11 wrz 2017

Uwierzysz? "Ruchome piaski" M.P. Giolito


   Zazwyczaj zamykając książkę, wiem już jak ją wam przedstawię. W przypadku „Ruchomych piasków” nawet teraz, zasiadając do pisania recenzji, nie mam pojęcie co wam napisać. W jaki sposób opowiedzieć wam tą trudną historię.

   Gdybym była prokuratorem, powiedziałabym wam, że osiemnastoletnia Maja Norberg działała w porozumieniu ze swoim chłopakiem Sebastianem i pewnego ranka, gdy weszli do szkoły, do swoich kolegów i koleżanek, zamiast przywitać się z nimi jak przez ostatnie lata, wyciągnęli broń i zaczęli do nich strzelać. Maja z premedytacją i z zimną krwią zamordowała swoją wieloletnią przyjaciółkę Amandę, a po całej masakrze skierowała wylot lufy w stronę Sebastiana i strzeliła trzy razy, zabijając go na miejscu. Później, gdy wszystko ucichło, odłożyła narzędzie zbrodni, wzięła swojego chłopaka w ramiona i patrzyła jak jego ciało staje się coraz bledsze i bardziej obce.

   Gdybym była obrońcą, powiedziałabym, że Maja została we wszystko wplatana. Chciała pomóc swojemu chłopakowi, który uplótł wokół niej sieć, który uzależnił ją od sobie i który gnębił ją psychicznie i fizycznie. Próbowałabym was przekonać, że dziewczyna chciała po prostu pomóc swoim kolegom i dlatego sięgnęła po broń – była świadoma, że musi zabić Sebastiana, bo inaczej to nigdy się nie skończy. Opowiedziałabym wam jak niechcący postrzeliła swoją przyjaciółkę, która była dla niej jak siostra, bo nigdy wcześniej nie miała karabinu w ręku i nie wiedziała, jak ma się nim posługiwać.

   „Ruchome piaski” to trudna książka. Brak tam subiektywnego narratora, który przedstawiłby nam oczywistą wersję wydarzeń.  Od początku, aż do końca całą relację przedstawia nam Maja, główna oskarżona. To sprawia, że nie możemy być pewni czy to, co ona uważa za prawdę, faktycznie nią jest. Inaczej mówiąc, książka ta jest taka jak rzeczywistość; bo przecież nie mamy pojęcia czy to, co ktoś nam opowiada jest prawdą, czy tylko jej podkolorowaną i nagiętą wersją. Książki przyzwyczaiły nas to podawania prawdy na tacy; Malin Persson Giolito próbuje swoich czytelników tego oduczyć. Zmusza nas do nieufności, do myślenia, czy ta dziewczyna, tak dzika i tajemnicza, nie wywiodła nas na manowce. Czy nie jesteśmy jej publicznością, swoistą ławą przysięgłych, których próbuje przekonać do swojej niewinności?

   Cała historia skupia się wokół procesu Mai, trwającym 21 dni. Dziewczyna, jej obrońca i prokurator wspominają to, co wydarzyło się dziewięć miesięcy wcześniej w jednej ze sztokholmskich szkół. Dziennikarze, niczym sępy, łowili każde ze słów wypowiedzianych w czasie procesu, aby później napisać je w swoich gazetach i przekonać całe społeczeństwo, że dziewczyna jest winna i powinna zgnić w więzieniu. Sama Maja miała świadomość, że nawet jeżeli wyjdzie na wolność, będzie napiętnowana i że tamtego dnia, gdy Sebastian wziął do ręki pistolet, jej życie zmieniło się na zawsze.

   Giolito, jak przystało na skandynawską pisarkę, świetnie sobie radzi z kryminałem. Pisze lekko, bez zadęcia, bez patetyzmu i bez wyszukanych frazesów. Jej zdania, plecione ze zwykłych słów sprawiają, że czytelnik zatapia się w całej opowieści i spija słowa obrońców i oskarżycieli, miotając się we własnej ocenie Mai. Raz byłam pewna, że dziewczyna jest winna i powinna zostać skazana na najwyższy wymiar kary, by po chwili dać się przekonać słowom jej adwokata, że działała w obronie własnej, że nie miała wyjścia i że ja na jej miejscu postąpiłabym tak samo.

   „Ruchome piaski” to nietypowy skandynawski kryminał, skupiający się przede wszystkim na psychologicznej stronie zbrodni. Na problematyce winy i niewinności. Autorka, pisząc tą opowieść każdemu z nas zadaje jedno, zasadnicze pytanie: A Ty? Uwierzyłbyś? 

"Wycelował we mnie z karabiny, a ja domyśliłam się po co i sama strzeliłam - raz, drugi, trzeci. Co innego mogłam zrobić?"

25 komentarzy:

  1. Powiem Ci, że takie książki skupiające się wokół procesów to ja nawet lubię.
    Okładka wygląda mrocznie.
    Nietypowe kryminały chętnie czytam.
    Pozdrawiam :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli książka idealnie pod Ciebie :)

      Usuń
  2. Chyba nigdy nie czytałam skandynawskiego kryminału ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli się do nich przekonuje :) ale opornie mi to idzie :)

      Usuń
    2. Jak to mówią.. "jak po gruzie" :P

      Usuń
  3. I to jest książka, która bardzo mnie zaciekawiła :) Chętnie przeczytam, bo takie klimaty lubię - oczywiście nie tak bardzo jak horrory ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skandynawskie kryminały to ja lubię, oj lubię :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie klimaty! Coś odpowiedniego na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i pisałam o niej, bardzo lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja niestety ogromnie się na tej książce zawiodłam. ;/ Wydała mi się ogromnie przegadana. ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Skandynawskie kryminały zawsze biorę w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię skandynawskie klimaty, więc to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, mega ciężka książka. Raczej nie nadaje się na lekturę do poduszki. Chyba, że ktoś chce bezsenne noce na zawołanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. skandynawskie kryminały coraz bardziej podbijają moje gusta czytelnicze;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzadko sięgam po kryminały, choć kilka czytałam i były naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja, zachęcająca do przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  14. Skreśliłam już tę powieść z listy tytułów do przeczytania, po tym jak trafiłam na negatywną recenzje, w której zarzucano autorce przegadanie fabuły i mało emocjonalne podejście głównej bohaterki di relacjonowanych wydarzeń. Twoja opinia natomiast znów wznieciła we mnie iskrę zainteresowania książką, więc może się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ty to umiesz zaciekawić człowieka :)
    No bardzo zainteresowałaś mnie tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest szansa, że bym się z nią polubiła :P

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze - ale temat!
    Ciekawa jestem jak to się w książce rozwinie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaintrygowałaś mnie, jestem ciekawa jak bym odebrała całą sytuację i oceniła Maię

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o tym autorze ale z chęcią go poznam i przeczytam książkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Oooooooo szykuje się niezła jazda :D zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń