21 cze 2015

"Pod kloszem" Meg Wolitzer

    Prawie każdy z nas stracił w życiu kogoś bardzo ważnego a uczucie pustki jątrzyło się w nas przez długie miesiące. Podobnej straty doświadczyli uczniowie szkolnego ośrodka terapeutycznego Wooden Barn w Vermoncie, którzy trafili tam dlatego, że nie potrafili powrócić do rzeczywistości. Jedną z uczennic tego ośrodka jest Jam Gallahue, która nie może dojść do siebie po śmierci swojego chłopaka, Reeva. Mimo, że znała go tylko niecałe dwa miesiące to uważała, że straciła miłość swojego życia i że już nigdy nikogo nie pokocha; cóż, jak się jest nastolatką to wszystko przeżywa się o wiele intensywniej (o czym większość z nas z pewnością wie.)

"Myślę, że brak zmiany jest trochę jak umieranie."

   W nowej szkole Jam trafia na specjalne zajęcia z języka angielskiego, prowadzone przez dystyngowaną i starszą panią, która co roku sama wskazywała "wybrańców", których chciałaby uczyć. Jej zajęcia były owiane w szkole legendą a wszyscy, którzy je ukończyli niedługo po nich opuścili Wooden Barn i powrócili do normalnego życia. Razem z Jam w nowym roku na te zajęcia trafiła Sierra, Marc, Griffin i Casey a każde z nich przeżyło całkiem inny rodzaj traumy, po której się załamali psychicznie. Pani Q. (jak ją z czasem zaczęli nazywać) wręczyła każdemu z nich pamiętnik i poleciła, by zapisali w nim swoją historię. Z początku niechętni rzucili je w kąt, jednak gdy zaczęli ich faktycznie używać zauważyli, że dzieje się z nimi coś, czego się nie da logicznie wytłumaczyć... Za sprawą pamiętników, na kilka chwil przenosili się do czasów, gdy wszystko było jak dawniej, "sprzed traumy". Nie robili wtedy  niczego nadzwyczajnego, po prostu przez chwilę znowu żyli swoim dawnym życiem, które nagle okazało się być takie szczęśliwe i beztroskie. Koniec semestru oznaczał jednak pożegnanie się z pamiętnikami i z ułudą jakie wytwarzały - jak Jam i pozostali sobie z tym poradzą? Cóż, żeby się tego dowiedzieć, to musicie sięgnąć po książkę.

"Każdy ma coś do powiedzenia. Ale nie każdy znajduje w sobie siłę, by powiedzieć to na głos."

   Powieść napisana przez Meg Wolitzer z pewnością skierowana jest do młodych, wrażliwych osób, które dopiero stają przed dorosłością i nie zawsze wiedzą jak sobie poradzić z tą odpowiedzialnością, która jej towarzyszy. Autorka pisze prostym, przystępnym językiem i świetnie opisuje emocje, które towarzyszą naszym głównym bohaterom. I mimo, że (teoretycznie) dorosła już jestem od kilku lat, to odnalazłam się w tej książce i wiele się z niej nauczyłam; między innymi tego, że niekiedy od współczucia lepsze jest odwrócenie czyjejś uwagi od problemów i zmartwień i pokazanie, że pomimo straty, nadal istnieje coś takiego jak śmiech i zabawa. Tego, że czasami wystarczy wyciągnąć do kogoś dłoń i poczekać aż będzie gotowy sam ją chwycić i dać sobie pomóc, bo z niektórymi demonami należy walczyć w samotności. I także tego, że - jakby okrutnie to nie zabrzmiało - niekiedy łatwiej jest kogoś nam pochować niż stracić i wiedzieć, że ta osoba najprościej w świecie nas nie chce, że wybrała życie bez nas.

"Ból czasami przypomina niekończącą się wstążkę. Ciągniesz i ciągniesz ją ku sobie, i trudno ci uwierzyć, że na końcu coś jest. Coś więcej niż tylko ponowny ból."

  Ogólnie cała książka jest przyjemną, mądrą i ciepłą lekturą i nie waham się jej wam polecić; wierzę, że spędzicie przy niej miło czas i że jeśli - nie daj Boże - stracicie w jakikolwiek sposób kogoś ważnego, to ta książka chociaż trochę ukoi ból. I pamiętajcie, że trzeba wierzyć w głupie i patetyczne "czas goi rany", bo niekiedy nie pozostaje nam nic innego.

   Za egzemplarz serdecznie dziękuję pani Marcie z wydawnictwa 



PS Przypominam także o konkursie, w którym możecie wygrać tą książkę  - KLIK
PPS   Gadżet z obserwowanymi nadal mi nie działa, chociaż walczyłam z nim już na wszelkie sposoby, ale mam nadzieję, że niedługo jakimś cudem znowu się pojawią. Oczywiście nadal będę Was odwiedzać i mam nadzieję, że nie obrazicie się za tę złośliwość gadżetów martwych i nie przestaniecie mnie kochać!

54 komentarze:

  1. Jeśli mi się nawinie pod rękę ,przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak, jako nastolatka przejmowałam się wszystkim bardziej, a dziś na podobne sytuacje nawet nie zwracam uwagi, większość spływa po mnie jak po kaczce ;)

    czytałam o tej książce ostatnio na portalu Lubimy Czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie, z czasem wyluzowałam :)

      Usuń
    2. Też się przejmowałam ;) Matko, jak ja przeżywałam niektóre sprawy, to aż wstyd pomyśleć :)

      Usuń
  3. Jako, że książka bardzo mnie intryguje to muszę koniecznie wziąć udział w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz, musisz ;P inaczej będę rozczarowana :)

      Usuń
  4. Wydaje się być naprawdę warta przeczytania. Ciekawa fabuła, więc może w najbliższym czasie po nią sięgnę.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana kiedy ty te wszystkie książki czytasz ? Ja ostatnio czytam tylko wieczorem i to jakąś godzinkę bo zasypiam :-) bardzo fajna propozycja :-) tylko kiedy ja to przeczytam - wiem kiedy będę na emeryturze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam w pociągu, na uczelni, podczytuję przy gotowaniu, w kąpieli :) - słowem- wszędzie gdzie się da :)

      Usuń
  6. Bardzo pięknie to napisałaś:) Ale to prawda, że czas goi rany, tylko trudno to zrozumieć podczas trudnych chwil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo powiedzieć, gdy wszystko jest dobrze, wiem :)

      Usuń
  7. A już nie sądziłam, że znajdę jakąś książkę, która wypełni przypadnie mi do gustu tematyką! Wezmę udział w konkursie, chociaż szczerzę wątpię w to, że wygram, więc dopisuję ją do książek które chcę przeczytać i będę się rozglądać za nią w księgarniach. Dziękuję, że o niej napisałaś :)

    http://lazurytoweniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wierzyć we własne siły przecież :P

      Usuń
  8. Wow, książka świetna. Zajrzałam również do konkursu, ale w roli adwokata chyba się nie czuję. :D Chociaż jest jeszcze trochę czasu, więc może w chwili nudy coś twórczego mi się nasunie na myśl. ;)
    Oj i nigdy nie przestaniemy Cię kochać ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej! Ulżyło mi, bo i ja Was kocham :D

      Usuń
  9. Ta książka od samego początku mnie intrygowała i mam ogromną nadzieję, że uda mi się ją kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. podumam czy bym ja capnęła do czytania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie to się głównie drapię po komarzyskach kurczę;p

      Usuń
  11. Pewnie warto byłoby przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę,że by mnie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Też tak przypuszczam, choć nadal nie czytałam :)

      Usuń
  14. Sądzę, że nie tylko osoby, które kogoś straciły mogłyby tę książkę przeczytać ;) Osoby zagubione, smutne, zbyt wrażliwe - książka pewnie podniosłaby je na duchu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chcę przeczytać tą książkę! *o*
    Spróbuj koniecznie! Potem daj znać czy Ci smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zaserduszkoławam ten post u siebie w przeglądarce, w wakacje musze zaopatrzyc się w tą książke :D
    pozdrawiam gorąco! ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna książka i mądre cytaty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Narobisz smaka na książkę, a potem liczysz, że ktoś łatwo pogodzi się z przegraną w konkursie. ;( Tak miałam ostatnio, no trudno. Bardzo podoba mi się zamysł na powieść, nie spotkałam się z pomysłem klasy dla wybrańców, do tego z problemami. Okładka jest świetna, niezwykle oryginalna, a wkraczanie w dorosłość to idealny temat dla mnie.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niedługo czasu to zapiszę cały zeszyt pozycjami od Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podobają mi się cytaty, a samą książkę bardzo chciałabym przeczytać :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli gdzieś kiedyś uda mi się wypatrzeć to na pewno nie zrezygnuję i przeczytam :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę sprawdzić, czy jest u mnie w bibliotece ;)
    www.honestallthetime.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. O matko, brzmi banalnie, a jednak ma coś w sobie co sprawia, że chce się to przeczytać i samemu przekonać, na pewno daje wiele do myślenia :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest w tej książce coś takiego, co mnie do niej ciągnie, dlatego rozejrzę się za tą pozycją i przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już niedługo urlop. to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Puk, puk, wpadłam z rewizytą :)
    Widzę, że ktoś tu ratuje statystyki odnośnie polskiego czytelnictwa :)
    Znajdę u Ciebie jakieś książki francuski autorów?
    Może jakiś podział na kategorie według krajów, żeby móc się szybciej odnaleźć ? :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie tez nie działa gadżet obserwatorzy, ale tylko gdy używam Firefoxa. Pod Chrome jest wszystko ok, spróbuj - może u Ciebie też to rozwiąże problem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Propozycja nie w moim guście , ale i tak mnie zaciekawiła.
    _______________________
    Zapraszam na mojego bloga - klik!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wpadam z rewizytą :) Ciekawie tu u Ciebie i bardzo zainteresowała mnie ta pozycja :)
    Pozdrawiam

    http://dolacomiwduszygra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyżby nowa powieść z nurtu New Adult? :) Bardzo dużo powstaje teraz książek o nastolatkach, którzy borykają się ze śmiercią, chorobą i pustką. Może i na "Pod kloszem" się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  31. Pewnie kiedyś się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award.
    Więcej informacji tutaj: http://niczymszeherezada.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze jej nie czytałam, ale zapowiada się naprawdę ciekawie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeszcze jej nie czytałam ,ale zapowiada się naprawdę ciekawie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Z chęcią bym przeczytała :)Wydaje się być naprawdę ciekawa!
    mycrazyworldpaula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń