłoby się spełnić :D

      Usuń
  7. 100 lat! Wszystkiego najlepszego :) Mi w tym roku stuknie 30 :/
    Również nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nie wiem co mam mówić i wydaje mi się, że wychodzę na idiotkę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byśmy sobie przez telefon nie poplotkowały :D

      Usuń
  8. Kurcze jak bym chciała jeszcze raz mieć ćwierćwiecze :) Już nie pamiętam co robiłam w te urodziny, naprawdę nie wiem? Starość:)
    Sto lat, albo co będę Ci żałować, 150 lat :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dawno je miałaś? :)
      A dziękuję, wiedziałam, że z Ciebie dobra dusza :)

      Usuń
  9. Widzę, że w świecie rzeczywistym miałybyśmy sporo tematów do rozmów. Pisz, pisz, bo fajnie się czyta.
    Ja na przysiędze powiedziałam, że mu nie "odpuszczę" :)
    Też nie umiem śpiewać i również marnuję często czas na Kardashiankach.
    Jaka to taka wielka wada, że porno byś nie rozpoznała. Bo wiesz ja optykiem jestem. Myślałaś o korekcji laserowej? To by dopiero był świetny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, ale korekcja laserowa trochę kosztuje i musiałabym przyoszczędzić :)

      Usuń
  10. Wszystkiego dobrego! Ćwierćwiecze nie takie straszne jak je malują, przynajmniej ja sobie tak wmawiam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać Ci za pół roku, czy faktycznie takie niestraszne :D

      Usuń
  11. Wszystkiego najlepszego :)
    Też nie lubię rozmawiać przez telefon. A jak dzwoni jakiś nieznany numer to zaczynają mi się ręce pocić xD I też chce susła i wszystkie kochane zwierzaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, mam to samo :D Nie mogłabym pracować na słuchawce :)

      Usuń
  12. 100lat kochana,spełniania marzeń!:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana! Stu lat radości, spełnienia marzeń, napisania książki (przeczytam ja!), żadnej gafy w kościele i wiecznej miłości niemęża (jeszcze przez te 22 tygodnie), a potem już męża. <3

    Najlepszego! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakbym wydała książkę, to napiszesz i jej recenzję? :)

      Usuń
  14. Uwielbiam twój styl pisania i życzę ci powodzenia żebyś zaczęła na tym zarabiać :) Przy tym jak bardzo ślepa jesteś, padła i powstać ze śmiechu nie mogę :D
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę i piszę i nadal czekam, żeby zacząć z tego żyć :D
      Może zostanę kabareciarzem ? :)

      Usuń
  15. O Kochana ja też w tym roku biorę ślub:D Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się urodzin:):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy się wspierać :D Jaką macie datę? :)

      Usuń
  16. Fajnie się Ciebie czyta, masz lekkie pióro. A co do wieku to chciałabym mieć te 25 lat, ale czarować nie potrafię, więc muszę mieć tyle lat compokazuje metryka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to czuć się zawsze młodo :) ja mentalnie czuję się na 19 lat :)

      Usuń
  17. Ciężko stwierdzić, czy przeżyłaś 1/4 życia, wszak ponoć ludzie nie wiedzą ile będą żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem pod wrażeniem tych faktów :D Moja mama też szaleje teraz na punkcie Kardashianów. No i zazdroszczę z całego serca pięknej białej sukni! Mam nadzieję, że wszystko się ułoży po Waszej myśli. Głupia jestem, bo już się wzruszyłam, jak pomyślałam o ślubie. Chyba mi się punkt 18. udziela :D

    Pozdrawiam serdecznie, Oliwia :")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już będzie po wszystkim to pokażę Wam i suknię i zdjęcia ze ślubu :) wtedy to dopiero będzie płacz :D

      Usuń
  19. Z kilkoma mozemy podac sobie reke :P U mnie w rodzinie nie ma osoby, ktora urodzilaby sie latem ( od trzech pokolen :P)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkiego najlepszego! Masz tylko 25 wiosen i mówisz o jarzmie panieńskim? Ja mając tyle lat nie planowałam się ustatkować! Wyszłam za mąż rok temu mając sporo więcej.
    Ale na pewno Wam się ułoży i tego susła ci bardzo życzę. Może dostaniesz w prezencie ślubnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, sto lat temu to ludzie w moim wieku już mieli dziesięcioletnie dzieci :D

      Usuń
  21. Zbuntowany płód, hehe :D Życzę ci spełnienia marzeń - pisania książek zawodowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tamtego momentu za bardzo się nie zmieniłam :D

      Usuń
  22. Kochana, życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrówka, szczęścia, realizacji marzeń, wielu pasji i samych interesujących książek. No i ślubu wymarzonego! :) Niech wszystko się ułoży po Twojej myśli :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się te wszystkie życzenia spełniły :)

      Usuń
  23. Oj, ja też nienawidzę rozmawiać przez telefon! Zwłaszcza jeżeli mam jakąś ważną/intymną sprawę i muszę temu komuś spojrzeć w oczy. Zawsze 1000 razy bardziej wolę rozmowy osobiste niż telefoniczne. Co do miłości od pierwszego wejrzenia- nasza taka była, ale też układało się hmmm... dziwinie. Przy pierwszym spotkaniu spodobaliśmy się sobie, ale żadne z nas nie miało odwagi, żeby przerodziło się to w coś więcej. I też po 2 latach dopiero się rozkręciło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to my się rozkręcaliśmy trochę dłużej jak widać :D

      Usuń
  24. Wszystkiego najlepszego :-) U mnie też dużo zimowych urodzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś każdą tradycję trzeba przełamać aby nie było nudy a świstaki są fajne :P

    Z kilkoma punktami mamy tak samo :)
    Przez telefon również nie lubię rozmawiać: nie widać czyjejś twarzy i czasem nie wiadomo, czy ktoś żartuje, czy nie.. poza tym tak jak ty stresuje się, nie wiem co powiedzieć i rozmowa sie nie klei - co innego jak spotakam się z tą osobą. Tutaj rozmowa przebiega bez problemu ;)

    Mam nadzieję i życzę Ci aby wszystkie Twoje plany i marzenia się spełniły a Ty była szczęśliwa ;)Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. GENIALNIE NAPISANE! WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE :*!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkiego dobrego :D Susełki są cudne :D A z numeru 5 to się nieźle uśmiałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Czyli jesteśmy w tym samym wieku :) Chociaż ja mam kilka miesięcy jeszcze do tego ćwierćwiecza...

    OdpowiedzUsuń
  29. Z punktem 19. mam to samo :) A co do rodzinno-zimowej tradycji urodzin to bym się nie wpisała, bo jestem z sierpnia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to nie mogłabyś być członkiem mojej familii :(

      Usuń
  30. Kochana nic ująć nic dodac Rewelacyjnie wszystko napisalas Usmiech mi z twarzy nie schodzil jak czytałam ciekawostki o tobie Zycze ci wszystkiego dobrego Zdrowia i milosci a reszta sama przyjdzie No może jeszcze maicznej podrozy poślubnej Takiej która zostanie w waszych pamięciach do końca zycia Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podróż poślubną to się nie zanosi, szczerze mówiąc :)

      Usuń
  31. Masz talent do pisania. Tekst długi, a wciągną mnie i przeczytałam od deski do deski. Może to marzenie z pisaniem to nie taki głupi pomysł :) Skoro niedawno miałaś urodziny, to życzę Ci wszystkiego najlepszego. Nie mam prezentu, ale może Ci go dam. Niedługo na blogu będę miała konkurs, a wygraną będzie, między innymi, olej dyniowy, który Cię zainteresował. Jak będziesz miała ochotę, to zapraszam. Opublikuję niedługo, bo dopiero piszę, a nie mam takiego talentu do pisania, co Ty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero będę mieć :) za dwa dni - zostało mi 48 godzin :)
      O, ja szczęścia w konkursach nie mam, ale może spróbuję :)

      Usuń
  32. Haha a ja chcę mieć wiewiorkę :D cudowny pozytywny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajomy kuzyna mojego przyszłego męża chce oddać wiewiórkę za całkowitą darmoszkę :) Bo gryzie :)

      Usuń
  33. A ja z kolei uwielbiam rozmawiać przez telefon ;) Szczególnie jak jadę samochodem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byśmy sobie nie pogadały :D Ty byś mówiła, ja bym mruczała do słuchawki :)

      Usuń
  34. Wspominam moje 25 urodziny bardzo dobrze to były piękne dni :D
    Wszystkiego najlepszego i cudownego kolejnego ćwierćwiecza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy i moje będą piękne :) spotykam się z przyjaciółkami, więc może będzie dobrze :)

      Usuń
  35. Mnie 24 stycznia strzeliło 26 lat :P wszystkiego dobrego kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Spełnienia wszystkich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Letnie dzieci są jakieś takie bardziej pogodne.. Chciałabym letnie dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież ja jestem pogodna :D Jak jelonek na polanie :)

      Usuń
  38. Wszystkiego najlepszego kochana!!:)
    A co do palnięcia głupoty.. - palnij! ;D w koncu to Twój piękny dzien :D


    zapraszam na konkurs - zestaw do wybielania o wartości ponad tysiąc złotych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą, masz kochana insta!?
      Z miłą chęcią i tam bym Ciebie poobserwowała:D

      Usuń
  39. A wiesz, że mi też marzyła się zawsze kariera pisarska z przytupem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nam się spełniło! :) Spotkamy się w empiku na wieczorku autorskim :)

      Usuń
  40. Wszystkiego najlepszego!
    Masz niesamowity sposób pisania, bardzo się uśmiałam przy tym fragmencie z dzieckiem i kupnem okularów za wczasu :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  41. O pokrewna duszo ma! Wiesz ile podpunktów jest zgodnych z moim zyciem, jak to jest możliwe? Lękać się zaczynam..

    Też mam głupawkę przed snem i wtedy to już jadę jak na oparach i ogólnie, to już stan wyjątkowy więc natychmiast potrzeba przygotować łóżko i mnie zaciągnąć.

    Z telefonem mam identycznie, albo się zacinam, albo jąkam, lub mówię niewyraźnie, albo ogólnie milczę i nie wiem co dalej. Czuję się jakbym miała zakończyć żywota swego. Znam ten ból. Ale te sprawy występują gdy muszę rozmawiać z kimś kogo nie znam. Koleżanki inna bajka;)

    Moje włosy miały każdy kolor, różne długości, może jeszcze powinnam zacząć malować na tęczowo? Yyyy chyba lepiej nie, dostały w kość i a raczej w cebulę i to konkretnie;)

    Jejku, naprawdę sporo wspólnych punktów, Mój Boże... takich jak my jest więcej!;) a na mnie tak narzekają, jak dobrze nie być samą! "Ślepą i w dodatku upartą z wysokim poczuciem uprzedzenia( nie zapominam i nie przechodzę do porządku dziennego gdy ktoś mi sprawi zawód itp.)

    Dobra, więcej nie zdradzam bo się przerazisz. Ja i tak już jestem. Wystarczy!:) Pamiętam moje 25... ach piękny wiek, u mnie zaraz 3 na przedzie...xD ;) i zmiany nie widać w zachowaniu ;D
    W dodatku PANNA !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jesteśmy jakimiś zaginionymi siostrami? To byłby przebój na książkę a potem na film - chciałabym żeby mnie zagrała Kate Hudson :D
      Może Twój idealny mąż jeszcze przekracza Tybet żeby do Ciebie dotrzeć :P nie wiem czemu Tybet, jakoś romantycznie mi się kojarzy :)

      Usuń
  42. no! i pięknie, że udało Ci się tyle fajnych rzeczy osiągnąć, a najbardziej mi się micha ucieszyła, kiedy przeczytałam o ślubie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to o ślubie jest na blogu o wiele więcej wpisów, możesz poczytać :)

      Usuń
  43. U mnie jeszcze trochę do ćwierćwiecza brakuje :P Co do śpiewania, to mam identyczną sytuację. Bardzo to lubię, ale mój głos jest okropny i fałszuję xD

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  44. Wszystkiego najlepszego! I aby te następne 25, było jeszcze lepsze od poprzednich! :D
    Uwielbiam czytać Twoje teksty, od razu się człowiekowi humor poprawia :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pisz pisz pisz, chętnie przeczytam Twoją książkę, serio! :)

      Usuń
    2. Jak tylko spotkam się z weną twórczą to coś napiszę :)

      Usuń
  45. Spóźnione, ale szczere wszystkiego najlepszego i wymarzonego ślubu :D:D :*

    Jeśli możesz o czymś marzyć to możesz to zrealizować - to tak co do pisania.. :D Pisz pisz :D jeśli masz talent J.K. Rowling to będę Twoją wielką czytelniczka !! :D
    Z tym susłem to mnie zaskoczyłaś :D a co poradzić na miłość :p


    OdpowiedzUsuń
  46. o, ja również uwielbiam śpiewać! I również nie jestem uzdolniona, niestety. To znaczy, mi to jakoś wybitnie nie przeszkadza- publicznie tego nie robię, a najbliżsi cóż... znoszą :P i z tej właśnie przyczyny bardzo lubię jeździć samochodem- muzyczka gra, a ja śpiewam sobie bez obawy o czyjeś uczy :D życzę Ci wszystkiego, co najlepsze :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam takie posty, zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego :)
    Znam wiele osób, które lubią śpiewać i myślą, że nie mają głosu, a prawda jest taka, że z czasem najgorszy wokalista nauczy się wydobywać czyste dźwięki :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Sporo ciekawostek!
    8. takie historie są najciekawsze do opowiadania! Kto się czubi, ten się lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wszystkiego najlepszego! :) Ślub już 1 lipca? Wydaje mi się, że nie tak dawno dowiedziałam się o Twoim ślubie, a to było gdzieś w lecie zeszłego roku... Skąd ja znam te głupawki podczas zmęczenia ;D

    OdpowiedzUsuń
  50. To ja korzystając z okazji życzę Ci wszystkiego co najlepsze z okazji tego ćwierćwiecza! I wspaniałego wesela, które na pewno będzie wspaniałe, ale trochę wspaniałości pożyczyć nie zaszkodzi! :D

    I piąteczka odnośnie tej głupawki ze zmęczenia - mam dokładnie tak samo. Kiedyś wracaliśmy z siostrą i bratem pociągiem, z Brukseli do takiego belgijskiego miasteczka i byliśmy tak zmęczeni, że gadaliśmy o tym samym i się nie dogadaliśmy -.- Ale za to wzięła nas taka głupakawka, że nie mogliśmy się uspokoić :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Spóźnione wszystkiego najlepszego!
    Życzę Ci dużo, dużo szczęścia, wymarzonego ślubu oraz jeszcze większej ilości sukcesów!
    Moje włosy też przeżyły taką kolorową rewolucję, chociaż ostatnio trzymam się blondu :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Piękny wiek :) Wszystkiego najlepszego! Spełnienia marzeń!
    Ja to już chyba muszę odliczać do 40 :D
    P.s też nie cierpię rozmawiać przez telefon ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  53. 9 - Co do twórczego pisania - masz szansę - dobrze się czyta Twoje posty.
    17 - nie zapomnij nam później o tym opowiedzieć ;)
    19 - Mam tak samo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wszystkiego dobrego! Spełnienia marzeń i pięknych przeżyć w kolejnym ćwierćwieczu :)

      Usuń
  54. Uwielbiam czytać Twoje fakty, są naprawdę szalenie wyborne ;)
    Musisz tego susła mieć, ciekawe gdzie się je kupuje :)

    Nie składam jeszcze życzeń, bo przed podobno nie wolno :)

    OdpowiedzUsuń
  55. już dziś wszystkiego najlepszego ;)
    a z tą zimą to mnie rozbawiłaś, to nie przypadek że wszyscy :D

    Pozdrawiam i życzę cudownego weekendu :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  56. Co ma wspólnego psychologia z takim podejściem podczas kłótni? :D Super, zazdroszczę tego uczucia przedślubnej gorączki :) Ćwierwiecze to chyba nic strasznego, co? Mój facet właśnie przeżywa, że zbliża się do trzydziestki, a mi zarówno do ćwierwiecza, jak i do 30 jeszcze daaaleko :)

    Wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie pożegnać się przez telefon to jakoś tak dziwnie :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Wszystkiego najlepszego! Dużo zdrowia, energii, radości i miłości! I spełnienia wszystkich marzeń, szczególnie tych, które obejmują susła! :D I żeby Twój luby już nigdy nie śmiał się z królika. :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek, duzo radości, miłości, szczęścia i spełnienia wzystkich marzeń !! :)
    Bardzo ciekawe fakty, jak palniesz coś na ślubie to będzie śmiesznie, zawsze jakiś dodatkowy element zaskoczenia i powód do śmiechu ;D

    OdpowiedzUsuń
  60. Wszystkiego najlepszego! :)Też nie umiem i nie lubię rozmawiać przez telefon :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wszystkiego najlepszego z okazji ćwierćwiecza :) abyś zawsze robiła tylko to,co kochasz i żebyś zawsze była otoczona ludźmi, którzy Cię kochają :) I tego susła Ci życzę :D Mąż mojej przyjaciółki powiedział podczas przysięgi, że jej nie dopuści aż do śmierci :D śmiesznie było :p

    OdpowiedzUsuń
  62. Moc urodzinowych serdecznosci! Niech Ci się spełni marzenie o pisaniu, o susełku też! A ślub nie taki straszny, jak go malują;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Wszystkiego Najlepszego :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. "o ile dźwięk będzie wyłączony" haha :D
    wszystkiego najlepszego! życzę Ci samych fantastycznych książek, mnóstwa miłości i spełnienia marzeń :)
    fajny wpis na ćwierćwiecze. moje też się nieubłaganie zbliża :O

    OdpowiedzUsuń
  65. haha, wszystkiego najlepszego głupolu! :*:)
    Mam ochotę skomentować każdy punkt, trwało by to do rana, wiec wybrałam sobie tylko jeden: 18. Miałam tak samo jak Ty :) W zeszłym roku przed ślubem, mój chłop wchodził do pokoju, a ja ryczałam. Pytał co się stało, a ja chlipałam i odpowiadałam, że oglądałam przysięgę małżeńską, a jak pytał czyją, to mówiłam: "nie wieeeeeem" i w ryk ;p Na swojej o dziwo nie płakałam w ogóle. Byłam chyba za bardzo przejęta :p

    OdpowiedzUsuń
  66. Och... to dzisiaj ten ważny dzień. Samych wspaniałości na kolejne ćwierćwiecze Ci życzę zatem. :)

    OdpowiedzUsuń
  67. wszystkiego co najwspanialsze! :) ja 25 lat mam w tę środę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Wszystkiego najlepszego, spełnienia wszystkich marzeń i planów. Też mam 25 lat to tak mało, tyle przed Nami :-) hehe

    OdpowiedzUsuń
  69. Spełnienia marzeń. Najbardziej spodobał mi się punkt piąty - uśmiałam się do łez :)

    OdpowiedzUsuń
  70. 25 lat to jeszcze młodość, dopiero zaczyna się prawdziwe życie. Potem bardziej przeżywa się okrągłe rocznice, gdy zaczyna się nowa dekada.

    OdpowiedzUsuń
  71. Wszystkiego najlepszego :) 26.01 jako data urodzin kojarzy mi się bardzo dobrze - data urodzin ukochanej Babci :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Może z tym wzrokiem nie będzie tak źle? Minus i minus daje plus, więc może dziecko będzie miało wzrok sokoli.

    OdpowiedzUsuń
  73. Przegapiłam Twoje urodziny :-(
    Teraz mi się przypomniało..
    Spóźnione, ale szczere wszystkiego co najlepsze, najwspanialsze i najpiękniejsze z Okazji Twoich Urodzinek.
    Spełnienia wszystkich marzeń, samych radosnych w Twym życiu zdarzeń.
    Oby szczęście Ci sprzyjało, a słoneczko wesoło do Ciebie się uśmiechało. :-) :-*

    OdpowiedzUsuń