17 lis 2015

„Zabij mnie, tato.” Czy jest coś gorszego, co można usłyszeć od swojego dziecka?


   Nigdy nie wiadomo, kiedy spotkamy kogoś, kto zaważy na całym naszym życiu. Konsultant w banku może okazać się miłością naszego życia, kobieta kupująca przed nami chabrową bluzkę może stać się naszą najlepszą przyjaciółką a spotykana na przystanku autobusowym osoba może stać się naszym wybawieniem bądź katem.
   Stefan Darda, polski pisarz, z którym mam do czynienia po raz pierwszy, napisał niedawno książkę pod tytułem „Zabij mnie, tato.” Główny bohater, Zdzisław, to były policjant, obarczony swoimi demonami, który ucieka do niewielkiej miejscowości, by tam zacząć nowe życie. Pewnego wieczoru wybiera się do niewielkiej pizzerii i tam poznaje człowieka, który zaważył na całym jego późniejszym życiu.
   Owy właściciel nazywał się Kamil Szykowiak, miał piękną żonę i trzy córki, które uwielbiał nad życie. Z czasem Zdzisław wsiąkł w ich rodzinę, został mianowany „wujkiem” i tak mijały lata. Zapewne nastąpiłby moment, kiedy Zdzisław bawiłby się na weselach wszystkich trzech młodych panien i razem z Kamilem i jego żoną wyczekiwaliby na wnuki, by móc je rozpieszczać, gdyby nie jedno popołudnie, które zmieniło wszystko.

   Trzynastoletnia Wiktoria została poproszona o odebranie młodszych sióstr ze szkoły. Niechętnie, ale zgodziła się, bardziej dla świętego spokoju niż z potrzeby pomocy zapracowanym rodzicom. Kawałek od domu, gdy było już widać ich pizzerię, Wiktoria postanowiła zostawić siostry i pójść do znajomych; w sumie nie miały daleko, wystarczyło kilka minut, by doszły do mieszkania, które znajdowało się zaraz nad lokalem Szykowiaków. Jak się jednak okazało, te kilkanaście metrów, te kilka minut starczyło, by świat rozsypał się na kawałki.

   Ola i Julka nie wróciły do domu. Zostały porwane przez psychopatę zwolnionego z więzienia. Strach, niepokój, niechęć, odraza – wszystkie te uczucia aż wylewają się z książki, której narratorem jest Zdzisław, obserwujący cierpienie rodziny jakby z boku. Odczuwa ich ból, ale z drugiej strony nie jest w stanie tego pojąć, bo to nie jego dzieci zostały porwane i przebywają Bóg wie gdzie. Jego cierpienie jest nieporównywalne z tym, co odczuwają rodzice i siostra, która nie doprowadziła dziewczynek do celu. I znowu, jak przy książce „Moje śliczne”, którą niedawno recenzowałam, tutaj znowu pierwsze skrzypce gra bezsilność, najgorsze z uczuć, jakie może wkraść się w człowieka. 

   „Zabij mnie, tato” ma wiele aspektów, jednak dla mnie najważniejsze są dwa. Pierwszy z nich to chęć odejścia rodziców i Wiktorii z tego świata; dziewczyna podejmowała kilka prób samobójczych a co jest najbardziej wstrząsające, to słowa jej ojca, który rozumie jej potrzebę śmierci, bo sam też chciałby umrzeć. Jej prośba „Tato, zabij mnie”, jest tym momentem w życiu Kamila, w którym zastanawia się, czy nie pomóc córce przestać cierpieć. 
   Zapytany kiedykolwiek wcześniej o to, czy skrzywdziłby własne dziecko, zapewne popukałby się w głowę i pogonił pytającego w diabły. Teraz, po tragedii, która wstrząsnęła wszystkim tym, co zbudowali, nie jest już pewny odpowiedzi. Nauczył się, że przychodzi taki czas w życiu, kiedy to, co było odrażające, zaczyna być niezbędne, by przestało boleć. 

"Wydano zgodę na intymne widzenie po ślubie, podczas którego odgryzł szczęśliwej wybrance język. Był nawet trochę zdziwiony, że niektórzy się za to na niego oburzają.
- Przecież nie mogłem postąpić inaczej - tłumaczył. - Powiedziała, że mnie kocha, więc na wszelki wypadek postanowiłem uniemożliwić jej powtórzenie tego w stosunku do innego mężczyzny." 

   Drugi aspekt to „ustawa o bestiach.” Na moich prawniczych studiach wykładowcy nie raz, nie dwa, rozważali, najczęściej na przykładzie Trynkiewicza - bo to był więziony w moim regionie i niedawno został wypuszczony – czy osoby, które popełniły tak wielkie przestępstwo a które już odsiedziały swoje, mają prawo wyjść na wolność, kiedy nadal są niebezpieczne? 
   Tutaj, dla wyjaśnienia, bo zapewne kilkoro z was będzie się dziwiło, dlaczego te „bestie” nie odsiadują dożywocia – otóż między czasem, gdy w Polsce zniesiono karę śmierci a czasem, gdy wprowadzono karę dożywocia, istniała furtka, która przewidywała najwyższą karę w wymiarze 25 lat. Dlatego teraz te osoby, które 25 lat temu popełniły najohydniejsze morderstwa, wychodzą na wolność i mogą cieszyć się w miarę normalnym życiem.

   Stefan Darda w tej książce pokazuje, jak ta luka w prawie może wpłynąć na obecne czasy; kiedy te „bestie” znowu zaatakują, zgwałcą i zabiją kolejne osoby. Jak dla mnie jego książka powinna być obowiązkowa na prawniczych studiach, by przyszli prawnicy wiedzieli, co może się stać, gdy wymiar kary jest nieadekwatny do zbrodni; by nauczyli się, że niekiedy nawet prawo nie broni obywateli, bo gdzieś w przeszłości został popełniony błąd. Że przepisy kodeksów nie zawsze są najważniejsze, ale to, co poza nimi, czyli ludzkie życia. 

   Stefan Darda "Zabij mnie, tato." Polecam. I dziękuję za książkę wydawnictwu



PS - Na koniec trochę chwalipięctwa - moja recenzja została wybrana najlepszą na portali Interia360! Link dla zainteresowanych - Kliik! 

59 komentarzy:

  1. Lubię tego autora, kiedyś miałam okazję przeprowadzić z nim wywiad (jest on dostępny u mnie na blogu). Czytałam inne książki, a ta po prostu jest dla mnie zagadką i jestem pewna, że w najbliższym czasie po nią sięgnę.
    Buziaki! :*

    www.majkabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się dowiedziałam właśnie, że autor jest z moich okolic, tym mi milej :)

      Usuń
  2. Denerwuje mnie ta bezsilność podczas czytania. Nie znoszę tego uczucia, a miałam bardzo podobnie do Ciebie gdy czytałam "Moje śliczne". Jeśli ta książka jest równie dobra, to chętnie ją przeczytam. Zapowiada się mocna lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj :) chociaż patrzyłam na inne recenzje i to ponoć "nie ten Darda co kiedyś". Ja tam nie wiem, bo wcześniej Dardy nie czytałam :)

      Usuń
  3. Pieknie to opisalas i dobrze, ze wlaczylas watek prawa. Czy te okrutne "bestie" po 25 latach nadaja sie do zycia w spoleczenstwie? Na przykladzie tej ksiazki, widac, ze nie!!

    Ciekawa, ale tez wstrzasajaca i bardzo przygnebiajaca jest tresc tej ksiazki, ale warto ja przeczytac i tez uwazam, ze powinna byc obowiazkowa lektura, tak jak wspominalas na prawniczych studiach, lecz ja sadze, ze nie tylko, bo dla wszystkich ! Dlaczego?
    Dlatego, ze bez wzgedu, co stanie sie zlego w zyciu i rodzinie, nalezy walczyc o swoje zycie i zycie pozostalych czlonkow rodziny! Dziwie sie bardzo, ze ojciec chcial dopomoc corce, aby umarla, bo sam tez nie chcial zyc!! Nawet nie powinien o tym myslec, tylko wybaczyc jedynej corce, ktora mu pozostala i ratowac przede wszystkim ja, a takze siebie oraz zone.

    Ta smutna tragedia mogla miec rowniez inny watek i zakonczenie, ze te 2 corki zginely np. w wypadku samochodowym, a tu mamy jednak do czynienia z niewiadoma i ale tez wlasnie przez to i z ogromna NADZIEJA i potega wielkiej WIARY, ze moze sie odnajda.
    Tylko, ze trzeba wierzyc i umiec sie pogodzic, z tym, co niesie los. Wiem, ze trudno jest osadzac, jesli samemu sie tego nie przezylo, jednak brak wiary i sily powoduje ta BEZSILNOSC, o ktorej piszesz Agato, a ktora jest szczegolnie w tak ciezkich i trudnych momentach zycia, niekiedy tak obezwladniajaca, ze moze nawet odebrac czlowiekowi rozum. Dlatego tez i potrafie zrozumiech bol tej rodziny, Jednak najepiej w takich sytuacjych oddac sie w rece BOGA !!! Dlatego nie nalezy nigdy tracic NADZIEJI i WIARY.

    Dziekuje Ci za piekna recenzje, Agato i polecenie tej obowiazkowej lektury dla wszystkich !!

    Pozdrawiam Cie serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, nikt nie pisze takich motywujących i kochanych komentarzy jak Ty! :)

      Usuń
    2. Z przyjemnoscia go napisalam:)

      Usuń
  4. Muszę to przeczytać! ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Już sam tytuł wydaje się niezwykle niepokojący.
    Zdecydowanie muszę rozejrzeć się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No no fabuła zachęcająco brzmi!

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi ciekawie ;)
    Zapraszam do mnie, co powiesz na wspólną obserwację? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. z każdym zdaniem coraz bardziej wbijało mnie w krzesło. mocna książka, którą koniecznie muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio takie "mocne" książki mnie prześladują.

      Usuń
  9. Ojej, strasznie dramatyczna książka. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie rozumiem jak można było dopuścić do takich luk w prawie, by najgroźniejsi przestępcy, którzy wiadomo zrobią to ponownie wychodzą na wolność... Książka widzę daje do myślenia, poszukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tak się stało i cóż... teraz zwykli ludzie muszą za to płacić.

      Usuń
  11. Nie znam tego autora, ale zaciekawiłaś mnie, gdy będę miała okazję na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, mimo, że znam go tylko z tej książki :)

      Usuń
  12. Jestem pod wrażeniem, chyba zacznę czytać więcej polskich książek. Nie tylko temat wyjątkowy i straszny, ale i punkt obserwowania całej fabuły dość nietypowy. Muszę koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Cię już długo przekonuję do polskich autorów, bo naprawdę warto :)

      Usuń
  13. Moja znajomość z twórczością Dardy jest dość burzliwa, tzn. czytałam 3 jego książki, z czego 2 mi się nie podobały :P Nie lubię stylu Dardy, więc nie wiem czy skuszę się na kolejną książkę, mimo że fabuła zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, ta ta książka Dardy jest kompletnie inna od pozostałych :)

      Usuń
    2. To działa na jej korzyść :)

      Usuń
  14. Rzeczywiście sam tytuł jest mocny. Zainteresowała mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Autora kojarzę, ale żadnej książki jeszcze nie czytałam. Ta chyba najbardziej mnie zainteresowała, chora jest ta luka w prawie.

    OdpowiedzUsuń
  16. woow.. to musi być ciężka książka! nie wiem, czy dałabym jej rady, ale mega,.. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To musi być mocna pozycja, już od samego tytułu :-) wiesz przeczytałabym ją :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj :) będę ucieszona, że kogoś przekonałam :)

      Usuń
  18. Jak na razie czytałam tylko jedno opowiadanie tego autora, ale od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem, żeby przeczytać którąś z jego powieści. Myślałam o cyklu "Czarny Wygon", ale teraz już wiem, że to będzie "Zabij mnie, tato" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wyborze to Ci nie pomogę, bo nie czytałam żadnej innej książki autora :)

      Usuń
  19. Gratuluję ogromnie chwalipięto! ;) A po książkę chętnie sięgnę, a co tam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie zapoznam się bliżej z tą historią. Lubię taką fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę tutaj bardzo "mocną" powieść. Fabuła wydaje się być szokująca, ale wydaje mi się że powinna mnie zadowolić :) Już sama okładka i tytuł intrygują.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaintrygowałaś mnie, koniecznie muszę kupić tą książkę...

    OdpowiedzUsuń
  23. To będzie z pewnością niezapomniana, mocna lektura. Już przy okazji wertowania zapowiedzi zwróciłam na nią uwagę i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tematyka ciekawa i Twoja recenzja niezwykle zachęcająca. Postaram się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No to zdecydowanie nie jest lekka lektura jednak z pewnością bardzo ciekawa i pouczająca.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciężka tematyka, ale ja nie lubię lekkich książek, więc z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mocna i trudna książka. Muszę przeczytać :)
    Ale aż się boję. Zawsze bardzo się wczuwam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię twórczość Dardy, mam ją na oku już od dawna, dlatego każda jego nowa książka jest dla mnie obowiązkowa :-)
    Swoją drogą ta luka w prawie, to jakaś pomyłka. Dziwi mnie, że spece od prawa nie wzięli pod uwagę tego, że osobowość psychopatyczna się nie zmienia, człowieka z tak uszkodzoną emocjonalnością nie stanie się zdrową osobą z zachowaniami etycznymi, a tym samym nie sposób trzymać go z daleka od jego mrocznych pragnień.

    OdpowiedzUsuń
  29. Po prostu muszę książkę zdobyć i przeczytać, muszę!

    OdpowiedzUsuń
  30. książka trochę nie w moim guście ale może przeczytam
    obserwujemy?
    http://paolciapolcia16.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę, że to trudna, poruszająca książka i z chęcią po nią sięgnę w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  32. W ogóle nie przekonuje mnie sposób w jaki pisze Darda, dlatego zawsze dziwią mnie zachwyty nad jego twórczością. Tę książkę też mam w planach, zresztą już na półce, bo trzeba się przekonać co będzie tym razem

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam dwie książki Dardy i tę także muszę przeczytać. Mocny temat w niej porusza.

    OdpowiedzUsuń
  34. kurcze fela wgl o tym czyms nie slyszałam
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Wydaje się ciekawe. ;)

    Jeśli masz wolną chwilkę to zajrzyj na mojego bloga, a może akurat Ci się spodoba :) (A jeśli tak to zapraszam do obserwowania ^.^)
    http://green0floor0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Niedawno wygrałam pierwszą książkę autora wraz z autografem na jego FB, teraz jednak nabrałam ochoty na poznanie tej historii. Trudna, bolesna, ale czuję, że chcę ją poznać. Świetna recenzja, gratuluję wyróżnienia, zasłużone.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Niesamowity tytuł.Ogromnie mnie zachęcił.

    OdpowiedzUsuń
  38. Chwytliwy tytuł i porażająca historia. Bardzo chętnie przyjrzałabym się jej bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mój kuzyn został świeżo upieczonym prawnikiem, chyba mu polecę tę książkę.
    Tytuł niezwykle chwytliwy.

    OdpowiedzUsuń
  40. Już sam tytuł tej książki brzmi bardzo niepokojąco.

    OdpowiedzUsuń
  41. Słyszałam o autorze wiele dobrego, jego książek niestety jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Samym tytułem już mnie tu zwabiłaś.
    Bardzo mocna i trudna lektura z tego co piszesz. Nie wiem czy na moje sily jako matki.

    OdpowiedzUsuń
  43. Książka wydaje się równie wstrząsająca co wspaniała... Po prostu muszę ją przeczytać bo jestem naprawdę ciekawa jak to wszystko się skończy- chociaż nie oczekuję happy endu.

    Jeżeli chodzi o ustawę o bestiach... Tyle o tym dyskutowałam, tyle odpowiedzi usłyszałam jednak dalej nie znalazłam tej właściwej.

    Pozdrawiam
    www.mocnosubiektywna.blog.pl

    OdpowiedzUsuń