28 mar 2015

Pogoda sprzyja oglądaniu filmów - "Zanim zasnę"

   Wyobraź sobie taką sytuację - budzisz się rano i nie masz pojęcia gdzie jesteś. Obok Ciebie śpi mężczyzna a Ty nie wiesz kim on jest. Chowasz się w łazience a tam na ścianie setki zdjęć Twoich i tajemniczego mężczyzny z łóżka; zdjęcia ze wspólnych wakacji, ze ślubu. Obok nich karteczka z napisem "To Ben. Twój mąż." 

   Christine cierpi na amnezję, która objawia się tym, że nie pamięta ona ostatnich dwudziestu lat życia i codziennie rano musi sobie wszystko przypominać. W nocy podczas snu, jej pamięć krótkotrwała się samoistnie kasuje i nie ma na to żadnego lekarstwa. Ben co rano z niezwykłą cierpliwością tłumaczy jej, że to efekt wypadku samochodowego. Jednak pewnego dnia Christine spotyka podczas spaceru mężczyznę, który przedstawia się jako neuropsycholog i proponuje jej darmowe leczenie. Informuje ją też, że amnestia to nie skutek wypadku, ale bestialskiego pobicia, z którego kobieta ledwo uszła z życiem a sprawca nigdy nie został złapany. Tylko Christine zna jego tożsamość, ale choroba zataja przed nią samą tą informację. 

   Jak się okazuje odpowiedzi na wszystkie pytania można znaleźć na własnym ciele, w dawnych znajomych i w snach. Trzeba tylko dobrze poszukać. Ludzie, którym mogła ufać okazują się zdrajcami. Nie ma nikogo poza mężem i neuropsychologiem; obaj zdają się chronić Christine przed światem, ale czy tak naprawdę nie chronią  samych siebie? Z każdą kolejną sceną wychodzą na jaw nowe fakty, które zmieniając cały film o 180 stopni.

   Nie przepadam za Nicole Kidman, ale muszę przyznać, że w tym filmie zagrała rewelacyjnie. Oddała całą gamę emocji; od strachu poczynając, poprzez dezorientację i zawziętość, na rezygnacji kończąc. Jej postać od początku filmu jest wielką niewiadomą i oglądając ją zastanawiałam się jak ja zachowywałabym się na jej miejscu (prawdopodobnie bym usiadła i płakała.) Colin Firth w roli Bena spisał się rewelacyjnie (ale ja nie jestem obiektywna, jeśli chodzi o Colina i jego zabójczy akcent.) Po występach w "Bridget Jones" i "Jak zostać królem", rola w "Zanim zasnę" jest miłą odmianą i pokazuje inne oblicza tego aktora.



  Ostatnie trzydzieści minut filmu to istna jazda na rollercoasterze - szkoda tylko, że na takim, który w pewnym momencie się zaciął i stanął a ja nie dostałam swojego wielkiego finału.
Końcówka filmu według mojej skromnej oceny psuje to, co reżyser i aktorzy z takim mozołem budowali przez poprzednią godzinę. Zabrakło mi tupnięcia nogą pod koniec, sceny, która by zmroziła mi krew w żyłach; zamiast tego dostałam zakończenie, które w zamierzeniu powinno mnie wzruszyć, ale nie wzruszyło.
   Tak jak w książkach nie lubię zakończenia, które psuje całą frajdę, tak samo w filmach. Wolę oglądać przez godzinę gniota i dostać dobrą końcówkę, niż odwrotnie.

   Nauczyłam się jednego - pamiętaj, żeby nikomu nie ufać. Szczególnie reżyserowi, który serwuje Ci kawałek dobrego kina, żeby na koniec zepsuć wszystko niezjadliwym deserem, który pozostawia niesmak.

  Jako, że pogoda sprzyja zawinięciu się w kocyk i oglądaniu filmów (przynajmniej w moich szerokościach i długościach geograficznych) to chciałam Wam polecić "Zanim zasnę" na wieczorny seans. Niestety, musicie znaleźć sobie coś innego do oglądania. Chyba, że lubicie głupie zakończenia, to włączajcie ten film.

   A Wy znacie jakieś produkcje, których zakończenia zepsuły całą radość oglądania? Ostrzeżcie mnie przed takimi, jeśli łaska.

132 komentarze:

  1. Kurcze, no to jak się ten film skończył? Szkoda, że dobry film kończy się... dziwnie. Chyba obejrzę, chociażby z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Colina, a moja nauczycielka od polskiego wręcz go ubóstwia. :D Pomysł kojarzy mi się z filmem "50 pierwszych randek". Co do kiepskiej końcówki... pewnie oglądałam takie filmy, ale na tę chwilę - nie pamiętam żadnego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się skojarzył ten film z "50...", tylko że tamto to typowa komedia romantyczna :)

      Usuń
  3. To jest właśnie najbardziej wkurzające - wstęp i rozwinięcie jest fajne, a końcówka kiepska i aż nie wiadomo, co o tym myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też jakoś drażni gra aktorska Nicole Kidman, dlatego staram się nie oglądać filmów z jej udziałem. I po powyższą produkcję również się nie skuszę, tym bardziej, że sama również jej nie polecasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piąteczka! :) Nicole ma w sobie jakąś manierę, która mnie drażni

      Usuń
  5. Jeszcze nie oglądałam. Zapiszę tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś oglądałam horror w którym do dzisiaj nie wiem o co chodziło, właśnie przez chore zakończenie, więc wiem jak to jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już wiem co dzisiaj obejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jakoś w ogóle go nie odnotowałam, a lubię Nicole...

    OdpowiedzUsuń
  9. nie oglądałam filmu jakoś nie ciągnie mnie do niego :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o takim filmie, jakoś tak nawet nie pamiętam. Ale wiesz co, obejrzałabym go :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo słabej końcówki? :) Odważna jesteś :)

      Usuń
  11. Nigdy go nie widziałam xD

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się super...

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. ...nie można cierpieć na amnestię - ją się ewentualnie dostaje :) Oczywiście pewnie chodziło Ci a amnezję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, literówka mi się przyplątała :) dziękuję za zwrócenie uwagi :)

      Usuń
  14. Wszystkie recenzje jakie czytałam wypowiadały się o tym filmie w bardzo podobny sposób. Szkoda, że skoro tak dobrze się zapowiadało tak słabo się skończyło. Co nie zmienia faktu, że chyba obejrzę, bo to intrygujące ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba jednak pooglądam...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem fajny filmik, może nie powala, ale dla rozrywki jak najbardziej:) A ja lubię Nicole, no i Firtha:P Aktualnie za to wciągnięta jestem w serial House of Cards, rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, kolega też zachwalał ten serial może się skuszę :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  17. hmm może się skuszę :)

    Dziękuje za komentarz i zapraszam ponownie :)
    [ life plan by klaudia ]

    OdpowiedzUsuń
  18. Już się na niego nastawiam chwilkę i będę musiała obejrzeć :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja to już też mam problemy z pamięcią. Zwłaszcza jeśli chodzi o filmy. Wydaje mi się, że go już oglądałam, ale pewna nie jestem ;] ;] hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To obejrzyj ten film ku przestrodze, bo może się okazać, że Twoje życie...nie jest Twoim :P

      Usuń
  20. Ten film niestety trochę mnie rozczarował pod koniec. Spodziewałam się czegoś znacznie innego.
    Żaden film niestety nie przychodzi mi teraz na myśl :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznam, że jeszcze nie oglądałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, że mi przypomniałaś, bo sama miałam oglądać :) Oczywiście i ja znam takie filmy, których końcówka była w ogóle bez sensu. Ostatnio oglądałam Tajemnice lasu, nad którymi każdy się roztkliwia, a mnie się w ogóle nie podobały. Ale to chyba nie jest najlepszy przykład w tym wypadku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Tajemnic lasu to ja po trailerze stwierdziłam, że mi się to nie spodoba :) Oglądam serial o podobnej tematyce i za dużo by już tego było :)

      Usuń
  23. Po przeczytaniu twojej recenzji mam ochotę obejrzeć film :D Jedna uwaga- w tekście wkradł się błąd, nie amnestia, tylko amnezja :)) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawiony, dzięki za zwrócenie mi uwagi :)

      Usuń
  24. Niedawno polecałam go na swoim blogu ;-) Często filmy, które przez cały czas trwania podsycają naszą ciekawość, kończą się banalnie, ale mi to w sumie nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, przeoczyłam ten wpis u Ciebie :(

      Usuń
  25. "Gość"! Po opisie wydawał się spoko, ale był tak na masę wydumany, głupi i już na początku z siostrą wiedziałyśmy, jak to się skończy...
    Ej, u mnie w Holandii też jest teraz jakaś masakra pogodowa. Od kilku dni leje i ma tak być jeszcze przez kolejny tydzień. A w ubiegłym tygodni ubyło 17°C i myślałam, że już tak zostanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby miło jakby było ciepło... U nas, według prognoz, ładnie będzie dopiero po 13 kwietnia.

      Usuń
  26. Oglądałam ten film i mi się spodobał, choć spodziewałam się czegoś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też końcówka Ci obrzydziła całość? :)

      Usuń
  27. po wstępie już myślałam, że jakieś morderstwo się szykuje... kompletnie nie znam filmu, nie słyszałam o nim nic.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurczę, szkoda, że takie słabe zakończenie, bo tematyka wydaje mi się naprawdę bardzo ciekawa ;) Trochę skojarzył mi się z filmem "Memento", oglądałaś? Jeśli nie to polecam :) choć już dawno go widziałam, to pamiętam, że wrażenia miałam po nim pozytywne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam i dzięki za polecenie :) będę co miała robić :)

      Usuń
  29. Zupełnie jak w "1000 pierwszych randek" :) Czy jakoś tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięćdziesięciu :P chociaż byłoby miło mieć tysiąc pierwszych randek :D

      Usuń
  30. Film mnie intryguje, i mimo Twojego rozczarowania zakończeniem zaryzykuję oglądanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko moje zdanie, Tobie może się spodobać :)

      Usuń
  31. Jak to tak, zepsuć zakończenie ?! W sumie... i tak jestem ciekawa tego filmu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie - chamstwo niesamowite ze strony reżysera :)

      Usuń
  32. jeeeej ten film moze być ciekawey obejrzę go jutro z chłopakiem , a takiego uczucia że budzę się i nic nie pamiętam nikt by nie chciał chyba :D tyle stracić wspomnien i wszystkiego , cieżka choroba spotkała kobietę w filmie:) pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  33. Już sama obsada zachęca do obejrzenia tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  34. To może być ciekawe. Chyba dopiszę do swojej listy filmów do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Twój opis filmu brzmi intrygująco, szczególnie początek posta. Mnie zdarzało się nie obejrzeć filmu do końca, bo był taki nudny. Hm, na pewno kiedyś nie podpasowało mi zakończenie jakiegoś filmu, ale teraz nie mogę sobie przypomnieć.
    Dziś obejrzałam dobry film - "Ona". Niby ma elementy science fiction, ale dla mnie on jest bardzo prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ona"? Nie słyszałam, ale lubię elementy sciene fiction :) Obejrzę go jutro z chłopakiem :)

      Usuń
  36. Filmy z marnym zakończeniem... Nie pamiętam takich :P tego filmu jeszcze nie oglądałam, ale chłop mnie o niego męczy, więc pewnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopy tak mają :P mój potrafi tysiąc razy obejrzeć "Chłopaki nie płaczą" a ja mam już dość tego filmu :)

      Usuń
  37. Aa to ja nie wiem czy chcę go obejrzeć, ale powiem Ci, że dzisiaj u znajomych oglądałam Ridricka - jakoś tak, nie wiem czy dobrze zapamiętałam ten tytuł:) W każdym bądź razie film na początku wydał się dla mnie debilny, dosłownie, miałam wrażenie, że to już nie science fiction a gra komputerowa, niby byli aktorzy (ludzie) ale... oprawa i cała reszta no ja nie wiem, jak w komputerze. Oglądałam i tak mi się nie podobał, że aż z tego wszystkiego byłam ciekawa jak się skończy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... powiem Ci, że jestem zaintrygowana tym filmem :) Niby taki nie fajny, ale fajny :D

      Usuń
  38. z jednej strony chciałabym obejrzeć, z drugiej zastanawiam się czy jednak warto...czy zakończenie i mnie nie zawiedzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to zakończenie to ono bardziej wzrusza... ale na mnie nie podziałało :)

      Usuń
  39. A wiesz, że chyba zaryzykuję - a nóż mnie aż tak to zakończenie nie rozczaruje :) ostrzeżeń dla Ciebie żadnych nie mam, bo oczywiście nic mi teraz nie przychodzi do głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś obejrzysz jakąś szmirę to pamiętaj o mnie i daj znać :p

      Usuń
    2. Będę pamiętała! :)

      Usuń
  40. Chyba kiedyś oglądałam film oparty na podobnym pomysle. Ale ten również mnie zaciekawił, obejrzę go :)

    OdpowiedzUsuń
  41. słyszałam zapowiedź.. ale boje się trochę takich filmów.. :D
    ale Nicole Kidman zapowiada dobry film :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Takie zakończenia są najgorsze.. :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie oglądałam i chyba sobie podaruję.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wiem czy kojarzysz jeden z światowych bestsellerów "Bez mojej zgody" Jodi Picoult? Ja najpierw przeczytałam książkę a potem obejrzałam film - przy okazji :D I Byłam mega zaskoczona, że reżyser tak zmienił zakończenie, jakoś mi to nie pasowało. Ale mimo wszystko uważam, że film całkiem przyjemny, tylko ten koniec.. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że kojarzę :) Książkowe zakończenie jest o niebo lepsze :)

      Usuń
  45. Oglądałam ten film, ale szczerze powiem, że w ogóle go nie pamiętam:D musiał być bardzo fascynujący. Nie kojarzę tytułów, przed którymi mogłabym Cię ostrzec, bo po prostu ich nie zapamiętuje, ale dużo oglądałam filmów, które powinny się skończyć w połowie żeby nie straciły swojego sensu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ja też pewnie o nim zapomnę niedługo :)

      Usuń
  46. Nie słyszałam o nim. Ogólnie wydaje się ciekawy, jednak popsute zakończenie trochę mnie od niego odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak skończysz go oglądać dziesięć minut przed końcem to będziesz zadowolona :)

      Usuń
  47. Nie oglądąłam tego filmu i nawet o nim nie słyszałam
    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Filmu chyba nie widziałam, ale lipa, że zepsuli tą końcówkę ;/

    OdpowiedzUsuń
  49. Chciałam kiedyś obejrzeć, ale zapomniałam o tym filmie. Dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Czytałam książkę - rewelacja :) Teraz chcę zobaczyć film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka przede mną :) a jak końcówka w książce?

      Usuń
  51. Widziałam i film ok, ale to tylko taki film co ogląda się raz i wystarczy . Miło było zobaczyć jak Colin Firth wreszcie gra tego złego :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mimo marnego zakończenia muszę go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Chociaż nie przepadam za Kidman to Twoja recenzja zachęciła mnie do obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  54. Fabuła jest niesamowicie ciekawa więc bardzo kusi nas obejrzenie tego filmu mimo słabej końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Muszę obejrzeć, bo zaciekawiło mnie :p

    OdpowiedzUsuń
  56. No to mam film na dziś wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Lubię tego typu filmy, tego nie widziałam, zapamiętam sobie tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie wiem co mnie bardziej przekonało - fabuła filmu czy Colin :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Chyba sama muszę sprawdzić jak ten film się skończył ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Oj teraz będę myślała o zakończeniu, zawsze wyciągam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. wątek zachęca do oebjrzenia, ale szkoda że reżyser dał dupy :) z zakończeniem
    ja tak srdenio lubię Nicole,ale film z chęcią obejrzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nicole jest jakaś dziwna :) według mnie

      Usuń
  62. Ja niestety ostatnimi czasu cierpię na coś co się nazywa notorycznym brakiem czasu na oglądanie filmów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tą przypadłość całkiem niedawno :)

      Usuń
  63. Też kiedyś nie cierpiałam Nicole Kidman, ale od momentu, jak zobaczyłam ją w filmie "Inni" zakochałam się w jej grze i teraz uwielbiam filmy, w których gra. Ten też z przyjemnością obejrzę, bo zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama uwielbia "Innych" :) Mogłaby to oglądać i oglądać :)

      Usuń
  64. Widziałam ten film, podobał mi się ;D

    OdpowiedzUsuń
  65. oj tak w taką pogodę filmy ogląda się najlepiej ;)
    tego nie oglądałam, ale chętnie obejrzę w najblizszy wolny wieczor ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Nie lubię głupich zakończeń, ale sam film wydaje się na tyle ciekawy, że gdy na prawdę będzie mi się nudzić, to jednak zaryzykuję i obejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  67. U mnie też sezon na filmy. :) Słyszałam na filmie, ale głównie dlatego, że powstał na podstawie książki, którą chcę przeczytać, więc jeśli w ogóle, to w tej kolejności, chociaż martwi mnie to słabe zakończenie. :(

    OdpowiedzUsuń
  68. Hm...Ja polecam Szepty. Pierwszy horror jaki oglądałam choć może horror to trochę za dużo. W każdym razie był naprawdę świetny jeśli ktoś nie lubi się za bardzo bać. A zakończenie zwaliło mnie z nóg.Nigdy bym się czegoś takiego nie spodziewała.

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie lubię głupich zakończeń, więc raczej nie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  71. Obsada ciekawa i z chęcią film obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Twoja recenzja jest świetna i chętnie obejrzę film.
    No cóż jak dla mnie większość amerykańskich filmów kończy się w podobny sposób, pewnym schematem, czyli długą walką z czarnym charakterem po czym następuje jego śmierć i wszyscy są szczęśliwi. Jak ja tego nie cierpię brrrrrrr.

    OdpowiedzUsuń
  73. Tata pochwalał, więc w końcu może i ja się za niego zabiorę w przerwie na naukę. ;]

    OdpowiedzUsuń