11 sty 2016

Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!


   Dzisiaj napiszę o książkach, o których słyszał każdy, bez względu na to czy jest mały, czy duży, brzydki czy ładny, bogaty czy biedny, czy jest człowiekiem czy owcą. Bo nawet owce znają Harry'ego Pottera.

   Cała historia brzmi trochę jak z bajki... Kobieta – młoda, piękna i zdolna – urodziła syna, któremu dała na imię Harry. Razem z mężem i przyjaciółmi otoczyli małego chłopca opieką i starali się, by każdy jego dzień wypełniony był szczęściem i ciepłem.
Niestety, los tak chciał, że czasy wtedy były mroczne i niebezpieczne; okrutny i bezwzględny Lord Voldemort zbierał krwawe żniwo spośród tych, którzy odważyli się przeciwstawić jego władzy. Wśród tych, którzy chcieli walczyć ze złem, byli rodzice Harry'ego – utalentowani czarodzieje, którzy stanowili łakomy kąsek dla złej strony. Jednakże Trzykrotnie opierali się jego namowom, by w końcu stoczyć z nim końcową bitwę, którą przegrali... 

   Jednak irracjonalnie przegrał i Voldemort; gdy chciał zabić chłopca, czarnomagiczne zaklęcie odbiło się od niego i ugodziło swojego „właściciela”. Na czarodziejski świat wyjrzała wolność i wszyscy zaczęli świętować a rocznego Harry'ego okrzyknięto Wybrańcem.

„– Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie? (...)
– Ależ oczywiście, że to się dzieje w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?”


   Dziesięć lat później Harry Potter był nikim. Przynajmniej w mugolskiej rzeczywistości; mieszkał na angielskich przedmieściach razem z ciotką, wujkiem i kuzynem, którzy nienawidzili go z całego serca i robili wszystko, by ten czuł się wiecznie gorszy i nic nie warty.
Widzieli, że chłopiec przejawia „geny po rodzicach”, którymi gardzili najbardziej w świecie, dlatego też ciągle karali go za to, nad czym nie panował. Sypiał w komórce pod schodami i wykonywał wszystkie domowe obowiązki, podczas gdy jego kuzyn był hołubiony i rozpuszczany do granic możliwości.

   Wszystko zmieniło się, gdy Harry trafił do Hogwartu – Szkoły Magii i Czarodziejstwa; tam poczuł czym jest przyjaźń, oddanie i miłość. Tam w końcu odnalazł swój dom, o który później musiał walczyć, bo zło powróciło i chciało zburzyć świat, który był jego światem.

„Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego – niczego więcej.”

   Ta seria książek zachęciła miliony ludzi do czytania; sprawiła, że życie niejednego dzieciaka nabrało sensu. Dzięki niej wiele osób uwierzyło w banalną zasadę, że dobro może zwyciężyć zło i że nie ma ważniejszego uczucia nad miłość. Dla wielu „Harry Potter” to kwintesencja dzieciństwa, to wspomnienia skradzionych przez magiczny świat godzin. Dla mnie to moja młodość i, jak się okazuje, to także moja dorosłość. To historia o przyjaźni, o całkowitym oddaniu i o stracie, która boli tak, że trudno oddychać. To opowieść o tym, że jeżeli ma się przy sobie oddanych przyjaciół, to żaden wróg nie jest zbyt groźny ani żadna noc zbyt ciemna. Że nie trzeba się lubić, by walczyć za wspólną, słuszną sprawę. Że niekiedy lichy patyk może dać wielkie światło i że tajemnica sukcesu nie tkwi w głowie, ale w sercu.

   Każda z książek ma swój specyficzny urok i przy żadnej nie sposób się nudzić. Ja osobiście najmocniej pokochałam część piątą i siódmą; być może dla tego, że to one są najbardziej opasłe i rozbudowane. Zgredek, mały, zabawny skrzat, ujął mnie swoim oddaniem i odwagą a lojalny do końca Syriusz sprawił, że zaczęłam inaczej postrzegać wierność ideałom.

   Harry, Ron i Hermiona zastygli na kartach powieści, ale wierzę, że w jakimś magicznym świecie żyją szczęśliwie i nadal są najlepszymi przyjaciółmi. Że gdzieś tam istnieje nadal poczciwy, mądry Dumbledore, który mimo wielkiej mądrości był niekiedy zbyt kruchy; że nawet Dolores Umbringe odnalazła swoje miejsce w cukierkowym domku pełnym małych sierściuchów.
A Fred i George nadal, ramię w ramię wymyślają magiczne dowcipy.

   Jeśli ktoś z was tego nie czytał „bo to nie dla mnie” - spróbujcie, na moją odpowiedzialność.
   Przecież byle czego bym wam nie polecała, mugole wy jedne.


„Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!”


88 komentarzy:

  1. To prawda że boimy sie nieznanego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i fakt :) chociaż na niektóre nieznane się cieszymy :)

      Usuń
  2. Książek nie czytałam, ale filmy uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam Ci też książki :)

      Usuń
    2. Kiedyś napewno przeczytam :-)

      Usuń
    3. Co masz zrobić kiedyś zrób jutro :)

      Usuń
  3. uwielbiam te książki, czytałam nie raz, a pierwszą stronę Kamienia filozoficznego to chyba na pamięć znam :D nie można nie znać tej książki, masz rację, tłumaczenie "to nie dla mnie" nie przekonuje absolutnie :)
    nawet ekranizacje mi się podobają, co jest rzadkością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też znam ją praktycznie na pamięć! :)

      Usuń
  4. To właśnie moje dzieciństwo! Uwielbiam każdą część i książki, i filmu! Z Harrego się nie wyrasta <3

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Do Harry'ego się ewentualnie dorasta :D

      Usuń
  5. Długo opierałam się przed sięgnięciem po Harrego. Pamiętam, że kończyłam liceum a w Polsce wydanych było 3 czy 4 tomy. Znajomi mnie namawiali a ja twierdziłam, że wyrosłam już z książek dla dzieci (choć fantastykę uwielbiałam i uwielbiam). W końcu się przemogłam... i połknęłam wszystkie tomy :) Szczególnie zapadał mi w serce trzeci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz - trzeba tylko się przełamać :) bo wbrew pozorom to wcale nie jest książka dla dzieci :)

      Usuń
  6. Czytałam Harrego, ale mnie nudził.

    OdpowiedzUsuń
  7. Można nie lubić przygód Harrego, można nie lubić samego Harrego i innych postaci, ale przeczytać, przeczytać trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Harrego przeczytałam ale nie wzbudził mojego uwielbienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie czytałam nigdy Harrego Pottera. Mówisz, że dobre? Zastanowię się nad przeczytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie ma co zastanawiać :) to trzeba mi uwierzyć i czytać :)

      Usuń
  10. Przez długie lata nie mogłam przekonać się do tej serii. W końcu skusiłam się na wersję ilustrowaną i to chyba dzięki obrazkom bardziej wciągnęłam się w tę historię. Nawet się nie zorientowałam, a już czytałam ostatnią stronę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama bym tego lepiej nie opisała. Harry Potter i jego przygody są właśnie kwintesencją mojego dzieciństwa. Jednego roku udało mi się nawet pojechać na kolonię tematyczną z Harrym Potterem. Ważyliśmy eliksiry, graliśmy w Quidditha, poznawaliśmy zioła i uczyliśmy się zaklęć. Było genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham HP całym sercem! Razem z nim się wychowywałam, rosłam, przeżywałam wzloty i upadki. Trochę żałuję, że cała seria się skończyła, no ale cóż. Wszystko co dobre kiedyś się kończy (niestety).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i dobrze, bo co miałoby być po siódmej części? :)

      Usuń
  13. ubóstwiam Harrego Pottera! najpierw zawładnęły mną filmy, następnie książki: całą serię przeczytałam w tydzień na studiach, w dodatku jakoś tak przed sesja:P a cytat „Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!” jest ulubionym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja powoduje wzrost czytelnictwa w Polsce :D

      Usuń
    2. i zwiększa czystość w studenckich mieszkaniach :P

      Usuń
  14. Hmm... Jak zobaczyłam, że cały wpis jest o Harrym Potterze, to przewinęłam na sam dół. Przeczytałam dwa ostatnie zdania i... wróciłam do początku. Kusisz Agato, kusisz. :) I to jest bardzo dobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kuszę i będę zła jak nie spróbujesz przeczytać :)

      Usuń
  15. A to ja też zaliczam się do nie czytających Harrego Pottera al film oczywiści obejrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja Harrego Pottera nie czytałam i do dzisiaj sądziłam, że nikt mnie nigdy do niego nie przekona. No nie wiem jakoś zawsze wychodziłam z założenia, że to książka nie dla mnie. Dzisiaj jednak zasiałaś ziarenko niepokoju w głowie i może nadejdzie taki dzień kiedy jednak się przełamię i sięgnę chociaż po jeden tom :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam, ale kilka lat temu obejrzałam i zdecydowanie nie żałuję. Te wszystkie historie są naprawdę wciągające aż do samego końca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film nie oddaje nawet połowy tego co książka :) więc jeśli chcesz poczuć prawdziwą magię, to wypada przeczytać :)

      Usuń
  18. Jak dobrze, że nie jestem mugolem :-)

    Harrego Pottera czytałam już jako dorosły osobnik i co tu dużo pisać, zachwyciłam się nim. Dla mnie to powieść idealna, bez wahania poleciłabym ją każdemu czytelnikowi. Chociaż dawno, dawno temu, kiedy pracowałam w księgarni i poleciłam ten cykl pewnej mamie, która szukała książki dla córki nastolatki, to zostałam poważnie zrugana za rozpowszechnianie niemoralności. Jak się okazało, owa pani zabraniała swojej szesnastoletniej córce czytać książki, w których jednym z motywów była magia. Muszę przyznać, że bardzo było mi żal tej dziewuchy, która słuchając swojej mamy, miała łzy w oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta dziewczyna już dorosła i może czytać to, co chce, bez "opieki" mamy...
      Cóż,Rydzik zrobił swoje i wielu paliło Harry'ego na stosie :)

      Usuń
  19. Ostatnio, jako że dostałam pierwszy tom z ilustracjami, zaczęłam sobie przypominać tę historię. :) Kurczę, ale Rowling na początku wyśmiewa Dursleyów (a przez to i całe szeregi podobnych im rodzin)! Jest zwyczajnie bezlitosna. ;) Wiem, że na ogół mówi się o nich tylko, że są antagonistami, że nienawidzili Harry'ego (i rzeczywiście znęcanie się nad Harrym było okrutne), ale ten aspekt satyryczny też wydaje się istotny. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przeczytać raz jeszcze, bo nigdy tego tak jaskrawo nie dostrzegłam :)

      Usuń
  20. Tylko mnie nie bijcie! Nie przeczytała w całości ani jednej książki o Harrym! Dawno temu (w zamierzchłych czasach!) zaczęłam pierwszy tym i po 50 stronach odpuściłam! Niemniej jednak teraz jestem starsza i może wypadałoby się zapoznać z serią, którą kochają miliony ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Boże, a ja dopiero niedawno się zastanawiam, czy by sobie Harrego nie przeczytać. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam! Od tych książek zaczęła się tak naprawdę moja przygoda z czytaniem, która trwa do dziś. To dzięki tej serii zrozumiałam, że czytanie książek może być przyjemne i wciągające :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I podobnie jak Ciebie, Rowling zachęciła miliony do czytania :)

      Usuń
  23. Mam sentyment do tej serii- to była wspaniała przygoda:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam całą serię książkową i filmy również ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Jesteśmy takie stare, że książki wydawane za naszego życia są klasyką? :(

      Usuń
  26. Dzięki tej serii zakochałam się w masowym czytaniu ;)
    Moje ulubione tomy to: 4, 2, 1 i 6 ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Seria mojego dzieciństwa :) Stoi sobie cała dumnie w mojej biblioteczce :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Seria mojego dzieciństwa :) Stoi sobie cała dumnie w mojej biblioteczce :)

    OdpowiedzUsuń
  29. wszyscy czytali w moim dzieciństwie z koleżanek i kolegów, oprócz mnie :) Nie moja bajka, zresztą mama zabrałaby mnie chyba do egzorcysty jakbym przeczytała w tamtym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie czytałam, nie ogądałam bo gdy byłam nastolatką uważałam, że jak wszyscy to na pewno nie ja. :D
    Nie mam szczególnych zamiarów przeczytać, ale jako polonistka pracująca w szkole pewnie się doczekam tego ekscesu :P

    OdpowiedzUsuń
  31. przeczytalam minimum 5 razy kazda z ksiazek!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nie czytałam, przyznaję się bez bicia... Tyle, ze zaczęłam, ale mnie nie wciągnęło... :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też przyznaję się, że nie czytałam ale może jeszcze w końcu to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  34. HP nie czytałam, już byłam za "duża" jak się pojawiły poszczególne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jedna z moich ulubiony książek z czasów szkolnych. Chętnie przeczytałabym całą serię jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubie i już się nie mogę doczekać żeby dzieciom przedstawić :)

    OdpowiedzUsuń
  37. To ja się przyznaję, że nie czytałam. :P Tylko z filmów znam tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja ulubiona seria książek, każdą z nich przeczytałam po kilkanaście razy :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzięki, mugolu ty jeden za polecenie! :D
    Moje postanowienie na ten rok, to przeczytać tę serię. W KOŃCU! Planuję to na wakacje, bo wtedy będę mogła iść cios za ciosem: jedna pod drugiej :D

    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
  40. Powiem Ci, że zaczęłam czytać jak jeszcze nie było na to takiego buuum, albo ja nie słyszałam, bo mało telewizora, a internetu jeszcze nie było, tudzież za drogi :D
    Ale do dzisiaj wspominam jako jedną z najlepszych <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja zaliczam się do tej grupy, która uwielbia HP ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem wielką fanką HP i wiele zawdzięczam autorce. Oczywiście czytałam nie raz, a teraz nawet jestem w posiadaniu pierwszego tomu ilustrowanego. Gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ta historia chyba nigdy mi się nie znudzi :) Mogłabym na przemian wciąż czytać książki i oglądać filmy i za każdym razem coraz bardziej mi się podobają :D Naprawdę nie ma za dużo takich powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Aż łzy napłynęły mi do oczu, bo też wyobrażam sobie, że gdzieś w książkowym świecie Fred i George są razem, Lupin, Syriusz i Snape żyją... uch, no i właśnie. Dzisiejsza wiadomość o śmierci odtwórcy roli Snape'a bardzo mnie poruszyła. Jak na ironię, ten post teraz, moja dzisiejsza wizyta w DziÓrawym Kotle (kawiarnia w Krakowie, z malunkiem ekspresu do Hogwartu na ścianie i miotłami pod sufitem) i ta wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
  45. A mnie nie wiem czemu Harry Potter nie wszedł. Choć może dziś, po kilkunastu latach bardziej by mi przypadł do gustu..? :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam HP, pamiętam że w dniu premiery ostatniej części dostałam kurierem wersję z przedsprzedazy (polskiego tłumaczenia jeszcze nie było) i czytałam paręnaście godzin bez przerwy, zapominając o jedzeniu i piciu :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Też lubię tę serię. :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam Harry'ego!:) Dorastałam z tymi książkami i to dzięki Rowling zaczęła się moja przygoda z czytaniem

    OdpowiedzUsuń
  49. Ogaldalm wiele razy filmy i je kocham!Właśnie od nowego roku zabrałam się za czytanie Harrego i jestem na czwartej części.❤️Rownież gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń