13 maj 2015

"Skonsumowana" - odkryj coś nowego!

   "Skonsumowana" to niezwykle dziwna powieść. Przeleżała na mojej półce kilkanaście dni zanim odważyłam się po nią sięgnąć i dać jej szansę. Po kilku pierwszych stronach miałam ochotę ją odłożyć, zamknąć i nie mieć z nią już więcej do czynienia, ale zdecydowałam się czytać dalej.
   I przepadłam.

   Nathan i Naomi są fotoreporterami. On interesuje się nietypowymi medycznymi przypadkami; ona goni ciągle za makabrycznymi zbrodniami. Na początku książki znowu rozjeżdżają się w różnych kierunkach; on na Węgry, gdzie będzie fotografował operację wszczepiania stu dwudziestu radioaktywnych granulek z tytanu w piersi kobiety chorującej na raka. Naomi zaś zawędruje do Paryża, gdzie podąży śladem bestialskiego morderstwa znanej francuskiej persony, która została zabita i skonsumowana we własnej kuchni.
   Ich dziwaczny związek opiera się na zamiłowaniu do fotografii i mało znaczących nocach spędzanych w przylotniskowych hotelach. Okłamują się, zdradzają, podkradają sobie sprzęt a jednak mimo to tworzą zgrany duet.

   Z pewnością książka Cronenberga wymyka się podstawowym gatunkom książkowym; to połączenie thrillera, horroru, książki psychologicznej i fantastyki. Ma w sobie coś tak egzotycznego, że może wywoływać w czytelniku jedynie skrajne emocje - ciekawość bądź niechęć. 
   Autor jest także reżyserem i wykorzystuje w książce swoje doświadczenie, poprzez drobiazgowe wręcz opisywanie detali wpływających na wyobraźnię czytającego. "Skonsumowanej" nie da się czytać w zatłoczonym autobusie, potrzeba ciszy i skupienia, żeby wczuć się w tą historię, wyobrazić sobie całe to opisane misterium (normalnie kino we własnej głowie).

   Jedyne co mnie gryzło w książce to zbyt szczegółowe opisywanie sprzętu fotograficznego; na aparatach znam się jedynie o tyle, że wiem czy robi ładne zdjęcia czy też nie. Miłośnicy zdjęć (a wiem, że tacy tu zaglądają) będą zapewne czuli się w tym temacie jak ryby w wodzie i przy okazji dowiedzą się czegoś nowego o technologicznych nowościach.
   A jeśli o 'dowiadywaniu' się mowa, wiecie już, że bardzo lubię kiedy książka uczy mnie czegoś nowego. 'Skonsumowana' wniosła coś do mojej wiedzy ogólnej, ale tym się niestety przy niedzielnym obiedzie nie pochwalę, bo ciężko jest wspominać o chorobach penisa przy schabowym i rosole. Cóż, może kiedyś będę miała okazją zabłysnąć znajomością choroby Peyroniego (chociaż może lepiej nie błyskać?). 

   Dużo w tej książce też sexu, cielesności, piękna i  brzydoty ludzkiego ciała. Dla Cronenberga nie ma tematu tabu; nie ma zahamowań, by opisywać zdeformowane przez rakowe guzy ciało kobiety i by z tego ciała stworzyć obiekt erotyczny. Sceny makabryczne mieszają się z erotycznymi, co bez wątpienia zrazi wiele osób, ale jeśli ktoś zdecyduje się przeczytać tą książkę to z pewnością odnajdzie nieznane dotąd literackie lądy. A przecież o to w czytaniu chodzi - odkrywać ciągle coś nowego, dawać szansę coraz to nowym pisarzom i gatunkom. Nie bójcie się Cronenberga i "Skonsumowanej'; bójcie się tego, jak ta książka na Was wpłynie. 

 
AKTUALIZACJA: Tak sobie wpadłam na pomysł, że możecie pod tym postem zadawać mi pytania, jakie tylko chcecie a ja za jakiś czas zrobię post z odpowiedziami na nie. Nie krępujcie się niczym, najwyżej będzie mi potem głupio napisać odpowiedź. I wykażcie się kreatywnością, moi kochani!

94 komentarze:

  1. Myślę, że taki miks gatunkowy bardzo przypadłby mi do gustu. Jedyne co- to też nie znam się na sprzęcie fotograficznym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może po tej książce zapałasz miłością do Nikonów? :)

      Usuń
  2. wyobrażam sobie miny ciotek, gdybyś przy okazji jakieś rodzinnej uroczystości wspomniała, że czytałaś książkę, w której było o chorobach penisa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciotki to ja mam akurat bardzo wyluzowane, jedna co najwyżej mogłaby się lekko schabowym zakrztusić ;D

      Usuń
  3. Dzięki Tobie więcej czytam! Spieszę się, żeby przeczytać swoje pozycje, a potem sięgam po niektóre Twoje! :D Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam o tej książce i wydaje mi się niejednoznaczna. Jeśli będę miała okazję to chętnie zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co niejednoznaczne jest pociągające :)

      Usuń
  5. Taka dość oryginalna się wydaje, aż mnie ciekawi -niektóre choroby mogą zrobić furorę w towarzystwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, szczególnie te dotyczące penisów ;D

      Usuń
  6. Czuję się zachęcona. Jeśli będę miała okazję to na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Intrygująca recenzja... czuję się skuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się zaszczycona Twoim skuszeniem :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię takie książki :-) aktualnie zgłębiam tajniki Pawlikowskiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak misz masz gatunkowy bardzo mnie ciekawi. Jedynie martwią mnie te szczegółowe opisywanie sprzętu fotograficznego, gdyż mało znam się na aparacie. Mimo to być może dam szansę tej książce jak trafi się taka okazja.

    OdpowiedzUsuń
  10. no książka wydaje się ciekawa, wykolejeni żyjący pracą fotoreporterzy, coś nowego

    OdpowiedzUsuń
  11. łojeju dziwne to ale i intrygujące :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja uwielbiam dziwne książki ;) Kiedyś czytałam taką, że właściwie trudno mi było powiedzieć o co w niej chodzi i "Dziwne" nabrało intensywnego znaczenia a i tak strasznie mi się podobała ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz zabrałam się za kolejną dziwną książkę :) niedlugo recenzja :)

      Usuń
  13. zapowiada się bardzo interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje się być fajna, lubię takie klimaty ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż mi wstyd, bo w ogóle nie znam tego autora. A niby czytam dość dużo książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. a wiesz, ja bym chętnie poczytała o tych aparatach :D nie wiem o nich za dużo, ale może wypadałoby się dowiedzieć? :) ciekawa książka

    OdpowiedzUsuń
  17. Szukam lepszego przymiotnika niż mój ulubiony- intrygujące, aby opisać tę książkę, ale nie mogę znaleźć. I chyba faktycznie zaczynam się niepokoić ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I teraz będę myślała nad zamiennikiem słowa 'ulubiony' :D

      Usuń
  18. Zdecydowanie czuję się zachęcona do sięgnięcia po tą książkę. Zaintrygowała mnie i z pewnością jest to coś innego, co byłoby dla mnie miłą odmianą :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej takie eksperymenty książkowe mnie nie interesują...

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurcze...Jak dla mnie idealna!

    OdpowiedzUsuń
  21. W sumie nie wiem czy to dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawa mieszanka gatunków, do tego lubię robić zdjęcia więc wydaje mi się, że to bedzie dobra książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowiesz się co nieco o obiektywach i tym podobnych :P

      Usuń
  23. Zapisuję tytuł i będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Może się skuszę na nią :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uch, źle to zabrzmi, ale ja przy tej książce umierałam z nudów ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to lepiej nie umieraj, bo dobre książki mi zazwyczaj polecasz :P

      Usuń
  26. Z opisu wynika, że to bardzo intrygującą książka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intrygująca, ciekawa, niepokojąca, niejednoznaczna... :)

      Usuń
  27. widać warto było dać drugą szansę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz chyba powinnam wrócić do wszystkich porzuconych książek i spróbować przeczytać je jeszcze raz ;)

      Usuń
  28. Ja właśnie dlatego nie lubię porzucać zaczętych książek :P Wciąż liczę, że w końcu się rozkręcą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czasami niestety nie rozkręcają się nigdy :)

      Usuń
  29. O! to się poczułam zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  30. To mam pytanie: wiesz, że możesz przeczytać tylko 1 książkę do końca życia- jaki tytuł byś wybrała?

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem właśnie w trakcie lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaciekawiłaś mnie tą książką, ale sięgnę po nią dopiero po sesji :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  33. brzmi ciekawie ;)

    brunettevibes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Wydaje się ciekawa:) A skoro prosisz o pytania, to tak z racji zawodu zapytam: Jaka jest Twoja ulubiona lektura szkolna? Dlaczego?:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ależ ty zawsze potrafisz pięknie opisać książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze :P czasami buble mi się zdarzają ;) na szczęście jest ktoś, kto to wyłapuje :)

      Usuń
  36. Nie w moim stylu ;) Jeżeli chodzi o pytanie to: W jaką książkową postać (osobno męską i osobno damską) chciałabyś się wcielić i dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nad tym się będę trochę zastanawiać :)

      Usuń
  37. prawdę mówiąc nie bardzo wiem, co myśleć o tej książce, ale chyba dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja teraz czytam 'kobiety dyktatorów' ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Powiem Ci, że po Twoim opisie mam mieszane uczucia do tej książki. Z jednej strony jakieś takie obrzydzenie, ale z drugiej pozostaje ta ciekawość. Hmm... Muszę się nad tym zastanowić. :D
    Chcesz pytanie? Hmm... Wybierz jedną, jedyną swoją ukochaną książkę, do której mogłabyś wracać wielokrotnie, a historia w niej opisana nigdy Cię nie znudzi.
    Czy uważasz, że w zdaniu "powiedz mi co czytasz, a powiem Ci kim jesteś" jest chociażby ziano prawdy? Czyli, że wybieramy książki, które w jakimś sensie "pasują" do nas? W końcu z jakiegoś powodu podobają nam się takie a nie inne historie.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie czytaląm, ale z opisu wynika, że takie książki lubię :-)
    Mam pytanie: jakie marzenia miałaś w dzieciństwie i czy je zrealizowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, o tym kiedyś wspominałam, ale odpowiem :) post się pojawi w tym tygodniu :)

      Usuń
  41. Nie czytałam ale może kiedyś sięgnę po to.

    Pozdrawiam!
    http://alittle-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne!:*
    Kochana, poklikasz w linki? Bardzo proszę<3
    obserwujemy?:)
    http://mylife-tasia.blogspot.com/2015/05/dresslink.html

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znam, ale wydaje się być ciekawa :)

    Dziękuje za komentarz i zapraszam na nowy post xx
    LIFE PLAN BY KLAUDIA

    OdpowiedzUsuń
  44. Ciekawa :)) Jak tylko będę miała okazję to przeczytam :))

    OdpowiedzUsuń
  45. O matuchno, to mnie zainteresowałaś. :) Lubię książki łamiące tematy tabu. Obym o niej nie zapomniała! Chociaż pewnie trudno będzie ją dostać w bibliotece... :(
    Co do pytań... Jak myślisz, czy "Solaris" Lema faktycznie jest takie... genialne, jak wszyscy mówią? O ile, oczywiście, czytałaś.

    Pozdrawiam i zapraszam. KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To muszę przeczytać "Solaris" :D ale spoko, jestem ambitna, przeczytam :D

      Usuń
  46. Książka niekonwencjonalna, szczegółowość budowy aparatów lekko zniechęca, ale może bym przez to przebrnęła, zobaczy się. ;)
    Pytanka mam takie(poznam Cię trochę): Jaką książkę przeczytałaś, a do której nie chciałaś przyznać się nikomu? Jaka jest Twoja kolejna pasja(poza czytaniem, pisaniem)? Bez jakiej rzeczy nigdy byś nie obyła?

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to mnie faktycznie poznasz lepiej po odpowiedziach :) czaj na post pod koniec tygodnia :)

      Usuń
  47. szczegółowe opisywanie sprzętu mi na pewno przypadłoby do gustu ;D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubię książki, które wychodzą poza schemat.

    OdpowiedzUsuń
  49. To jest to :D Będziemy szukać tej książki bo temat dla nas idealny xD

    OdpowiedzUsuń
  50. Gdyby nie elementy fantastyczne bardzo nakręciłabym się na tę książkę. Ja z takich naleciałości toleruję jedynie duchy;> Ale i tak kusząco to wszystko brzmi:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ta książka jest po prostu genialna!

    OdpowiedzUsuń
  52. nie czytałam, ale prowokujesz! Tradycyjnie! <3

    OdpowiedzUsuń