9 gru 2016

Co zrobić, żeby mężczyźni nas uwielbiali?


   Trafiłam ostatnio na pewien artykuł, w którym zostały przedstawione rzeczy, za które mężczyźni nas uwielbiają. Wiadomo, każda kobieta chce być uwielbiana przez swojego mężczyznę a pewna internetowa redakcja, postanowiła wyciągnąć w naszą stronę pomocną dłoń i wskazać nam zachowania, które są pożądane. Ja niestety odebrałam to tak, że redakcja nienawidzi kobiet, albo chce zyskać mężczyzn dla siebie, bo rady są beznadziejne. I oczywiście – jak to ja – muszę odnieść się do tego ironicznie i sarkastycznie. Czuję wewnętrzną potrzebę bycia wredną.

   Po pierwsze -  kobieta bez makijażu.
Tak! Dlatego wszystkie aktorki, modelki, króliczki Playboya i kochanki złych mężczyzn są wytapetowane od góry do dołu. Cóż, można oczywiście rzec, że idealny makijaż to taki, którego nie widać a pięknie podkreśla oczy, rzęsy, brwi i kości policzkowe, ale nie może być to równoznaczne z tym, że jego w ogóle nie ma. Uwierzycie, że mój ex obraził się kiedyś na mnie (powaga!) i nie odzywał przez dwa dni (naprawdę!), bo wysłałam mu zdjęcie pewnej aktorki bez makijażu? Stwierdził, że zepsułam mu jego wyobrażenia o niej.

   Po drugie – nasz akcent.
Nie. Jeśli nie jesteś facetem i nie masz angielskiego akcentu, to nikt nie może cię za to uwielbiać.

   Po trzecie – gdy się przestraszymy i kryjemy w ich ramionach.
Za pierwszym razem może być to słodkie. Albo faktycznie może być to urocze, jeśli przestraszymy się jelenia, który puka porożem w nasze kuchenne okno w środę o 5 rano – chociaż ja raczej zaczęłabym piszczeć z radości i pobiegłabym ukochać jelenia.
Myślę jednak, że kiedy co drugi dzień będziemy piszczały na widok mikroskopijnego pająka i rzucały się naszym panom na szyję, błagając o wybawienie od niechybnej śmierci – mogą zacząć się irytować.

   Po czwarte – blizny i rozstępy.
W sensie, mężczyźni uwielbiają rozstępy po ciąży, bo wiedzą, że pojawiły się one wtedy, gdy kobieta nosiła ich dziecko. Znam wielu facetów, naprawdę i żaden mi nie powiedział, że uwielbia blizny/rozstępy swojej kobiety. Ba! Sama mam bliznę na pół brzucha po operacji nerki i jakoś nigdy nie usłyszałam, że jest ona piękna, cudowna bądź seksowna. Poza tym i tak bym w to nie uwierzyła.

   Po piąte – kobieta ubrana w moro.
Fetysz z żołnierką w sensie, tak?

   Po szóste – kobieta w okularach.
O, no dobra, ostatnio noszenie wielkich zerówek faktycznie stało się modne i co piąta dziewczyna kupuje sobie takie.

   Po siódme – ty podczas robienia makijażu.
Chyba jesteśmy niestandardową parą z Łukaszem, bo nigdy jeszcze nie stał i nie patrzył z uwielbieniem – albo jakimkolwiek innym uczuciem – na to, jak ja się maluję. Ale tak się czepiając, skoro mężczyźni uwielbiają kobiety z makijażem, to jak mają równocześnie oglądać jak one go robią? No, chyba że zaraz później wezmą płyn micelarny i sobie ten makijaż zmyją.

   Po ósme – kobieta z mokrą głową.
Nie wiem jak wy, ale ja, mają mokre włosy, wyglądam dość tragicznie, zważywszy, że jest to zazwyczaj ranek, nie mam na sobie makijażu [patrz punkt 1] i nadal jestem w piżamach (muszę kupić piżamę w moro!). Cóż, może autorki tego zestawienia myślały raczej o modelkach, które mają jedynie skropione wodą włosy i wypinają w stronę obiektywów swoje idealne pośladki.

   Po dziewiąte – kobieta podczas treningu.
O mamuniu, to jakiś fetyszysta musi być, skoro lubi patrzeć na zmęczone kobiety, z plamami potu wszędzie tam, gdzie nie powinno ich być i z włosami w nieładzie. Panowie, jeśli to czytacie – kobiety na siłowni nie wyglądają tak, jak w filmach. Telewizja kłamie. Kobiety wyglądają dość makarbycznie i nic dziwnego, bo na siłowni próbują zabić swojego najwierniejszego i najbardziej upartego wroga – tłuszcz.

   Po dziesiąte – ty w jego koszuli.
Okey, z tym argumentem mogę się zgodzić.

   Podsumowując.

Kobieto! Jeśli jesteś singielką i chcesz odnaleźć mężczyznę swojego życia, bądź jestem w związku, ale czujesz, że wasz ogień przygasł, oto przyszedł ratunek! Wystarczy, że zakupisz szorty moro -tak krótkie, aby było widać rozstępy na twych udach, założysz do tego męską koszulę, nie umalujesz się przed wyjściem z domu, nie wysuszysz włosów, dołożysz do tego zestawu okulary i będziesz bała się wszystkiego, co spotka cię po drodze a upragniony mężczyzna będzie twój! Będzie cię uwielbiał, czcił i całował po spoconych po treningu stopach! I podawał ci tusz do rzęs, patrząc w zachwycie jak pięknie używasz szczoteczki i pędzla do pudru. 


162 komentarze:

  1. Ale się uśmiałam, pięknie podsumowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozwiązanie jakie przyszło mi do głowy, to strój do ćwiczeń w Moro. Makijaż spłynie z potem, włosy tez będą odpowiednio wilgotne jeśli się przylozymy do ćwiczeń, potem możemy się przy facecie nawet jeszcze raz umalować. Prawie idealnie xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Ty to masz dobre pomysły! Brakuje tylko strachu i okularów :D

      Usuń
  3. Patrząc na to w kwestii humorystycznej - super, można się pośmiać ;) Jednak zatrważające jest to, że wiele mężczyzn faktycznie kobiety postrzega (niemalże wyłącznie) przez pryzmat urody, ubioru...
    Z daleka od takich ;)
    Pozdrawiam. Miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noż przecież napisali, że kobieta bez makijażu ich pociąga :D

      Usuń
  4. Jak mój facet widzi mnie z mokrymi włosami to jestem przezywana od szczurów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam sie z każdym punktem tego postu. Niestety znam takiego jednego pana, który patrzy na swoją kobietę w każdej sytuacji z uwielbieniem.(nie, to nie mój mąż)Nie jest to normalne zjawisko, mam wrażenie że on chce wszystkim dookoła udowodnić jak bardzo ją kocha. Nienaturalne, uciążliwe i czasami wręcz niesmaczne. Ale co ja tam wiem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto zrozumie prawdziwą miłość :D
      Ale chyba wolę już brak uwielbienia, niż nadmierne uwielbienie :D

      Usuń
  6. Fajnie to wszystko napisane podsumowanie genialne

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorsze jest to, że dużo dziewczyn w takie rzeczy wierzy! Nie wiem jak facet chce kobiety bez makijażu, ale uwielbia jak ona robi sobie makijaż... a z tym moro, to serio fantazja wielu facetów... już nie raz o tym słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytałam swojego Łukasza co sądzi o tym moro to powiedział, że to "zależy" :D

      Usuń
    2. A dodał od czego zależy? :D

      Usuń
  8. Zgadzam się! Te blizny i rozstępy może i fajnie brzmią poprzez "poczęcie" nowego życia, lecz jeśli kobieta miałaby wybierać mieć je albo nie.. Na pewno by wybrała to drugie!
    Fajnie napisane kochana :)
    www.wkrotkichzdaniach.pl - coś na temat relacji damsko-męskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej jak ma się rozstępy a dziecka nigdzie nie widać ani nie słychać :D

      Usuń
  9. Cały czas się śmiałam, chociaż mam dzisiaj trochę słaby dzień ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trochę Ci go poprawiłam :)

      Usuń
  10. Osoby, które wymyślają takie zestawienia są nienormalne. Potem biedna dziewczyna się potnie, nie umaluje, założy okulary i będzie biegać po mieście z mokrą głową, żeby znaleźć idealnego chłopaka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś to wymyśla i mu jeszcze za to płacą :D

      Usuń
  11. Twoje podsumowanie tych bredni wysnutych przez pewną redakcję internetową rozbawiło mnie do łez. Ach mam nadzieję, że żadna kobieta, normalna kobieta nie będzie się kierowała tymi zasadami. A kobiety już od tylu lat uczono by nigdy, przenigdy nie robiła makijażu przy mężczyźnie, a tu jednak trzeba usiąść z korektorem i pędzlem w ręce i rozpocząć swe narzekania na wszelkie niedoskonałości naszej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trzeba koniecznie mieć ubrany strój moro, żeby wzbudzić jeszcze większe uwielbienie swojego mężczyzny :D

      Usuń
  12. cytat z obrazka przytoczyłam ostatnio mojemu mężowi podczas obiadu, który sam przygotowywał ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahaha, uśmiałam się czytając ten post :D Nie lubię tego typu artykułów bo zbyt mocno uogólniają rzeczywistość. Znam kilku facetów, którzy nie potrafią ścierpieć tapety na twarzy, ale za to pozostałym ona nie przeszkadza ;) Każdy ma po prostu inne preferencje :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego w tamtym artykule było pewnie i o makijażu i o jego braku :D

      Usuń
  14. Świetny post z przymrużeniem oka... A co do tego punkty o okularach - po cichutku liczę, że to jednak moja nadzieja, bo oksy muszę nosić bez względu na zachcianki - mam wadę. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ahahhahaha fetysz z żołnierką, ale żeś to ujęła :D :D :D

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Będzie mi miło jak zajrzysz do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znaczy się zagadka mojego stanu została rozwiązana - ostatnimi czasy nie maluję się, gdyż nie czuję potrzeby jakiejkolwiek. W mokrych włosach wyglądam jak... no nie wyglądam :D, bliznę mam jedną na brzuchu - liczy się? xD Czekaj, co tam jeszcze, aha no nie maluje się, więc mnie nikt nie zobaczy, bo jestem sama, a na ulicy to chyba już za późno na robienie tapety?
    W moro wyjątkowo mnie nie do japy, więc sory memory, nie przejdzie. No i koszula, a liczą się koszulki mężów koleżanek ( bez skojarzeń!! same dają! xD ) No dobra, już wiem dlaczego żaden nie klęczy u mych stópek. Cóż, idę zjeść pizze. Żeby nabyć kalorię, o nich nikt nie napisał!! :( :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanki widać czytały ten artykuł i dając Ci koszulki chcą pomóc w znalezieniu męża :D I jedz, jedz, coś na siłowni trzeba wypocić w końcu :D

      Usuń
  17. hahaha :D niezłe :D co prawda mój mąż twierdzi uparcie, że makijaż jest niepotrzebny ale jak się umaluję i to dość mocno to słyszę, że "szło by" :D dosłownie, nie mój mąż nie jest chamem :D podczas treningów się ze mnie śmieje, okulary nosić muszę i jakoś się z tym pogodził ale wcześniej dość często się podśmiewał z nich. Rozstępy + blizna po cesarce nawet mnie odstrasza!
    Fajny post z przymrużeniem oka, lubię czytać takie rzeczy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś prawie ideałem do uwielbiania :D Kurczę, moro Ci tylko brakuje i strachu przed wszystkim! :)

      Usuń
  18. Heheheh świetny post. Ale powiem ci że w niektórych punktach coś jest. Zauważyłam np. że podczas treningu faceci faktycznie się na mnie gapią. I to nie z rozbawieniem a z zainteresowaniem. Bawi mnie to bo akurat pociągająco to ja wtedy na pewno nie wyglądam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, na mnie zawsze patrzą jak na kosmitkę :D

      Usuń
  19. No to w końcu wiem czemu mi nie wychodziło z facetami, bo w moro to ja źle wyglądam, mokre włosy od razu suszę, niespecjalnie trenuję, pająków się nie boję, nie mam żadnego akcentu,a koszule wolę swoje :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i widzisz! To teraz się przełam i kup sukienkę w moro a wszyscy będą Twoi! :)

      Usuń
  20. Zawsze się zastanawiam na jakiej podstawie powstają takie artykuły i jak wygląda proces ich tworzenia, bo wypisywanie takich głupot musi być jednak zabawne ^^ A komentarz jak zawsze świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem dużo wódki musi się przelać podczas wymyślania takiego artykułu :)

      Usuń
  21. Cóż... Mój zacny ryj podczas ćwiczeń jest wielką czerwoną plamą. Faktycznie, dość sexy. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój mąż lubi mnie w moro, sam kupił mi spodnie w ten wzór.
    Każdy facet lubi co innego. Nie można szufladkować.
    ..Ale takie artykuły w gazetach są dla mnie tandetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A mój narzeczony uwielbia mnie w makijażu i lubi patrzeć jak go sobie robię;p
    I myślę, że facet woli kobietę bez tej koszuli;p;p;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba, że facet woli sam tą koszulę z nas ściągnąć :D

      Usuń
  24. Genialny post z humorem! Moro uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. A męska koszula nie ukryje rozstępów? Co wtedy zrobić... :P
    Poprawa humoru na noc <3

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba ją wtedy tak zawinąć, żeby było jednak widać rozstępy :D

      Usuń
  26. to dramatyczne o czym piszesz, albo ja tak to odbieram, może dzis, bo po 11 latach zakonczylam swoj zwiazek i chyba nic nie bedzie mnie w stanie rozbawic

    OdpowiedzUsuń
  27. Też się zawsze wkurzam, kiedy internet robi z takich osobistych rzeczy ,,idealne rady na wszystko". A już zwłaszcza, kiedy dotyczy to stosunków damsko - męskich. Naprawdę sa ludzie az tak zdesperowani, ze szukają rad tam?? Nie wiem aż sama czy to bardziej zabawne czy przerażające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szukałam, bo szukałam pomysłu na notkę :) a nie z desperacji, na szczęście :)

      Usuń
  28. Większość z tych rad jest faktycznie bezpodstawna i tyczy się może bardziej związków z dłuuuugim stażem. Bo na początku pokazując się bez makeupu i bojąc się wszystkiego raczej nie robimy dobrego wrażenia ;)
    Zaś u mnie na przykład faktycznie jest tak, że Ciacho uwielbia patrzeć jak się maluję i zawsze mi wtedy przeszkadza ;p
    Noszę okulary i nie podobam się w nich Ciachu, ale znam kogoś, kto lubi okularnice ;p Za to był taki sezon, kiedy Ciacho wolał mnie bez makijażu ;) Denerwowało mnie to wtedy, bo on nawet nie chciał, żebym się na wyjścia malowała. Chyba zbyt długo i dobitnie mu tłumaczyłam dlaczego kobieta powinna się malować i już dawno mi nie powiedział, że woli mnie bez makupu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosiłam okulary przez wiele lat, teraz się przerzuciłam już na soczewki :)
      A ja nawet nie wiem jaką mnie Łukasz woli, chyba kocha mnie w każdym wydaniu :D

      Usuń
    2. Z moją wadą niestety nie mogę nosić soczewek :/ Ale nie muszę też chodzić w okularach :D
      Kocha to wiadomo, że w obu wydaniach ;p

      Usuń
  29. Hahah ten post i mi poprawił humor, dawno się tak nie śmiałam przy czytaniu bloga. Świetnie to wszystko skomentowałaś i podsumowałaś. Tak więc muszę rozejrzeć się za ciuszkami moro i zrezygnować z makijażu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nagle wzroście sprzedaż ubrań moro :D

      Usuń
  30. Dobre :D Poprawiłaś mi humor! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja wychodzę z tego założenia, że nie muszę podobać się komukolwiek, tylko sobie. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mądrze :) aczkolwiek ja lubię się podobać :)

      Usuń
    2. I mądrze :) aczkolwiek ja lubię się podobać :)

      Usuń
  32. Ja chodzę bez makijażu praktycznie cały czas a chemia między mną a mężem ciągle jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to po dłuższym czasie i mój Łukasz mnie uwielbia i bez makijażu :D ale nie wiem czy na etapie randek by to przeszło :D

      Usuń
  33. haha :) ja bez makijażu wyglądam tragicznie i nigdy nie wyjdę z domu bez makijażu :P o nie ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wyglądam tragicznie i wychodzę bez niego, tylko wtedy, gdy muszę :D

      Usuń
  34. No nie da się ukryć, że dziennikarze z tej redakcji nie wiedzą, co piszą :P

    Nie lubię jak ktoś patrzy jak się maluję, nie sądzę też, żeby moje mokre włosy prezentowały się nadzwyczaj atrakcyjnie, więc rady jak kulą w płot. O podglądaniu przy treningu już nie wspomnę :P

    Zdradzisz co to za aktorka bez makijażu zrujnowała światopogląd Twojego ex? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Moim zdaniem ładna nawet bez makijażu :)

      Usuń
    3. On był dziwnym człowiekiem :)

      Usuń
  35. OMG jakie głupoty... wątpię, żeby faceci woleli ciało kobiety z rozstępami, niż bez... Z tym malowaniem się to śmieszne, mój też nigdy nie patrzył z uwielbieniem jak się maluję, raczej dogadywał mi, ze robię sobie tapetę, chociaż ja się lekko maluję. Eh, głupoty xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem tego zdania :) poza tym nigdy nie widziałam króliczka Playboya z rozstępami :)

      Usuń
  36. Ja tam uważam, że nie ma takich stałych rzeczy, które sprawiają, że mężczyźni nas uwielbiają. Jeżeli chłopak nienawidzi dziewczyny i ona zrobi te rzeczy to wątpię, żeby nagle ją uwielbiał, to zależy po prostu od osoby :) Aczkolwiek z tą koszulą to i ja muszę się zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle tego artykułu nie zrozumiałam :)

      Usuń
  37. Nie no, jadę po spodnie w moro! :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Haha, faktycznie dość perfidne te porady :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ha ha ha :D No uśmiałam się :D Końcówka mnie po prostu rozwaliła :D Ha ha ha :D Teraz czas sobie zapisać wszelkie porady i czekać na tego księcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już go znajdziesz to napisz tam do redakcji, że ich rady działają :D

      Usuń
  40. nie wiem w takim razie za co uwielbia mnie mój facet (tzn. mam nadzieję, że mnie uwielbia :P ) ale do żadnej z tych rad nigdy się nie stosowałam. Redakcja chyba zna dziwnych mężczyzn o.O
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mój uwielbia za mój spokojny i zrównoważony charakter :D

      Usuń
  41. Tyle życiowych mądrości w jednym poście... ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja na razie nie widzę potrzeby podobania się nikomu i dlatego bez skrępowania chodzę w powyciąganych czarnych bluzach i spranych dżinsach. Po prostu wolę podobać się sobie, a to, że ktoś patrzy na mnie spode łba póki co mnie nie interesuje. A okulary noszę, bo mam dość dużą wadę i bez nich jestem ślepa jak kura, ale one też mi nie przeszkadzają. Wolę czuć się wygodnie, niż ubrać się w sukienkę i umalować, tylko po to, aby komuś się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak trafisz na tego idealnego, to Cię pokocha w powyciąganych bluzach i spranych dżinach :)

      Usuń
  43. Pierwszy punkt aż mi przypomniał mojego śmieszka, który kiedyś gdy zobaczył mnie bez makijażu, to udawał przed moją mamą, że się przestraszył. A potem zaśmiewali się do rozpuku, no cóż. XD A kiedyś obserwował mnie przy robieniu makijażu, to wyglądał już na prawdziwie przerażonego, hahaha :D
    Sądzę, że artykuł miał być w stylu, uwierz w siebie, naturalna jesteś piękna nawet dla niego itd. i stąd te wykluczające się bzdury, ale ktoś chyba tu zapomniał, że to nie dla faceta się maluję, ubieram moro (a serio noszę czasami, bo lubię ;D), a dla siebie, bo się sobie taka podobam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci chyba nie ogarniają, jak można na sobie mieć tyle makijażu :D

      Usuń
  44. Ostatnio przekonuję się, że facetom po prostu potrzeba kobiety, która będzie miała "fajną dupę i fajne cycki", a jeśli nie będzie chciała związku ani zobowiązań, tylko samego seksu, to już w ogóle mistrzostwo świata.
    A tak na poważniej to chyba z kilkoma punktami jednak się zgodzę, ale wiesz, co według mnie najbardziej kręci facetów? To, że kobieta czuje się przy nich swobodnie - nie modzi się, nie wstydzi chodzić w domowych ciuchach, bez makijażu i z rozczochranymi włosami, nie stara się zaimponować, tylko po prostu jest kumpelą. Kumpelą do czasu, oczywiście, potem może być kimś więcej :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, porządni faceci tego nie potrzebują :) porządni chcą się ustatkować :)

      Usuń
    2. No to widocznie jeszcze nie poznałam żadnego porządnego ;P

      Usuń
  45. Nie wiem dlaczego facetom tak strasznie podobają się okulary, ale ja jako "okularnica" nie powinnam narzekać :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetna puenta , nic dodać nic ująć:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Haha na prawdę się uśmiałam :D Twoje komenty do punktów genialne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. Dawno się tak nie uśmiałam. Świetne rady, takie bardzo "prawdziwe", dobrze, że komentarze do nich mówi prawdę, bardzo ładnie wszystko w nich ujęłaś :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Zabawnie to Agatko napisałaś:) Takie artykuły w internecie biorę z przymrużeniem oka:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Poprawiłaś mi humor na resztę dnia :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Porady rodem z bravo girl, chociaż domyślam się, że chodzi o któryś z miesięczników dla kobiet - dorosłych! :D Tytuł raczej powinien brzmieć: jak zniechęcić do siebie faceta :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Hahaha, już się ubieram i lecę po spodenki moro. Od razu przy okazji wyrzucę do kosza wszystkie kosmetyki do makijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zachowaj, żeby móc pokazywać jak się malujesz :D

      Usuń
  53. Ostatni cytat- uśmiałam się! Pozdrawiam cieplutko :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  54. Fajnie, to napisałaś :) Można się pośmiać

    OdpowiedzUsuń
  55. I ja nie będę oryginalna, jeśli powiem, że podsumowanie genialne ;D Po prostu mam bujną wyobraźnię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie z bujną wyobraźnią - łączmy się ;D

      Usuń
  56. haha dobra podsumowanie ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Hahaha, to się uśmiałam :D Kto w ogóle takie rzeczy pisze, to straszne xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto im za to płaci i dlaczego nie płacą mi? :D

      Usuń
  58. Uśmiałam się, oj uśmiałam. Dam to przeczytać swojemu, też się uśmieje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Mam nadzieję, że mnie nie skrytykuje ;)

      Usuń
  59. Padłam :) Kto w ogóle takie rzeczy wymyśla, tym bardziej, że sobie przeczy. Z jednej strony nie malować się, z drugiej faceci lubią patrzeć jak się malujemy :) Gdzie logika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Logika poszła urządzać sobie święta :D

      Usuń
  60. Swojego obecnego partnera poznałam mając ręcznik na świeżo umytych włosach, oczywiście bez grama makijażu i... Cóż, chciałabym powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale byłoby to wierutne kłamstwo. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  61. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  62. Piżama w moro <3 Uwielbiam takie poradniki, chociaż czasami mam wrażenie, że czytają je raczej mężczyźni niż kobiety - a potem powielają te mity pod tytułem: "patrz, bo Olivia Wilde np. w ogóle nie nosi makijażu". Mój chłopak nie znosi patrzeć, jak robię makijaż. :) Dobrze, że już jesteśmy razem, bo jak inaczej mogłabym go poderwać, wiedząc, że jeden z tych niezawodnych sposobów muszę skreślić już na starcie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wiem czy mężczyźni w ogóle czytają jakiekolwiek poradniki :D

      Usuń
  63. haha przeczytałam od góry do dołu :D DAWNO nie widziałam takiej kumulacji dziwnych ( żeby nie powiedzieć głupiutkich ) stwierdzeń :D
    no nic panienki :D wio na siłownie po trochę potu i wtedy dopiero czas na podryw :D ...

    PS. EKSTRA POST :D !!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. ha ha.. to by wiele wyjaśniało ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ciekawe co za kobiety w redakcji pisały ten artykuł... jak zwykle świetnie wszystko ujęłaś po swojemu:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Rozbawiłaś mnie historią aktorki bez makijażu, poruszę więc ten punkt, mój były był zazdrosny, kiedy chodziłam w makijażu :D Dlaczego? Miał tak niską samoocenę (nie rozumiem dlaczego), że w pełnym anturażu wydawałam mu się na tyle atrakcyjna, że zwracałam uwagę innych facetów... :D także ten :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem, dlaczego to był Twój były :D

      Usuń
  67. Dlatego do tego typu porad podchodzę sceptycznie i współczuję osobom, które wierzą w każdą wskazówkę ,,specjalistów" :D Twoja wizja ,,idealnej" dla mężczyzn kobiety mnie nieźle rozbawiła! No ale taka dama na pewno przyciągnęłaby ludzką uwagę :>

    OdpowiedzUsuń
  68. ej ja noszę okulary jak nie chce mi się zakłądać soczewek ale nie robię tego by chłop mnie uwielbiam tylko dlatego żem ślepa ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, my swoje wiemy, że robisz to po to, żeby w sobie pół miasta rozkochać :P

      Usuń
  69. hhahaha rady na medal :D niezłe podsumowanie, ale serio z tych rad to są może ze 2-3 z którymi idzie się zgodzić, reszta, to śmiech, ale co się dziwić, prawie w każdym poście tego typu są tak dobre rady, że często się zastanawiam kto to pisał ;d

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :>
    http://my-healthy-lifestylee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  70. Osobiście ja i makijaż to dwie odrębne orbity! Naturalnie jestem tak ładna, że nie potrzebuję nakładać tony makijażu :P A jeżeli już przyjdzie czas, gdy nakładam lekki makijaż mój mąż patrzy z zaciekawieniem, co robisz? Urodę mam po tacie, co zrobić, gdy natura obdarowała mnie takim urokiem :):) Okulary noszę, bo astygmatyzm sprawiał, że wpadałam na krzesła w domu haha. Oczywiście nie mam takich wielkich! Zażyczyłam sobie małe, zgrabne, by podkreślić moją twarz. Wszystko musi być idealne! Mokre włosy! Uwielbiam, gdy są mokre, bo tylko w tym momencie mogę nad nimi zapanować. Mam ich zbyt dużo (też po tacie). Tak! Kochana, gdy mówię mężowi - o, chyba wyszedł Ci rozstęp! Patrzy podejrzliwie i mówi, chyba mi się bluzka odcisnęła! To jest patent...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawa jestem jak wygląda Twój tata! Tylko nie mów, że to polski Clooney, bo będę chciała go poznać :D
      Chociaż Clooney nie ma zbyt wielu włosów, więc może to taki Johnny Depp? Oh, nie mów, że Johnny!
      To mi się na udach spodnie odcisnęły trwale :D

      Usuń
    2. Muszę Cię zasmucić, ale już go nie poznasz.
      Tak był mieszanką wybuchową pod względem urody. Troszkę mieszanka Clooneya z Johnnym :) Haha to nosisz za ciasne spodnie!

      Usuń
  71. Ja się nie mogę opędzić od facetów. Nie piszę tego żeby Twoje czytelniczki mi zazdrościły ale bez kitu, tłuką do mnie jak szaleni, szczególnie zza granicy, jakieś szajbusy-arabusy. Ciągle muszę kogoś blokować. To plaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie na FB też ciągle piszą jacyś ciemni panowie :D

      Usuń
  72. hahaha idealny post!!!!!!! sama prawda!!!!

    OdpowiedzUsuń
  73. Chyba w żaden ten punkt bym nie uwierzyła. Ale po twoich zmianach już zdecydowanie tak. 100% prawdy!


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  74. Jak dobrze, że już mam swojego księcia i nie muszę ganiać z mokrą głową i w moro, żeby mu się podobać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  75. To ja jednak zostanę nieidealna :D

    OdpowiedzUsuń
  76. XD Mój P. mówi "nie zasłaniaj brzucha, ładny brzuszek", ale szczerze też wątpię, aby mu się po porodzie podobał. Choć to miłe, że tak mówi.

    OdpowiedzUsuń
  77. No i kolejny świetny felieton! Chyba zacznę zapisywać sobie linki i czytać w złe dni :D
    Muszę skonfrontować te rady z moim przyjacielem, zobaczymy, co jest prawdą, a co nie :)

    OdpowiedzUsuń
  78. heh dobry post :D

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  79. Hahah, dobre podsumowanie! Aczkolwiek uważam, że okulary są szalenie seksowne! I usłyszałam kiedyś kilka pozytywnych komentarzy na temat blizn czy znamion. :)

    OdpowiedzUsuń