19 sie 2015

"We dnie, w nocy" Agata Kołakowska


    Zapewne większość z was była w dzieciństwie uczona modlitwy do Anioła Stróża. Babcia, mama czy też dziadzio opowiadali wam o niewidzialnym kimś, kto czuwa przy nas w dnie i w nocy i który pomaga nam w miarę bezpiecznie przejść przez życie.
   Co wieczór modliliście się do tego „kogoś”, kto nie był ani duchem, ani człowiekiem i prosiliście, żeby zawsze „był wam ku pomocy”. Teraz jesteście dorośli i wasza wiara w Anioła Stróża albo całkiem wyparowała, albo się umocniła i wiecie, że podmuch wiatru, który kazał wam się zatrzymać przed przejściem dla pieszych, przez które przejechało rozpędzone auto, to nie kto inny jak wasz osobisty, przydzielony tylko wam Anioł.

   W książce „We dnie, w nocy” Agata Kołakowska wykorzystała motyw Stróża i stworzyła historię, nie tyle o ludzkich krzywdach, radościach i codzienności, ale historię nieznanego nam bytu, który wcale łatwo z nami nie ma.
   Głównym bohaterem książki, przynajmniej moim zdaniem, jest Anioł, który nie podaje swojego imienia, bo, jak sam twierdzi, tylko ci najważniejsi, jak Michał czy Gabriel mogą się przedstawiać. Nasz bezimienny jest stróżem pewnej Ani, dorosłej już kobiety, w miarę szczęśliwej i spełnionej życiowo. Ale jak się musiał biedak napracować, żeby Ania spokojnie dorastała! Żeby nie złamała nogi schodząc z drzewa, żeby ją kot za mocno nie podrapał, żeby się rozbiła głowy o podwinięty dywan! Problem jeszcze w tym, że wcześniejszy podopieczny naszego bezimiennego nie miał z nim łatwo, bo Anioł... zasypiał i działy się nieszczęścia.

   Przy Ani jednak się przyłożył i nawet był chwalony przez szefostwo za swoje dobre sprawowanie. Niestety, nawet najlepszy i najbardziej oddany Stróż, nie zawsze może zapobiec nieszczęściu. Nastoletnia Ania, stojąca u progu dorosłości, dostała gorzką i bolesną lekcję, że powinno ufać się tylko nielicznym. I nawet te osoby mogą skrzywdzić. Wydarzenie z młodzieńczych lat odbiło się echem na całym jej życiu, zostawiło piętno na całą przyszłość.

   Cała historia toczy się dwutorowo, w 2013 roku, kiedy Ania jest już dorosłą kobietą, ma męża i córeczkę i w miarę spokojne życie. W tamtych latach poznajemy także Piotra, dziennikarza, szczęśliwie żonatego ojca dwóch córek. Z pozoru nic nie łączy tej dwójki, ani wspólni znajomi, ani miejsce pracy... Dopiero kiedy autorka przenosi nas do roku 1997, powoli odkrywamy, że losy Anny i Piotra były ze sobą tak mocno splecione, że zaważyły na losach obydwojga. 

   „We dnie, w nocy” nie jest lekką obyczajówką. To poruszająca książka, która niesie ważne przesłanie, szczególnie dla kobiet, żeby uważały. Żeby nie ufały za mocno i żeby nigdy nie straciły czujności, bo wtedy mogą otrzymać bolesny cios w serce. I wtedy nawet nasz Stróż nie pomoże i nie popchnie nas lekko w bok, żebyśmy uniknęły kolizji. Historia Anny to przestroga dla młodych dziewcząt, które dopiero zaczynają kochać i najczęściej wybierają starszych od siebie mężczyzn, nie wiedząc, że pod słodkimi słówkami i czułymi pocałunkami może kryć się oblicze tak mroczne, że aż przerażające.

   Książkę pochłania się w kilka godzin, rozdziały uciekają nie wiedzieć kiedy. Nadmiar emocji, które kłębią się w powieści wsiąka w czytelnika, we mnie cała ta historia wywoływała bunt i poczucie niezasłużonej krzywdy, niesprawiedliwość losu. Autorka w znakomity wręcz sposób opisuje ludzkie zachowania i uczucia, jakie towarzyszą kobietom i mężczyznom na różnych etapach ich rozwoju.
   Oprócz gorzkiej historii otrzymaliśmy od Pani Agaty także niezapomnianego bezimiennego bohatera, który przypomni wam wszystkim o tej naiwnej modlitwie z dzieciństwa. I może, jeśli o nim zapomnieliście, na nowo uwierzycie w Anioła Stróża. I podziękujecie mu za opiekę.

   Jak napisała sama autorka „był kiedyś taki Piotr i była kiedyś taka Anna”. Dodałabym, że takich Piotrów i Ann było tysiące i tysiące jeszcze będą po nas. Ale może dzięki Agacie Kołakowskiej i jej książce będzie o jedną szczęśliwą kobietę więcej i o jedno złamane życie mniej.

Polecam a za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu 

  

73 komentarze:

  1. Książka idealna dla mnie. Czemu? Od dziecka modliłam się do Anioła Stróża, czytałam nawet pisemko dla dzieci "Anioł Stróż" i zastanawiałam się, jak mój aniołek ma na imię. Do tej pory w niego wierzę, więc chętnie poznam taką historię.

    Zapraszam na nową recenzję!
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sięgnij po tą książkę :) warto :)

      Usuń
  2. Ja wszystkich darzę za dużą ufnością, często ludzie mi to uświadamiają, ale jakoś trudno się zmienić.
    Książka porusza ciekawe tematy, szczególnie intryguje ta postać Anioła Stróża ;)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech Twój Stróż baaaardzo na Ciebie uważa :)

      Usuń
  3. Chyba nie do końca mój klimat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam nic ani o tej książce ani autorce.

    OdpowiedzUsuń
  5. zaintrygowałaś mnie swoją recenzją, mam wielką chęć przeczytać tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem interesujące. Do tej pory czytałam tylko jedną powieść, w której jakąś rolę odgrywał Anioł stróż. Czytałaś może "tam gdzie spadają anioły" Terakowskiej? Polecam ;)

    Pozdrawiam z Po drugiej stronie książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam za młodu :) bardzo dobra książka :) ale całkiem odmienna od tej.

      Usuń
  7. Całkiem fajna się wydaje, chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę wydaje się to bardzo pouczająca lektura. Nie wiem czy uda mi się ją przeczytać, ale będę jej wypatrywać na półkach w bibliotece ;
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz dobrą panią bibliotekarkę, która dba o to, żeby nowości były na półkach, to na pewno przeczytasz :)

      Usuń
  9. Lubie czytać i zachęcam do czytania ^.^
    Super blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, zachęcaj jak najwięcej osób :)

      Usuń
  10. Książka dla mnie. Ja często rozmawiam z moim Aniołem i ciągle w niego wierzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam anioły! Zarówno w poważnej i mniej poważnej literaturze. Zapisuję tytuł i lecę szukać po księgarniach i bibliotekach. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię dwutorowe poprowadzenie fabuły. Chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Intryguje mnie ta książka, muszę na nią zapolować w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spojrzałam na początek o Aniele i stwierdziłam, że to raczej nie dla mnie, zaczęłam pobieżnie lecieć po tekście aż tu nagle wróć, coś mnie zainteresowało i w efekcie chyba jednak skuszę się na tą książkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf, na szczęście czymś Cię zainteresowała :D

      Usuń
  15. Zawsze kiedy nie wiem co akurat przeczytać, to wystarczy, że wejdę na Twojego bloga! Dziękuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę bardzo, cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  16. Juz sama okładka jest zachętą i jeszcze ta Twoja recenzja :) bajer!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w tajemnicy, że teraz mam same dobre książki w zanadrzu :)

      Usuń
  17. Książka zapowiada sie bardzo ciekawie, musze gdzieś ją upolować i przeczytać :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam już wcześniej o tej książce, ale zainteresował mnie wyłącznie fakt, że jest perspektywa tego Anioła. Po twojej recenzji, chcę przeczytać tę książkę... dla samej książki, nie dla bohatera. Dziękuję za przedstawienie tej pozycji w taki sposób, bo w tej chwili, już zapisuję ją sobie na listę. Skoro jest mądra i ma przesłanie, mnie już nie potrzeba więcej do zachęty. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam pokazać ją z innej strony, bo recenzji tej książki już trochę było i nie chciałam się powtarzać :)

      Usuń
  19. Kurcze muszę ją przeczytać :) zachęciłaś mnie :)
    Mój Blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam wątpliwości czy wątek anielski jest potrzebny w takiej historii, ale po twojej recenzji dochodzę do wniosku, że jednak to może być ciekawy i świeży zabieg, i sama chętnie sięgnęłabym po tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anielski wątek łagodzi trochę całość książki :)

      Usuń
  21. Pamiętam, jak mama kazała mi modlić się właśnie do swojego Anioła Stróża :) Książka musi być bardzo ciekawa, poruszająca ważny temat.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie czytałam książki o takiej tematyce. Zainteresowałaś mnie. Rozejrzę się za tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dobra książka i tak jak Ty gorąco ją polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię w książkach takie przeskoki w czasie, a skoro jest to emocjonująca i wciągająca lektura to na pewno przeczytam :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam autorkę, ksiązka czeka już na swoją kolej do czytania.:)

    OdpowiedzUsuń
  26. słyszałam, ale nie czytałam :)
    może ktoś będzie miał ze znajomych to za jakiś czas pożyczę i sama się przekonam, czy to coś dla mnie :))

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. A stawiałabym na to, że to właśnie taka zwykła obyczajówka, tylko z motywem Anioła :) ciekawe, co też stało się w przeszłości Anny... skusiłaś mnie, niedobra! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapowiada się interesująco, więc z przyjemnością bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Agata to jedna z moich ulubionych autorek :) na pewno przeczytam i tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Dwie pierwsze książki pisarki są w bibliotece, w tym właśnie ta. Jeśli najdzie mnie ochota, przeczytam, choć raczej polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię anielskie tematy, pisałam nawet pracę magisterską o motywie anioła w prozie Tetmajera:)

    OdpowiedzUsuń
  32. A zaciekawiła mnie szczerze :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam panią Agatę Kołakowską i jej książki :)
    Książką tej autorki, która również mnie poruszyła była "Wszystko, co minęło". Cudowna książka i bardzo Ci ją polecam, zmieniłam trochę swoje myślenie dzięki niej :))
    Co do opisywanej przez Ciebie książki na pewno ją przeczytam ^^ A recenzja pierwszej klasy, miło się ją czytało i jak najbardziej zachęciła mnie do przeczytania :*
    Pozdrawiam ♥
    Mój blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Podoba mi się opis tej książki i chętnie bym ją przeczytała. :) Zwłaszcza, że do Anioła Stróża zwracam się prawie codziennie. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba się skuszę na tą książkę ; )

    OdpowiedzUsuń
  36. Już dodaję do listy książek, które muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  37. ciekawe czy takie przedstawienie aniołów by mi przypasowało w lekturze;p

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie moje klimaty, ale fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Recenzja super :)) Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetna recenzja! Zaciekawiłaś mnie, jeśli tylko kiedyś natknę się na tę książkę, to z pewnością przeczytam!

    Dawniej biblioteczka-eileenjoy.blogspot.com, a teraz recenzandia.blogspot.com - zapraszam x

    OdpowiedzUsuń
  41. Zaciekawiłaś mnie! Mam nadzieję, że uda mi się za niedługo chwycić po tę książkę :) No i jak zawsze; genialna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  42. I to jest to, co bym dziś chętnie przeczytała... no ale niestety nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nietypowa historia, która idealnie rozwieje nudę książkową :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Zamierzam wkrótce przeczytać, wydaje się bardzo ciekawa :).
    Pozdrawiam i zapraszam:
    http://www.whatkingalikes.pl/

    OdpowiedzUsuń
  45. mój anioł stróż podpowiada mi, że to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Brzmi bardzo ciekawie i naprawdę jest warta przeczytania, dopisze sobie na moją listę oczekującą :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Chętnie przeczytałaby. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. No i po takiej recenzji to ja muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń