22 sie 2015

PRZEDPREMIEROWO "Szczęście do poprawki" Arleta Tylewicz


   Gdybym powiedziała wam, że pan X zdradził swoją żonę z o wiele młodszą od siebie panią Y, to chyba nikogo z was by to nie zdziwiło. Temat zdrady już nie szokuje, przejadł się i spowszechniał.
Ale gdybym pokazała wam parę staruszków, którzy są razem od sześćdziesięciu lat i którzy nadal się kochają, to pewnie bylibyście zaskoczeni, że takich ludzi da się jeszcze odnaleźć w zgliszczach tego, co kiedyś nazywano miłością.

   Jeśli się dobrze przypatrzymy to i książki nie kończą się już wyświechtanym frazesem „żyli długo i szczęśliwie”, ale raczej zaczynają się od tego, że bohaterowie kiedyś wprawdzie byli szczęśliwi, ale teraz zostało tylko przyzwyczajenie i wzajemny żal.

   Arleta Tylewicz, autorka powieści „Szczęście do poprawki” postawiła swoją bohaterkę, Jagodę, w niekomfortowej sytuacji, kiedy to przez czysty przypadek odkryła, że mąż od trzech lat sypia z inną kobietą. Jakby tego było mało, jej przyjaciółki i koleżanki o wszystkim wiedziały, ale nie miały odwagi, żeby jej o tym powiedzieć i pozwoliły, by dalej żyła w mydlanej bańce, naiwnie wierząc, że jest jedyną kobietą w życiu swojego męża.
   Jagoda, co dziwne, nie rzucała talerzami, nie wyrzuciła skarpetek niewiernego przez okno, nawet specjalnie nie krzyczała; po prostu chciała, żeby się wytłumaczył i zakończył romans. I tutaj, moje kochane, mąż Leszek powiedział coś, co ubawiło mnie niesamowicie – otóż on romansu kończył nie będzie, bo on kocha swoją kochankę. Żonę też kocha i nie rozumie dlaczego nie może być tak, jak dotychczas, bo on czuł się w takim trójkącie całkiem dobrze. A i kochance to przecież nie przeszkadzało. Tylko Jagoda miała jakieś wydumane obiekcje co do ich wspólnego pożycia.
 
   By przemyśleć sobie wszystko na spokojnie kobieta postanowiła wyjechać na jakiś czas na wieś, do pensjonatu prowadzonego przez miłe małżeństwo Kozubków. Tam niecierpliwie czeka na telefon od skruszonego męża, jednak ten ciągle milczy... Kiedy zaś Jagoda zaczyna stawać na nogi komórka nieoczekiwanie dzwoni a kochający nagle mąż prosi by wróciła do domu. Co zrobi kobieta? Czy będzie żałowała swojej decyzji?

   Zachowanie głównej bohaterki napawało mnie gorzkimi odczuciami... Z jednej strony czułam pogardę, że była gotowa „z marszu” wybaczyć zdradę, ale wiedziałam także, że co by nie zrobił mój były to też dążyłam do tego, by jak najszybciej wszystko się ułożyło. I czułam wstyd, bo skoro gardziłam takim zachowaniem Jagody to jak świadczy to o mnie? Na szczęście nauczyłam się na własnych błędach, że o swoje szczęście trzeba zawalczyć, nawet jeśli wymaga to drastycznych kroków. Czy i nasza bohaterka dojdzie do podobnych wniosków i zacznie w końcu żyć tak, jak chce? 

   Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów "Szczęścia do poprawki" to niestety byli mdli i podobni do tysięcy innych książkowych postaci. Wyróżniał się tam tylko Leszek, który wzbudzał tyle negatywnych emocji, że miało się ochotę go ożywić a później zamknąć w piwnicy, żeby zrozumiał swoje zachowanie. Chociaż prawdopodobnie by nie zrozumiał. 


   Nie jest to może książka, która zmieni coś we współczesnej literaturze, albo taka, która zostanie zapamiętana przez dziesięciolecia. Może jednak zmienić życie tych dziewcząt i kobiet, które ciągle zbyt kurczowo trzymają się swojego partnera, nawet jeśli co chwilę przez niego płaczą. Jeśli po tej lekturze chociaż jedna z nich zrozumie, że nie warto poświęcać swojego szczęścia – ba! jeśli, choć jedna zrozumie, że szczęście nie polega na ciągłym wybaczaniu i odpuszczaniu i byciu na drugim miejscu – to pani Arleta może być z siebie dumna. Może przykład Jagody nauczy kogoś, że dobry związek to taki, w którym wprawdzie są spory i kłótnie, ale który nie polega na byciu na każde zawołanie i na kłamstwach, ale na wzajemnym szacunku. 

   Premiera książki już 25 sierpnia a ja za egzemplarz przedpremierowy dziękuję wydawnictwu


60 komentarzy:

  1. Wstęp jest mocny, niestety prawdziwy ale bardzo dobry. Książka zapowiada się ciekawie i zupełnie inaczej :) Bardzo chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze imponowało mi, gdy jakieś małżeństwo przetrwa taki staż, a co do zdrad fakt, wciąż ten temat się pojawia. Nie wiem, czy wytrzymałabym z bohaterką, która tak łatwo wybacza mężowi, który zdradza ją przez 3 lata, AŻ 3. Nie na pewno nie. Podziękuję.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy 3 lata czy 3 godziny, dla mnie różnicy by nie było :) zdradziłeś - tam są drzwi :)

      Usuń
  3. Jestem w połowie lektury i jak na razie zgadzam się z Twoją opinią ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bohaterka jest albo strasznie naiwna albo bardzo rozbita...Chętnie się przekonam, która opcja wchodzi w grę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tej bohaterki to sprawa wychowania i tego, że nigdy tak naprawdę nie decydowała o sobie ;)

      Usuń
  5. Zapowiada sie bardzo ciekawie, na pewno siegne po nia i przeczytam. Dziekuje Ci za polecenie tej ksiazki i bardzo ciekawa rezenzje:)

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Literatura powinna teraz znaleźć coś pomiędzy żyli długo i szczęśliwe, a zdradą. Może to być ciekawe ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to ja będę tą autorką, która taką książkę stworzy :D

      Usuń
  7. Nie jest to książka trafiająca w moje gusta, z tego co widzę, ale wiem, komu ją polecić.
    Dzięki :)

    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecę ją kuzynce, coś w sam raz dla niej! Natomiast ja spasuję, bo to po prostu nie moja tematyka. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z ogromną chęcią sięgnę po tą ksiązkę. Chyba naprawdę warto!
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest to powieść, którą jakoś bardzo chciałabym poznać, bo tematyka taka "nie moja", ale dobrze, że takie książki powstają. Jeśli komuś mają pomóc to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam już o niej, a teraz tym bardziej chciałabym ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się ciekawa. Jak gdzieś spotkam to może kupie (:

    http://adresjestdlaciot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na adres Twojego bloga to mi smutno, bo ja mam adres czyli jestem ciotą? :D

      Usuń
  13. Taka lekka książka na wakacyjne wieczory :-) nie raczej na zimowe bo latem to jakoś nie mam ochoty na czytanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej w całej napisanej przez Ciebie recenzji podobała mi się koniec. Bardzo mądra konkluzja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lektura wydaje się naprawdę pouczająca i ciekawa. Chętnie sięgnę jeśli będę miała okazję :)
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta reakcja męża skojarzyła mi się z książką, którą obecnie czytam. I która przy okazji jest mega dziwna. Otóż najpierw żona proponowała mężowi, by poszczególne kobiety zostawały jego kochankami. I tak też się działo za całkowitą akceptacją żony. Ale później żonie się odwidziało i kazała zakończyć mężowi romans. Ten nie chciał, bo właśnie twierdził, że kocha i żonę i kochankę i jemu taki trójkąt odpowiada. Hmm... a myślałam, że to tylko tam takie cuda się działy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podaj tytuł, bo mi smaka narobiłaś :D

      Usuń
    2. "Drzwi do piekła" M. Nurowskiej ;)

      Usuń
  17. ta Jagódka to jakaś nienormalna kobieta, że nie chce żyć w trójkącie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?! Przecież to marzenie każdej kobiety :)

      Usuń
  18. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tytuł na pewno gdzieś sobie zapiszę i niewykluczone, że kiedyś sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie się za nią zabieram, mam nadzieję że mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa, może zasili moja biblioteczkę kto to wie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. I dziękuje za odwiedzenie mojego bloga, co do kartonu książek jestem za...:) tylko dokładnie przejże co tam masz ... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo iż nie czytałam nigdy takiego typu książki to z chęcią to zmienię :D Naprawdę mnie zachęciłaś! A może to ten dureń Leszek? ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. niestety nie moj gust,ale czekam na jakieś inny propozycje :)
    pozdrawiam i zapraszam www.agatabasiak.blogspot.com xx

    OdpowiedzUsuń
  25. w moim guście również nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To jeszcze dwa dni do premiery! Uczenie się na własnych błędach jest bolesne, ale jednak potrzebne do szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. chętnie bym przeczytała.. zapiszę sobie tytuł :)
    swoją drogą sam tytuł jest zachęcający, bynajmniej dla mnie.. :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Great post! beautiful blog! maybe we can follow each other?kiss 👄

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawie się zapowiada, z przyjemnością po nią sięgnę jak tylko pojawi się w księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie sięgnę po książkę. Nie interesuje mnie temat zdrady na tyle,abym się zachwyciła tą historią. Jak sama mówisz, nie wnosi nic do literatury, więc daruje sobie.

    OdpowiedzUsuń
  31. W nas książka budziła mieszane uczucia ale ostatecznie podobała nam się :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pan Leszek faktycznie przegiął... Jego żona powinna mieć więcej godności, choć pewnie to w takiej sytuacji trudne. Na szczęście mnie to nie spotkało ale nie wiem jakbym się zachowała.

    OdpowiedzUsuń
  33. Polecę tę książkę pewnej znajomej, od której już pięć razy odchodził mąż, a po kilku miesiącach wracał skruszony. Właśnie znowu wrócił i żyją jakby nic się nie stało, a jest jeszcze dwójka dzieciaków...

    OdpowiedzUsuń
  34. moje klimaty nie bardzo... brzmi to trochę mdło

    OdpowiedzUsuń
  35. Tytuł faktycznie muszę zapisać. Zachęcila mnie Twoja recenzja :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja jakoś nie koniecznie jestem przekonana, znając mnie strasznie bym przy książce marudziła :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Narobisz mi ochoty na jakąś książkę, ja się już nastawiam na to, że ją przeczytam, a potem się okazuje, że nigdzie jej dostać nie mogę. No jak to tak może być? :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Twoja recenzja mnie bardzo zachęca. Chętnie bym przeczytała tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Niestety jest dużo takich kobiet... To jest w tym najstraszniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  40. wydaje sie naprawde ciekawa, obserwuje Cie! ;) Jestem w raju, tyle opisów ksiązek! <3

    Mój blog - zapraszam na nowy POST :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Raczej się nie skuszę. Teraz mam mało czasu na czytanie, więc jak już coś czytam to raczej kryminał.

    OdpowiedzUsuń
  42. Lubię takie książki, które pokazują to, co może zdarzyć się każdemu człowiekowi ;)

    OdpowiedzUsuń