17 paź 2017

Damą być, damą być



Kilkanaście miesięcy temu napisałam na tym blogu felieton o tym, jak ciężko jest być kobietą. Teraz, z perspektywy czasu widzę, że informacje, które tam podałam są mocno zdezaktualizowane, bo świat nie oczekuje teraz od kobiety jedynie tego, że będzie kobieca. Świat oczekuje od nas tego, że będziemy damami.
   I teraz uprzedzę, chociaż nie powinnam, bo damy nie uprzedzają – nie bierzcie tego na poważnie. To tylko felieton.

Dama, czyli kto?

   Dama kupuje produkty jedynie lokalne, bo wspiera swoich sąsiadów, którzy pałają się uprawą szparagów. Dama jada też ostrygi i tu może pojawić się problem, jeśli żaden z jej sąsiadów takowych nie hoduje a ona przecież powinna wspierać lokalne, małe przedsiębiorstwa a nie biec do Lidla i kupować tam 100 gram tego przysmaku za jedyne 5,99. Problem dla mnie stanowi kobieta, która chciałaby być damą, ale nie może, bo ma uczulenie na owoce morza, albo po prostu za nimi nie przepada. Bo dama powinna zjeść wszystko, co pojawi się na talerzu.

   Dama nigdy nie krytykuje, nie odburkuje, nie denerwuje się, nie marszczy srogo brwi, nie pokazuje środkowego palca, nie irytuje się i nie jest sarkastyczna. Dama może co jedynie poddać w wątpliwość zachowanie drugiej osoby, chociaż Bóg jeden wie jak to się robi. Może po prostu powinno się komuś powiedzieć - „ej, poddaję Twoje zachowanie w wątpliwość”. Chociaż dama nie używa słowa „ej”, bo to takie plebejskie.

   Dom lub mieszkanie osoby, która pretenduje do tego chwalebnego miana, powinno być czyste, przestrzenne i gościnne dla każdego. Nie może być tak, że o ósmej rano zawita do niej listonosz z bardzo ważnym listem a ona będzie nieumalowana, pies będzie skakał dookoła i domagał się porannego spaceru a dzieci będą biegać w piżamach. Przecież biednego mężczyznę taki widok tylko zgorszy i zepsuje mu humor na cały dzień. Dama powinna otworzyć mu drzwi z uśmiechem, jej pies powinien podać mu łapę a dzieci zaproponować schrupanie dopiero co upieczonego ciasteczka.

  Następna cecha charakteryzująca damę – ona nie przeżywa. Nie podskakuje niczym nastolatka na widok przecenionej pary jeansów w markowym sklepie, nie piszczy jak szalona i nie wybucha śmiechem. Dama leciutko się uśmiecha i kiwa z aprobatą głową, jakby dają wszechświatowi znać, że zadowolił ją dając jej główną wygraną w totka czy mężczyzną, który zechciał się z nią ożenić.

   Jeżeli chodzi o życie rodzinne, to dama nie opowiada swoim przyjaciółkom co jej mąż ostatnio przeskrobał i że dzieci dostały jedynkę w szkole bo się zbuntowały i napisały „ksionszka” w ostatnim dyktandzie. To z pewnością osłabiłoby jej pozycję wśród innych dam i spadłaby w ogólnopolskim rankingu, którym przecież się nie przejmuje, bo ona nie przeżywa.
   Z drugiej strony nie powinna się także zbytnio chwalić; nie może tak jak zwykła kobieta krzyknąć do koleżanek, że dostała piękny złoty wisiorek, machając nim przed oczami dziewcząt. Dama powinna dyskretnie chrząknąć, dotykając dłonią wisiorka, żeby przyjaciółki same miały okazje go zauważyć i aprobująco skomplementować.

Jak się nią stać?

   Szczerze? A po co Wam to wiedzieć? Życie nie-damy jest o wiele lepsze, radośniejsze i spontaniczne. Popadłabym w obłęd gdybym musiała wiecznie być perfekcyjna, zadbana i taka ą i ę. Wolę być sobą, ze swoimi złymi humorami, z przejmowaniem się najmniejszą głupotą, ze spontanicznymi decyzjami i ze skakaniem po chodniku jak pięciolatka (mimo, że za kilka miesięcy obchodzić będę ćwierćwiecze.) Gdybym żyła kilkaset lat temu to z pewnością starałabym się damą być, ale korzystając z przywileju naszego XXI wieku chciałabym nią nie być. Bo damy muszą się wszystkim przejmować, wszystkim dogadzać i uszczęśliwiać wszystkich dookoła, co najczęściej jest równoznaczne z tym, że unieszczęśliwiają siebie.

   Taki mój apel na dziś – nie bądź perfekcyjną damą. Bądź egoistką. Bądź szczęśliwa na własnych warunkach. Bo jeśli nie Ty o to zadbasz, to kto?  

72 komentarze:

  1. Twój apel jest bardzo trafny.Wezmę go sobie do serca. Nigdy nie bylam i nigdy nie będę samą i dobrze mi z tym;) Najważniejsze, by być soba.
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za młodu próbowałam być, ale to byłam młoda i głupia :D

      Usuń
  2. Jednym słowem chyba trzeba zostać co najmniej krolową angoelską ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie wymaga się od nas abyśmy dużo pracowały, w miejscu pracy a potem w domu. A do tego były zawsze piękne, zadbane i uśmiechnięte. Ja dopiero od dwóch lat uczę się egoizmu w stosunku do innych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze żebyśmy pysznie gotowały, oczywiście :) A jak mamy zły humor to się słyszy: "pewnie okres będzie miała".

      Usuń
    2. A ja słyszę :"Pewnie jej się menopauza zaczęła 😆

      Usuń
  4. Dobry tekst. Skłania mimo swojej zabawnej formy do głębszych przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oto chodzi :) żeby proste formy przemawiały do ludzi :)

      Usuń
  5. Daleka jestem od chętnego wpisywania się w jakieś sztucznie narzucone ramy.
    Zresztą pojęcie "dama" nie ma jednej definicji.
    Mnie często to słowo kojarzy się ze starszymi paniami z klasą, która po prostu z nich emanuje.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie ma :) jak wszystko na tym świecie :)

      Usuń
  6. czasem trzeba być damą a czasem egoistką:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastosuję się do Twojego apelu :)
    Bycie damą musi być strasznie nudne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja identyfikuję się ze słowami B. Tyszkiewicz: "Prawdziwa dama pije, pali i przeklina. I naturalnie ogląda się za mężczyznami." :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę a ja nie palę... I daleko mi do tego :)

      Usuń
    2. To mi się podoba! :D Kradnę cytat bo idealnie pasuje do mnie

      Usuń
  9. Bardzo mądre słowa i ja nie mam zamiaru być damą.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak! Podpisuję się obiema rękami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hihi bycie damą jest po prostu nudne i już :-) warto być sobą zawsze i wszędzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba że jest się damą z urodzenia :)

      Usuń
  12. Uff ulżyło mi po ostatnim akapicie ;) Olewam ostrygi, sterylną czystość w chacie i co ludzie powiedzą. Peace! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już się bałaś, że ja tak na poważnie? :D

      Usuń
  13. Super post :), końcowy akapit jest najlepszy :). You are the best :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie tak samo wyobrażam sobie przesadzone "damy" ;) I zdecydowanie trzeba być sobą! Tak jak ja, mimo, że czasami wredna, to zawsze sobą! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wredność to wspaniała cecha charakteru, sama ją mam :)

      Usuń
  15. Ja to na damę absolutnie się nie nadaję, bo w sytuacjach mega stresowych lubię sobie siarczyście zakląć. I emocji nie potrafię powściągać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wole być sobą niż udawać kogoś kim nie jestem. Mam swoje słabości. Mimo 30lat focham się, boczę i buczę. Ale też umiem byc cieprliwa i długooo tłumaczyć o co chodzi. Nie wszyscy musza mnie lubić i ja też nie muszę wszystkich lubić. Szacunek jest ważny, ale bycie sobą nie jest mniej ważne.

    OdpowiedzUsuń
  17. A mój profesor od jezykoznastwa mówił, że kobiety dzielą się na damy i nie damy. Tak mi się skojarzyło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż mi się przypomniało, jak mi ciocia kazała się pudrować, bo na mrozie czerwienieje mi nos :D :D :D
    I kij, wolę być "Rudolfem" i żyć po swojemu, niż skakać wokół książąt z bajki jak napuszona dama ;)

    Świetny tekst.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tam z całą pewnością perfekcyjna nie jestem ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post-lubie takich było więcej 👍☺
    Ja niestety nie mam zadatków na dame ☺
    Pozdrawiam
    Lili-93.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post, wolę nie być damą, niż udawać, że wszystko jest dobrze, a garsonka jest cudownie wygodna :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie grozi mi bycie damą... Super tekst. Więcej takich proszę... Miłego dnia. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmmm, dzisiejszy świat nie jest światem dobrym dla damy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniec felietonu jak najbardziej w punkt 😀
    Ja i tak nie mogłabym być damą 😉

    OdpowiedzUsuń
  25. Patrząc na współczesną młodzież to myślę, że chyba jednak nie jest modne być dziś damą, a wręcz odwrotnie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja chciałabym być damą, mam jednak świadomość, że się nie nadaję:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bycie damą jest.... przereklamowane! Serio! Ostatnio usłyszałam, że mówienie smacznego przed jedzeniem to straszne faux pas i tak dama się nie zachowuje! Poza tym damy są nudne - bycie sobą jest za to w sam raz! :D

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też słyszałam, że mówienie "smacznego" to straszna gafa:P kurczę, i okazało się, że przez całe życie nie byłam damą:P

      Usuń
  28. Agata musiałam zamknąć bloga dla wszystkich, wysłałam Ci zaproszenie na maila, może być w spamie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bycie damą jest strasznie męczące, dlatego wolę być sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś to kobiety miały z tym byciem perfekcyjnym, ą, ę i td.
    Teraz każdy ma swój "świat", swoje zasady i żyję swoją drogą.
    Bardzo fajny post, pozdrawiam! ♥

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ha ha ha jak zwykle cudownie, no i cudownie damą nie być :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Doskonały tekst. Chyba bym nie dała rady choćby jednego dnia przeżyć jako Dama. :)
    pozdrawiam i życzę miłego dnia
    Nie-dama

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja myślę, że wszystko zależy od środowiska :)
    mój blog-> konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  34. Z Twojego tekstu wynika, że parę % mam z damy ale chyba wolę tą pozostałą część :).

    Chociaż tak sobie myślę, ze przy jakiś uroczystościach rodzinnych czy świętach każda z nas staje się na kilka dni damą :).

    Czytają Twój wpis cały czas miałam w głowie film "Żony ze Stepford" ;).

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobre, tak sobie wyobraziłam kobietę kiwającą tylko głową z takim uśmieszkiem ;). Ostatnio pani na polskim powiedziała, że damy nie powinny jeść w pociągu XD.
    http://modoemi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten post jest naprawdę genialny! Masz znakomity zmysł twórczy i potrafisz rozbawić! To się docenia :). No i tak jak się spodziewałam... nie jestem damą :D! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Bycie damą to zdecydowanie nie dla mnie - ja zawsze uważałam, że każdy człowiek robi w życiu to, czego chce, a nie to, co mu narzucają inni...

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo, ale to bardzo dobrze napisane! Damami bądźmy dla siebie, róbmy to, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwe! Doskonały apel - krótki, treściwy, skłania do refleksji! Całkowicie się zgadzam :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Damą być zobowiązuję, łatwiej jest być po prostu kobietą

    OdpowiedzUsuń
  40. W takim razie nigdy nie będę damą :D I myślę, że to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Lepiej być po prostu sobą :) Choć nie oznacza to, że człowiek nie może się czegoś nowego nauczyć i brać z tego to co mu pasuję .

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny, po części zabawny, ale bardzo tresciwy tekst ;-) Z tego wynika, że nie jestem damą... :'((((( Trudno! Jestem szczęśliwą nie-damą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dama ze mnie marna i... dobrze mi z tym:) A na widok przecenionych markowych jeansów, zawsze się szczerzę, a co:)

    OdpowiedzUsuń