1 kwi 2016

Prima Aprilis


Dzisiaj Primia Aprilis dlatego też przygotowałam dla was malutką zabawę, która nie będzie wymagać od was prawie żadnego zaangażowania a dzięki temu trochę lepiej mnie poznacie i będziecie mieli okazję się pośmiać. A przynajmniej taką mam nadzieję.

Przedstawię wam kilka faktów a zabawa będzie polegała na tym, że tylko jeden z nich będzie wymyślony. Możecie zgadywać który, następnym razem zdradzę wam prawidłową odpowiedź.

1. Kiedy byłam mała miałam pewne dziwne marzenie, które dotyczyło tego, żeby być … posiadaczką najdłuższych nóg na świecie. Chciałam na tym zarabiać wielkie pieniądze i – co najważniejsze – stać się gwiazdą artykułu w Fakcie. Ewentualnie chciałam być posiadaczką najdłuższych włosów, ale od małego byłam świadoma, że w tej konkurencji mam słabe szanse. A nogi miałam swego czasu długie. Niestety później zaczął rosnąć mi tułów.

2. W piątej klasie podstawówki byliśmy na wycieczce w górach i wszyscy robiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia na jakiejś pięknej polanie gdzie stał słupek graniczny i radośnie przeskakiwaliśmy to na stronę polską, to na słowacką.
Jakiś czas później usłyszałam w wiadomościach, że złapano jakiegoś mężczyznę za nielegalne przekroczenie granicy. Kazałam tacie zniszczyć wszystkie zdjęcia z tej wycieczki i przez tydzień bałam się, że policja po mnie przyjdzie.

3. Mama mojej mamy mieszka we wsi i co logiczne, ma pole. Dużo pól, w zasadzie. I trzeba było oczywiście coś tam sadzić, później to zbierać – normalna kolej rzeczy, ale teraz nie o tym. Jedno z pól położone było w takim dziwnym miejscu, że pomiędzy nim a polem kolejnym znajdował się wielki rów, który – dla mnie pięcioletniej – miał głębokość kilkunastu metrów.
Pamiętam, że kiedyś tam wpadłam i złapałam się rękami za miedzę i nogi mi dyndały i bałam się jak nigdy. Rodzina oczywiście zaprzecza, że nigdy nic takiego nie miało miejsca i mi się to przyśniło, ale zawsze jak o tym opowiadam reagują nieco... nerwowo.

4. Razem z przyjaciółkami w czasach wczesno gimnazjalnych, byłyśmy nieco... mało ogarnięte, co prawdopodobnie było skutkiem tego, że nie czytywałyśmy „Bravo girl” i nie wiedziałyśmy zbyt wiele o świecie.
Pewnego letniego dnia zastanawiałyśmy się co oznacza być „pasztetem.” Niestety nie umiałyśmy wymyślić zadowalającej nas odpowiedzi i w efekcie zdecydowałyśmy się przeprowadzić... sondę uliczną. Niestety zakończyła się ona dość szybko, bo jedna z nas zaczepiła chłopaka z liceum i zapytała go: „ej, co to znaczy że jestem pasztetem?!” Jego szyderczy śmiech zniechęcił nas na resztę dnia.
Tak, dzisiaj już wiemy co to znaczy.


5. Jestem wredna i złośliwa od urodzenia, nic więc dziwnego, że jak ktoś porządnie zalezie mi za skórę to potrafię rewelacyjnie się odegrać. Kiedy miałam lat około sześciu moja ówczesna przyjaciółka obcięła włosy mojej ulubionej lalce Barbie. Łzy, ucieczka do domu, kolejny potok łez – po godzinie umartwiania się stwierdziłam, że nie dam sobie w kaszę dmuchać i muszę się odpowiednio odegrać.
Mieszkałam wtedy na wsi, u babci a babcia miała kozę. Jak wiadomo kozy robią kupy, które wyglądem przypominają draże. Pozbierałam więc kilka kupek, położyłam na ładnej chusteczce i zaniosłam „przyjaciółce”, żeby ją poczęstować.
Wiecie co? Zjadła ze smakiem.

6. W tegoroczny Wielki Poniedziałek wybraliśmy się z narzeczonym na piechotę do mojego domu (z powodu pogody a nie resztek alkoholu we krwi, oczywiście). Było tak ciepło i słonecznie, że po drodze postanowiliśmy wstąpić na CPN, żeby kupić sobie coś do picia. W kolejce przed nami stał dumny ojciec, który kupował cztery piwa, które następnie włożył do różowego plecaczka swojej pięcio- sześcioletniej córki, który to plecaczek dziewczynka miała oczywiście na plecach. Nie, nie pomógł jej go nieść a ręce miał wolne. W zamian kupił jej chipsy. Które też niosła dziewczynka, ale w rękach, bo do plecaczka się nie zmieściły.
Cóż, wiadomo już po co są dzieci.


Z tym miłym akcentem żegnam was i życzę wam miłego dnia!


75 komentarzy:

  1. Sądzę, że jedynka jest nieprawdziwa. Czy ja wiem czy dzieci marzą o długich nogach. Resztę obstawiam jako prawdę :D Czekam na odpowiedź z Twojej strony w następnym poście, które zdarzenie jest wymyślone. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm, ja obstawiam sondę o pasztecie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah :D No co, to bardzo intrygujące pytanie jest :)

      Usuń
  3. Wydaje mi się, że nieprawdziwa informacja została zawarta w 2 lub 5, ale nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że 4 albo 5 to nie do końca prawda. Ale w sumie wszystko to do Cb pasuje :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to pochwała czy wręcz przeciwnie :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie wierzysz, że nie czytywałam Bravo girl? :D

      Usuń
    2. nie, że nie wiedziałaś co znaczy "być pasztetem":P toż to dziecko w pieluchach wie:P

      Usuń
  6. Pierwsza historia wg mnie jest wymyslona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez tak myślę, że 1 zmyślona

    OdpowiedzUsuń
  8. Obstawiamy historie nr 2 ;)) Obserwujemy i liczymy na ciebie. http://agssymi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mi się wydaje że nogi albo pasztet są zmyślone. Czekam na rozwiązanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co wy się tak tych nóg uczepiłyście :D

      Usuń
    2. No nie wiem, jakoś tak nie mogę sobie wyobrazić, żeby mieć takie marzenie jako dziecko;p

      Usuń
    3. Może byłam oryginalnym dzieckiem? :D

      Usuń
  10. A ja myślę, że 5 to bujda :P nie wierzę, że dałabyś zjeść koleżance kupę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi własna kuzynka przedstawiała królicze bobki jako nesquik ;)
      Nie, nie byłam głodna;p

      Usuń
    2. Haha, a może akurat dobre były? :D

      Usuń
    3. Pewnie równie dobre jak te serwowane przez Ciebie; p Twój blog kulinarny mógłby bić rekordy popularności; D

      Usuń
    4. Biłby rekordy popularności - "Egzotyczna wieś - blog kulinarny" :D

      Usuń
  11. Wydaje mi się że te kozie kupki to jakaś bajeczka... a przynajmniej nie mogę w to uwierzyć :O

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra jesteś! Ja wiem gdzie tu jest haczyk, ale wiesz poczekam, aż reszta się wykaże:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiam się między 1 a 5 i zupełnie nie wiem na które obstawić! :D Cóż niech będzie 5, ale jeśli to prawda to nie chcę Ci zaleźć za skórę! ;)

    Pozdrawiam,
    KrainaKsiazkaZwana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy siak - nie chcesz mi zajść za skórę, bo pamiętliwa to faktycznie jestem :)

      Usuń
  14. Piąteczka wydaje mi się zmyślona:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja obstawiam, że historia zemsty za lalkę w postaci nakarmienia koleżanki kozimi bobkami jest nie prawdziwa :D Koleżanka musiałaby chyba mieć wadę wzroku -10 zeby nie zauważyć że to kupa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież kozie bobki wyglądają identycznie jak czekoladowe draże :)

      Usuń
  16. A ja stawiam na 1. Ha ha Ty to masz wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm... Stawiam na 4 lub 5 ;) Ale z przewagą 4 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha a wczoraj koleżanki u mnie były i gadałyśmy o owej historii :D

      Usuń
  18. Stawiam na 6! :D


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku trudno stwierdzic. A może wszystkie są prawdziwe? :-D Obstawiam 5
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Obstawiam paszteta :p Jak można nie czytać Bravo Girl i inne :P
    I chyba odmałpuję zabawę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmałpuj a potem powiedz co Ci ludzie odpowiadali :D

      Usuń
    2. Nie ma sprawy :) I czekam na odpowiedź :)

      Usuń
  21. Myślę, że piątka lub szóstka, ale nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nikt nie obstawia 3 wiec ja to zrobię! :D
    ale osobiście piąteczka wydaje mi się ściemą :)
    fajna zabawa, czekam na wyniki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro albo w poniedziałek zdradzę wam prawdę :D

      Usuń
  23. Haha, 5 jest niezła :) Ale myślę, że 6 jest prawdą, bo to takie rzeczywiste i dość często spotykane :/

    OdpowiedzUsuń
  24. 5 ewentualnie 6!
    Jestem troszkę spóźniona, bo ten świetny dzień był wczoraj, ale cóż.
    Buziaki,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie historie są genialne. Na początku obstawiałam, że nieprawdziwą jest ta o nogach, lub potem bardziej, że piątka jest zmyślona. Ale ostatecznie stawiam na pasztet. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Haha jesteś niemożliwa :D ale się uśmiałam czytając te historie :D dla mnie wszystkie są podejrzane. A ostatnia chyba najbardziej - jakoś tak wierzę w tych współczesnych ojców :D a do "wielkiego" rowu w dzieciństwie też wpadłam, myśląc, że będę tam siedzieć do śmierci więc w to jestem w stanie uwierzyć :D z pasztetem dobra historia, ale też nieco podejrzana :D ciekawa jestem prawdy, aczkolwiek mam jedno podejrzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Haha wszystkie są świetne. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja podejrzewam, że 5 nie jest prawdziwa :D
    A z tym pasztetem... jeju, rozwaliło mnie to! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Specjalnie nie czytałam komentarzy, bo nie wiem czy ktoś juz odgadł czy nie, ale ja uważam, że na pewno czytałaś Bravo Girl ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Hahahaha, drugie mnie rozwaliło. xD
    Wszystkie wydają się być prawdopodobne. O tym rowie jest pewnie fałszywe.

    OdpowiedzUsuń
  31. O kurczę, ciężka sprawa
    1 - dziwne marzenia, ale wierzę w Twoją wyobraźnię :)
    2 - w sumie najmniej podejrzane, więc może to...
    3 to w sumie taka trochę poplątana sprawa, niby czemu Twoja rodzina ukrywa prawdę?
    Obstawiałabym 4, bo u nas od początku gimbazy każdy wyzywał się od pasztetów, ale... że jesteś ciut ode mnie starsza, to może takie hasła nie były na porządku dziennym za Twoich czasów hehe ;p
    Ale niech będzie, że obstawiam 5, żebyś mogła coś takiego zrobić to jeszcze mogłabym uwierzyć, ale że koleżanka zjadła te "draże" ze smakiem... no niee. (choć w sumie może dzieci to jeszcze głupie?)
    Najbardziej chciałabym, by 6 była zmyśloną historią, ale mam przeczucie, że niestety to może być prawda.
    I jak tu być Sherlockiem...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie czytałaś Bravo?! Stawiam na czwórkę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nr 1 nieprawdopodobny, ale myślę, że osoby czytający książki mogą mieć taką wyobraźnię już od urodzenia :D
    To z kozą wredne, ale może być prawdziwe.
    Obstawiam nr 3, zgadłam? ^^

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Chyba ta sonda o pasztecie mi nie pasuje.. choć w sumie jest dużo szczegółów, więc mogło się też to wydarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Cieżko mi trafić;p stawiam na 6 , bo historia jest masakryczna :p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawe sytuacje i każda z nich może być prawdą jednak wybieram 6 wydaje mi się bardzo realna,ludzie są różni a z podobną sytuacją się spotkałam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ha ha ha, jesteś niemożliwa, a co gorsza te wszystkie historyjki bardzo do Ciebie pasują :D więc chyba nie odważę się na obstawianie, bo każda mi się podobała i chciałabym żeby były prawdziwe :D Najlepsze z tym słupkiem granicznym :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Hm... Nie wiem :) Poddaje się :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wydaje mi się, że historia z kupkami kozy jest ściemą. Hmm, chociaż wszystkie wydają się być realne. :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Myślałam, że nr 5 jest zmyślony, bo nie sądziłam, że możesz być wredna i złośliwa na tyle, żeby pozwolić komuś zjeść kozie bobki... a Ty zła kobieta jesteś :)

    OdpowiedzUsuń