27 wrz 2015

Moja książkowa jesień


O tej akcji słyszała już chyba większość z was. #jesienzfeeria zachęca nas do stworzenia i podzielenia się ze swoimi czytelnikami listy książek, do których wraca się w te deszczowe, pochmurne dni. Chcecie zobaczyć jak wygląda moja trójka faworytów?


"Ida sierpniowa" Małgorzata Musierowicz
Książka już samym tytułem zahacza o minione właśnie lato, ale ja lubię przeczytać ją właśnie wtedy, gdy ciepło ustępuje miejsca zimnemu a promienia słońca drastycznie się skurczą i schowają za chmurami. Lubię tę książkę za niezwykły humor i za ciepło, które drzemie w Borejkowej rodzinie - nawet nie wyobrażacie sobie, jak bardzo chciałabym kiedyś stworzyć taki dom. Gdzie nie liczą się pieniądze, gdzie nie patrzy się na kogoś przez pryzmat plotek i pomówień, ale siada się w malutkiej kuchni przy kubku z gorąca herbatą, całą rodziną i po prostu jest się razem, mimo, że nie zawsze jest to łatwe. 


"Ja wam pokażę" Katarzyna Grochola 
Główna bohaterka, Judyta, zawsze potrafi poprawić mi humor swoim roztrzepaniem i niezrozumieniem mężczyzn. Dodatkowo, dużo jest w tej książce ciepła i zrozumienia, czyli tego, czego ostatnio mi brakuje. 
Skoro w "Ja wam pokażę" wiertarka może leżeć w lodówce, to niby dlaczego ja mam się przejmować zimnej i pluchą? Zdecydowanie dzięki tej książce mam bardziej optymistyczne podejście do życia. 


"W imię miłości" Jodi Picoult
O ile poprzednie dwie pozycje były bardziej rozrywkowe, o tyle ta należy do tych tragicznych. Nie mogę jednoznacznie wam powiedzieć, dlaczego zawsze w jesieni sięgam po tą powieść, dlaczego właśnie wtedy staję naprzeciwko historii trudnej i tragicznej, która swój początek miała w miłości nieskończonej - czyli tej matczynej. 
Książka smutna, nostalgiczna, trudna. Ale niezwykle potrzebna. Kto wie, może gdybym czytała ją wiosną, kiedy wszystko rozkwita, to nie niosłaby ona ze sobą tyle bólu? Może właśnie to jesień jest dla niej odpowiednią porą roku?

#jesienzfeeria
Strona FB Feerii Young - KLIK 
Strona do wydarzenia - KLIK

59 komentarzy:

  1. Muszę przeczytać jakąś książkę Picoult :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Cię do tego już od miesięcy :)

      Usuń
  2. Książka Grocholi- świetny rozweselacz na jesienny czas.
    "Ida sierpniowa" to także jedna z moich ulubionych powieści:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać "W imię miłości". Wspaniałe propozycje na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idę czytałam w zeszłym roku na konkurs czytelniczy i bardzo miło było powrócić do Borejków ;). Kiedyś przeczytałam całą Jeżycjadę, ale już niestety niewiele pamiętam.
    Picoult już wszędzie widzę, a mam straszną chrapkę na "Z innej bajki" :).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, "Z innej bajki" to moim zdaniem jej najgorsza książka, więc może zacznij od czegoś innego :) A do Jeżycjady można ciągle wracać :)

      Usuń
  5. M.Musierowicz w czasach szkolnych uwielbiałam jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybrałaś naprawdę ciekawe pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dość różnorodny wybór, ale niestety to nie książki dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że moja jesień będzie równie książkowa jak lato. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Wam pokarzę chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytałabym Ja Wam pokażę - oglądałam film i gdyby nie słaba reżyseria i gra to na prawdę byłoby super, a słyszałam, że książka o niebo lepsza ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle książki są lepsze od ekranizacji :)

      Usuń
  11. Wstyd przyznać, ale żadnej z powyższych książek nie czytałam. :( Natomiast wiem na pewno, że będę chciała sięgnąć po jakąś powieść Jodi, może jeszcze w tym roku, więc może wezmę pod uwagę poleconą przez ciebie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście będę czekała na Twoją opinię jak Ci się Jodi spodoba :)

      Usuń
  12. Kocham książki Musierowicz, Grocholi także. Do tego dorzucę jeszcze Norę Roberts :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zastanawiałam się czy nie dać Nory do tego zestawienia :)

      Usuń
  13. Jejku ten chłopiec nas rozczula na ostatniej okładce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę przeczytajcie to bardzo was wzruszy :)

      Usuń
  14. za czasów młodości uwielbiałam Musierowicz! To było coś.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam żadnej tej książki, muszę przyznać. Nominowałam Cię do TAGu
    http://majkabloguje.blogspot.com/2015/09/disney-book-tag.html

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przeczytać jakąś książkę Picoult, tyle czytałam o jej książkach, a jakoś ciągle mi z nimi 'nie po drodze'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz żyć ze mną w zgodzie to musisz :P

      Usuń
    2. ojej, nie strasz mnie tak :P

      Usuń
  17. Książek Musierowicz nienawidzę :P.
    Ale "W imię miłości" Picoult czytałam i zrobiła na mnie niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pierwszą osobą, jaką znam, która nienawidzi Musierowicz :)

      Usuń
  18. Nie wiedziałam, że jest taka akcja. U mnie na wszystkich miejscach byłyby kryminały, które kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tej książki Picoult jeszcze nie czytałam. Jakie wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
  20. Picoult jest super :) czytałam tę książkę, rusza człowieka, jak każda tej autorki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cię do mnie na blogu na nowy, całkiem piękny stosik ;) Pragnę też poinformować, że niedługo wybije u mnie 10tysięcy wyświetleń, w związku z czym organizuję megakonkurs. Będzie można wybierać spośród wielu - naprawdę wielu, bo kilkudziesięciu - książek :)

      Usuń
  21. O nie, nie... smutnym książkom mówię zdecydowanie "nie" jesienią...

    OdpowiedzUsuń
  22. jakoś nie moje typy, ale jesień z książką popieram na sto, a nawet na dwieście procent:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Grochola idealna jest na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tą drugą pozycję mam w planach przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. O pierwszych dwóch słyszałam, ale nigdy nie miałam okazji chyba ich przeczytać :) Ja tej jesieni chyba wrócę do Zmierzchu bo już znalazłam koleżankę, która ma te części których mi brak :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w takie dni mam ochotę na radosne dziecinne. Taka np. "Pollyanna" :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja Wam pokażę jest cudowne, muszę tej jesieni wrócić do tej lektury :) coś rozgrzewającego też będzie dobre w te coraz to chłodniejsze dni.

    OdpowiedzUsuń
  28. "Ida sierpniowa" należy do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam w planach kilka książek Pani Picoult :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Grochola moja mistrzyni :) umie zszokować, zasmucić, roztelepać, ale też rozweselić i dodać otuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. NIE! Takie książki są dla mnie stanowczo zbyt zwyczajne :D
    Ile można czytać o tym samym? O tym, czego na co dzień ma się mnóstwo dookoła? Nie lubię fantastyki i w nią również nie uciekam, ale... książki 'realistyczne', lecz niezwykłe są tymi, które najbardziej cenię.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek, ale jestem bardzo ciekawa pozycji "W imię miłości" Jodi Picoult :D
    Sama najchętniej czytam fantasy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciągle sobie mówię, że czas sięgnąć po twórczość Jodi Picoult ale mam zaplanowanych tyle książek, że potrzeba roku żeby to wszystko wciągnąć :)

    A co do akcji- nie słyszałam o niej i Szczerze mówiąc nie zdarzyło mi się czytać książkę po raz drugi.

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię książki Picoult chociaż podejmuje bardzo trudne tematy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie czytałam tylko "W imię miłości" ;) Ale zarówno z Grocholą jak i z Musierowicz w tych konkretnych pozycjach "widziałam się" bardzo dawno temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo mnie zaciekawiła książka "W imię miłości"...rozejrzę się za nią :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę w końcu przeczytać jakąś książkę Grocholi :)

    OdpowiedzUsuń