4 mar 2016

Dlaczego warto mieć zwierzaka?


Kotałki bure dwa

 Na pożegnanie tygodnia, który minął w mgnieniu oka – powody, dla których warto mieć czworonoga w swoim pobliżu.
   Liczba zwierzaków posiadanych przeze mnie jest względna i zależna od tego jak na to patrzeć; w domu mam yorka o wdzięcznym imieniu Tosia, która w poprzednim życiu z pewnością była damą na francuskim dworze i od wczoraj – a więc nabytek świeży – papugę nimfę o imieniu Zyzio. Razem z narzeczonym mamy jeszcze szczeniaczowatego psa rasy Husky, który wabi się Vuko – i nie, ja nie nadałam mu imienia, bo wtedy nazywałby się zapewne Gucio.
   U babci mieszka znana niektórym z was ze zdjęć Pyza, rasy „rottweiler mieszany z pobliskim kundlem”, oraz Misia – która miała być labradorem, ale coś w genetyce nie wyszło i kilka kotów, przybłęd, które znalazły tam swój dom.
Tosia

   Jak więc widać trochę tego zwierzyńca mam. A dlaczego? Co z tego mam? Oto kilka powodów:

   Nawet kiedy niebo jest zachmurzone, deszcz pada tak bardzo, że aż nie widać jak pada i kiedy nic się nie chce, trzeba wstać. Świątek, piątek, niedziela czy Wigilia wstać trzeba i ogarnąć całe to towarzystwo. Jeśli jednak depresja zaburza poczucie obowiązku to psi ciepły i wilgotny język przypomina o tym, że dzień się zaczął i trzeba działać, pomimo niechęci.

   Nagle uświadamiasz sobie, że twoje ciało potrafi niesamowicie się wyginać – ja przekonałam się o tym dzisiejszej nocy, kiedy to Tosia postanowiła kopnąć mnie zaszczytem i spała w moim łóżku a nie jak zawsze z rodzicielką. Nie miałam pojęcia, że potrafię mieć głowę odwróconą w jedną stronę, nogi w drugą a brzuch to w ogóle w powietrzu, bo mała psia dama zechciała się wyciągnąć na całą swoją długość i nie sposób było jej ruszyć.
Pyza

   Jeśli mieszkasz w bloku to wspaniale wyrzeźbisz sobie pośladki chodząc w te i z powrotem – szczególnie, jeśli masz takiego psa jak ja, który nie postawi stopy na zewnątrz w sytuacji, gdy chodnik jest mokry (deszcz), zbyt gorący (upał) czy zbyt zimny (śnieg). Mówiłam, kiedyś była francuską damą lub księżną.

   Poczujesz się jak na wsi – to akurat w przypadku posiadania papugi, bowiem o 5 rano z błogiego snu wyrwie cię uporczywe i głośne krzyczenie skrzydlatego przyjaciela, który oznajmia całemu światu, że oto właśnie teraz na niebie pojawiło się słońce. Informacja na wagę złota a dzień dzięki temu jakby dłuższy.

   Nikt niepostrzeżenie nie wejdzie do twojego domu – wyjątek stanowi Vuko, który w ogóle nie komunikuje, że ktoś przyszedł tylko leży jak zdechnięty karaś. Jestem pewna, że gdyby do domu nagle wtargnęli złodzieje to jedyną reakcją naszego kochanego sierściucha byłoby lekkie pomachanie ogonem, ziewnięcie i położenie się spać. Chyba, że widziałby w ich ręku smycze to domagałby się spaceru głośnym wyciem.

  Nowe znajomości – zanim zaczęłam spacerować niczym dama z pieskiem to nie znałam większości mieszkańców swojego osiedla. Teraz nie znam tylko tej większości, która zwierzaka nie posiada. Reszta macha do mnie radośnie i woła 'dzień dobry' prędzej niż zdążę się ogarnąć skąd ja tą osobę znam (kiedy brak jest dodatku w postaci psa, to trudno skojarzyć twarz. Serio – poznaję ludzi po ich zwierzaku.) Dodatkiem jest to, że wszystkie starsze panie, kiedy widzą mnie z Tosią, zaczynają traktować mnie jak ukochaną zaginioną wnuczkę i patrzą na mnie z miłością sięgającą samych niebios.
Misia

   Uczysz się nowej odmiany części mowy – ha, tego się nie spodziewaliście. Ale jak inaczej nazwać to, że ludzie zawsze wołają - „jaka śliczna piesa!”, albo „Pyzia taka pięknosia!”. Razu pewnego, w lecie, jak szłam dumnie z moją małą szczekającą księżną jakiś chłopczyk w wieku około lat trzech zobaczył ją i krzyknął do swojej mamy - „patrz, mamo, jaka piękna cholera!”.

   Masz o czym opowiadać, kiedy temat się nie klei – jeśli nie ma się dziecka, to należy mieć właśnie zwierzaka, co by móc potrzymać konwersację. Jeśli nie mam o czym mówić to zaczynam opowiadać jak to Pyza złapała razu pewnego kozę w polach (tak, ktoś porzucił kozę na pastwę losu i chciałabym zauważyć, że brak jest kampanii społecznych na temat nie traktowania kozy jak zabawki. Obecnie koza mieszka u babci i ma się dobrze.)

   Dzieci wspaniale wychowują się ze zwierzakami i nie wyobrażam sobie, żeby moje przyszłe dziecko było „ogradzane” od wszelkich czworonogów bo „to zarazki”. Jedna moja znajoma, która ma dwa koty persy, zaraz po tym jak dowiedziała się o ciąży wyrzuciła je na pole i biedaki wegetują tam do dzisiaj, a mała jest ciągle upominana, że koty są „be!” i trzeba je przeganiać. Najlepiej butem.
Można wychować się w towarzystwie zwierząt i przeżyć dzieciństwo; najlepszy przykład to Tarzan i ja.

   A najważniejszy powód? Kiedy jest czasami człowiekowi źle i czuje się jak przysłowia kupa to zwierzak pomaga. Przytuli się, popatrzy mądrze albo po prostu zaskrzeczy i już wiadomo, że jest na tym całym wielkim świecie ktoś, kto kocha nas bez warunków i bez ograniczeń.  

Vuko


   I jak podoba się wam mój zwierzyniec? 

128 komentarzy:

  1. Świetny zwierzyniec;) Tez mam tego w domu od groma;) papuge polecam przykryć na noc jakimś prześcieradłem - nie zorientuje sie, ze juz jasno i nie bedzie sie darła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 papugi faliste(aktualnie chore;() chomika, złotą rybke, 2 koty i dwa psy;)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że wyzdrowieją! :)
      Miałam kiedyś chomika, jak miałam chyba z 5 lat. Kuzynce się znudził i oddała go mi. Zapomniała tylko dodać, że jest chory :)

      Usuń
    3. Hah, na pewno po prostu zapomniała o tym tycim szczegoliku:D

      Usuń
    4. Na pewno to przez przegapienie :D

      Usuń
  2. Vuko ma zabójcze spojrzenie :) To masz co robić. Ja też mam zwierzyniec pszczoły, kota, psa i króliczki :) a i jeszcze są gołębie. Tak więc wszyscy tego doglądają a ja wracam z racy i uff ale jestem zmęczona ehh :) To racja nakryj papugę to da Ci spokojnie spać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pszczoły? Oooo, to mnie zaskoczyłaś :)
      Vuko jest już dużo większy to zdjęcie z wczesnego dzieciństwa a on rośnie w zastraszającym tempie ;)

      Usuń
    2. Tak pszczoły - 10 uli :)

      Usuń
  3. kocham takie posty!
    bardzo przyjemnie się je czyta:)
    zapraszam do siebie, za obserwacje się odwdzięczam -> KLIKAJ

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwierzyniec cudowny! :] Mam 3 kotki, które zawsze potrafią poprawić mi humor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Vuko jest boski! Zresztą wszystkie są cudowne!
    Ja kocham zwierzaczki. :)
    Mam dwa koty i psa, od roki, chociaż kiedyś mowilam, ze nigdy bym nie chciała psa w domu, ale mama tak się w psiaki zakochała, że został w domu, chociaż w dzień jest na dworzu.
    Od dzieciaka byłam kociarą i największa gromadka jaką miałam to 6. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam i jestem kociarą ^^ (dlatego tak się cieszę, że po ślubie będę miała kocie nazwisko :D)

      Usuń
    2. Miałaś szczęście. : D

      Usuń
  6. Marzę o posiadaniu zwierzęcia, ale niestety obecnie studiuję i wynajmuje mieszkanie i nie mogę sobie na to pozwolić. Za to w domu rodzinnym też odpada, bo rodzice są przeciwko trzymaniu zwierząt w domu. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ;( ale jak już będziesz "na swoim" to będziesz mogła mieć tyle zwierzaków, ile Ci serca starczy :)

      Usuń
  7. Ojej, jak ja dawno tu nie zaglądałam ;) Ale urocze zdjęcia zwierzaków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie życia bez zwierzaków - mamy trzy pieski i kota :) Świetny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jejku, ale słodziaki! *-* Pyza kocham cię, miałam kiedyś psa rasy rottweiler! <3 <3
    Cudny zwierzyniec! Mi nie tak dawno zdechł jeden z moich psów, a drugi mój zwierzak jest chory.
    Buziaki! :*
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekaże jutro Pyzie, że ma fankę :D
      Mam nadzieję, że Twój zwierzak wróci do zdrowia :*

      Usuń
  10. Zacny zwierzyniec ;) Mój kot Simba wybrał wolność i uciekł, dzika natura wygrała. Mam więc akwarium, rybki zdecydowanie rzadziej podejmują próby ucieczki ;) Ale znów chcę mieć kota, albo i psiaka ;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miał do spełnienia jakąś Bardzo Ważną Kocią Misję, Która Uratowała Nasz Świat :)
      Ha, żebyś się nie zdziwiła jak rybki pójdą kiedyś podbijać świat :)

      Usuń
  11. Dlaczego papuga, skąd taki egzotyczny pomysł?
    A Tosia jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kanarka i ostatnio przeniósł się za tęczowy most :) żeby Tosia nie była sama jak nas nie ma to kupiliśmy ptaszysko a to akurat nam się spodobało :)

      Usuń
  12. Jeju, ale Vuko ma urocze oczęta! Nie rozumiem takiego zachowania rodziców. Również nie mam zamiaru moich dzieci oddzielać od zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to coś okropnego ... ale ich wybór.

      Usuń
  13. Jakie słodkie mordeczki :) Zawsze chciałyśmy mieć psiaka jak byłyśmy jeszcze w podstawówce. Jednak nasza mama bardzo nielubi futrzaków w domu i nigdy nie zgodziła się nawet na chomika. Teraz też nam jest jakoś trudno znieść sierściucha w domu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musicie się przyzwyczaić :) ale na szczęście we futrzaku szybko się człowiek zakochuje ;)

      Usuń
  14. Tosia jest przepiękna!! Moje zwierzaczki niestety ani domowe nie są ani fotogeniczne ;) Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosia jest równie marudna jak i piękna :)

      Usuń
  15. Świetna paczka! :) Ja mam pieska ze zdjęć Rocky (owczarek mieszaniec) i teraz najnowszy przyjaciel domu Zara (kundelek) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochankiii piękne <3 Ja w ogóle sobie nie wyobrażam życia bez zwierząt <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wyobrażam sobie domu bez psa, a dokładniej doga. Kurczę. :D Dla mnie to element ważniejszy niż cokolwiek innego - mogłabym nie mieć lodówki, łóżka, drzwi, ale bez doga w domu…? No nie ma opcji. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%! Bez lodówki żyć można, bez psa już gorzej :)

      Usuń
  18. Bardzo mi się podoba. Ja zawsze marzyłam o kotkach, ale niestety nigdy nie miałam ani jednego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się mieć kota : )

      Usuń
  19. Kot mojej siostry śpi z nią na 1 poduszce, Pusia zawłaszcza jakieś 80%, a siostra śpi na skrawku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, i tak powinno być :D Pozdrów siostrę :)

      Usuń
  20. Słodkie są ja teraz nie mam zwierzaka. Z tego względu że malo jestem w domu. Dużo czasu zajmuje mi sam dojazd z domu do pracy i odwrotnie. A zwierzak potrzebuje dużego zainteresowania i opieki a przede wszystkim obecności. Planuje ponownie przeprowadzić sie do miasta, będę miała więcej wolnego to przytulę jakiegoś czworonoga :) tylko że wtedy pójdę do azylu bo takie pupile potrzebują najwięcej miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - i zwierzę przygarnięte ze schroniska czy "z ulicy" da zawsze najwięcej bezinteresownej miłości :)

      Usuń
  21. Tak, podoba mi się Twój zwierzyniec.:)
    Sama od dziecka twierdzę, że warto mieć zwierzątka. Zawsze to weselej w domu. Szczególnie gdy się wraca ze szkoły, a pies na powitanie od Ciebie biegnie i merda ogonem.
    Mam 3 koty i psa.:) Pies każdej nocy śpi ze mną, a koty jak im się zachce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to są wredoty małe kochane i o ich miłość to trzeba bardziej zabiegać :)

      Usuń
  22. Ja tak śpię codziennie;p Bella odkąd była w ciąży nauczyła się ze mną spać no i za diabła nie mogę jej tego oduczyć;p
    Piękna cholera mnie rozbroiła:p
    Ostatni powód jest najlepszy:) Kocham moje suczki, nawet jeżeli budzą mnie w nocy, a moje nogi są całe w siniakach - nie ma jak psia radość i miłość, gdy wraca się po krótkiej nieobecności;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech śpi, przynajmniej się Ci miło i przyjemnie w nocy ^^
      A czemu masz nogi w siniakach? :)

      Usuń
    2. Miło i przyjemnie zwłaszcza jak niemal spycha mnie z łóżka;p
      Bo moje suczki tak skaczą na mnie z radości gdy mnie widzą nawet po krótkiej nie obecności;p Mają tyle siły, że szkoda gadać;p

      Usuń
    3. Aaaa.... to moja Tośka też skacze nawet jak wrócę ze sklepu, tyle że ona lekka jest i siniaków nie zostawia :)

      Usuń
    4. Ramona waży 15 kg jak nie więcej i jak skoczy z rozpędu to można się wywrócić;p

      Usuń
  23. ja Cię kręcę, masz papugę:D
    jak miałam kota o wdzięcznym imieniu Lucjan to też spałam pokręcona jak chiński zegarek:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mienie papugi jest niezwykłe? :D

      Usuń
    2. tak, nie znam nikogo ( oprócz Ciebie teraz ) kto miałby papugę:D

      Usuń
    3. Matko, to może ja Ci wyślę jej zdjęcie? :D Chociaż nie jest fotogeniczna i na zdjęciach wygląda jak wielki kanarek :D

      Usuń
  24. O ja ale super post, ja mam 4 koty więc na psa mogę sobie średnio pozwolić mimo że bym chciała :)

    http://melassie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Yuko ma spojrzenie jak morderca japoński:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vuko, kochana :P
      Ha, coś w tym jest, anonimowa kura padła jego ofiarą.

      Usuń
  26. kocham zwięrzeta <3 świetny post

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam pieska Shih-tzu i rybki w oczku wodnym, ale cieszę się, że mam swojego takiego przyjaciela i on mi wystarcza :) Twój zwierzyniec świetny! ♥ Co pytania o wykorzystanie pomysłu na ślub... Jak najbardziej! Będzie mi niezmiernie miło :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie w domu prawie zawsze były koty: teraz mam Czarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam Twoje posty tematyczne, a zwrot dotyczący rasy „rottweiler mieszany z pobliskim kundlem” ubawił mnie bardzo :). Obecnie nie posiadam zwierzątek, ale jestem dużą miłośniczką piesków. Miałam w swoim życiu owczarka niemieckiego (suczka o nie/wdzięcznym imieniu Lejzi), później jej syn Czarek, który już takim prawdziwym owczarkiem nie był, bo jego tatuś był typowym mieszańcem sąsiada. Później przyszła kolej na Denisa, który był z nami bardzo długo, a stanowił mieszankę sznaucera z kundlem oczywiście. W międzyczasie dwa chomiki i dwie rybki. Teraz myślę, co przyniesie przyszłość :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lejzi Minelli :D Ładnie się nazywała, tak światowo :)
      Mam nadzieję, że niedługo znowu będziesz miała czwaronożnego przyjaciela :)

      Usuń
    2. Przyznaję, że miało być Lazy, bo była z początku bardzo leniwa, ale spolszczyliśmy jej imię :)

      Usuń
  30. niezła gromadka :D ja sobie domu bez zwierzaka nie wyobrażam :-) od zawsze mi jakieś towarzyszyły :-) całe życie z dużymi psami, a teraz mam tylko przerośniętą chihuahue :D i konia oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś jedyną osobą, która mogłaby napisać "i konia oczywiście :D" :D Koń nie jest oczywistością :D

      Usuń
    2. Dla mnie to oczywista oczywistość :D <3 jak to tak bez konia? :D

      Usuń
  31. Niezła grupa ;D Papużka to mi się marzy, ale nie wiem, czy wytrzymałabym z jej pobudkami ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle, Zyzio jest już grzeczny :)

      Usuń
  32. I like your blog, its really dope.
    Do you want to follow each other?
    If you want, than follow me, and let me know in comments, so I can follow you back with pleasure.
    We can follow each other on Instagram @andjela.dujovic, let me know in the comments so I can follow you back.

    www.bekleveer.com
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  33. Boże jakie piękności! Wszystkie są tak cudowne, że miałabym problem kogo głaskać na początku - najlepiej wszystkie na raz! Podpisuje się pod wszystkim co tutaj napisałaś, pod wszystkim! Zwierzaki są cudowne i ja również nigdy nie odbiorę swojemu przyszłemu dziecku możliwości wychowywania się w całym zwierzyńcu bo z pewnością wyjdzie mu to na dobre. A ludziom, którzy nie lubią zwierząt po prostu nie ufam - wszyscy psychopaci początkowo nie lubili, nie znosili i wyżywali się na zwierzętach, potem "przyszedł" czas na ludzi. A tą Twoją znajomą, która tak postąpiła z kotami z przyjemnością kopnęłabym szpilą tudzież glanem w cztery litery i powyrywała kudły w głowy! Karma do niej wróci, to jest pewne!

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyza pierwsza wepchałaby się do głaskania :D Pieszczocha z niej okropna jest :)

      Mam nadzieję, że karma wróci :)

      Usuń
  34. o matko...Misia jest cudowna! a jeśli chodzi o whiskey - zapraszam do Olsztyna :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O rety jaki słodziaki! Pyza skradła mi serce <3 lubię pyzy <3 w końcu jestem z wielkopolski xd

    OdpowiedzUsuń
  36. Mój Maniek by Tośkę polubił. Jego gusta. :D
    Cały Twój zwierzyniec już kocham <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tośka jest trudna w zdobywaniu :D pamiętaj - francuska dama :D

      Usuń
  37. Ale ja bym chciała mieć taki zwierzyniec! Zazdroszczę!
    Niestety mam tylko jednego, lecz za to kochanego pieska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeden wystarczy za całą psią ferajnę :)

      Usuń
  38. Ile masz zwierzaków! Ja mam tylko jednego kota i chociaż chciałabym mieć jeszcze jednego czworonoga to zważywszy na jego agresywny charakter nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś akurat trafi się zwierzak, którego pokocha :) Moja Pyza zaprzyjaźniła się swego czasu z małym koziołkiem :)

      Usuń
  39. Bardzo się podoba zwierzyniec, fantastyczne kudłate stworki:)
    Nie rozumiem jak można pozbywać się zwierząt tylko dlatego, że pojawia się dziecko, jestem zniesmaczona postawą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i dlatego już prawie z tą osobą kontaktów nie utrzymuje ;)

      Usuń
  40. dom bez zwierzaka to nie dom;p mój pies niestety musiał zstać uśpiony, ale już myślę o kolejnym.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajny ten Twój zwierzyniec :) Sama nie wyobrażam sobie życia bez zwierzaków i dom bez nich byłby dla mnie strasznie pusty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałabym łykać psychotropy w takim wypadku :)

      Usuń
  42. Zwierzaki to świetni kompani dla ludzi, niezależnie od gatunku czy rasy. Miałem do niedawna dwie koszatniczki, zwierzaki nieziemskie jak dla mnie, aktywne całą dobę, przytulaśne do granic, niestety już nie mam ich, nadal odczuwam tę stratę i może dlatego nie planujemy na razie posiadania jakichś zwierzaków. Ale może w przyszłości? Nie wiadomo.

    Podobno jest to bólowa masakra i pół Armagedon. Na szczęście już lepiej Rodzicielce z zębem.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka dostała ode mnie koszatniczkę na urodziny, później dokupiła drugą. Niestety obie już przeszły za tęczowy most :(

      To dobrze, życz jej dużo zdrowia ;)

      Usuń
  43. Ja niestety nie mam warunkow, czasu i pieniedzy na zwierzaka :-( Moje mieszkanie jest za male, do tego kasa na karme i podatek za psa... no i praca (mieszkam sama) :-( A chcialabym american pit bull terriera.
    Ze zwierzakiem zawsze weselej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz kupić kanarka, wtedy koszta dużo mniejsze :) albo chomika :)

      Usuń
  44. Trafiłaś w mój czuły punkt- brak zwierząt bardzo doskwiera mi na obczyźnie. Jestem wieelką fanką kotów ale w Norwegii trzymać zwierząt nie możemy:( W Polsce też nie ma jak bo nikt się nimi nie zajmie pod naszą nieobecność- ale na szczęście przychodzą do nas koty sąsiada i zjeżdżamy na 2-3 tygodnie do kraju przychodzą i mieszkają u nas przez ten czas:)
    Huskyego mieliśmy- z 1 błękitnym okiem, ale ktoś go ukradł:( na mleku kozim wyrosłam, na podwórku zawsze jakiś burek był a w domu kocica plus stado jej dzieci w różnym wieku:) Ahh to były piękne czasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc mam nadzieję, że tak Ci się życie poukłada, że będziesz mogła mieć swój własny mały zwierzyniec ;)

      Usuń
  45. imponujący zwierzyniec, choć mieszkam na wsi to jednak nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  46. Kocham psiaki :-) nie wyobrażam sobie bez nich życia :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Super zwierzyniec :) W posiadaniu w domu zwierzaka nie widzę żadnych minusów, tak samo jak nie wyobrażam sobie żeby obok mnie mogło brakować piesia ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. zwierzak to fajna sprawa. wiadomo, że trzeba poświęcić czas, ale potrafi poprawić humor jak mało kto;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Cudne te Twoje zwierzaki :) Ja sobie nie wyobrażam domu bez zwierząt..

    OdpowiedzUsuń
  50. bardzo bym chciała, niestety niedługo czekają mnie studia więc to średni pomysł ;/

    OdpowiedzUsuń
  51. W domu w Polsce mam kota, papużki faliste i rybki. Do papuzich krzyków niedługo się przyzwyczaisz, nie martw się :D Posiadanie psa jednak trochę mnie przeraża właśnie przez konieczność spacerów, ale do tego też na pewno szybko się przyzwyczaja, nie? Inna sprawa, że nie zawsze chce się iść na ten spacer XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że po pewnym czasie jak np. jestem u Łukasza to mi brakuje tego żeby na taki spacer wyjść :) uzależniłam sie :)

      Usuń
  52. Słodziaki :D Miałam kiedyś jamnika i zawsze rozpychał się na pół łóżka,a kiedy ktoś przyszedł to zamiast szczekać cieszył się nawet jeśli był to obcy czlowiek, mój drugi pies (piczerek) jest odwrotnoscią tego poprzedniego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamniki są cudowne! Moje must have w przyszłości :)

      Usuń
  53. Jak Ty to robisz, że podpisujesz te zdjęcia?
    Vuko jest śliczny. *.* Co jak co, ale koty są najlepszymi zwierzętami i nie do końca się z Tobą zgodzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klikam na zdjęcie i pokazuje mi się opcja "podpisz" :)

      Ale ja ani słowa nie napisałam, że psy są najlepsze ;) ja jestem kociarą totalną :)

      Usuń
  54. Mam już kotka 17 lat! nie wyobrażamy sobie domu bez niego.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja mam kotka którego po prostu kocham nad życie! haha :)

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<




    OdpowiedzUsuń
  56. Świetny post. Mam pieska, tylko sporo większego od Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ostatni cudny!!! Matko jak ja bym chciała mieć psa, na koty niestety mam uczulenie.. Czekam tylko aż się wyprowadzę z domu i na pewno będę miała swojego zwierzaka!

    OdpowiedzUsuń
  58. Wspaniale to odpisałaś. :-D
    Sama mam masę zwierzaków i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Teraz jak planuje iść na swoje, to już zaplanowałam nawet ile zwierzaków pójdzie ze mną. XD
    A co do kotów i ciąży - mówi się (jednak za mało) że kot może czymś tam zarazić i dziecko urodzi się chore. Jednak nikt nie wspomina, że osoba żyjąca na co dzień z kotem jest już odporna na te bakterie i aby faktycznie się zarazić to musiałaby tego kota to tyłku...lizać :-P

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja kiedyś miałam papugę, rybki i kilka chomików, a teraz niestety nic, ale mam nadzieje, że niedługo się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  60. ja nie mam żadnego zwierzaczka i bardzo z tego ubolewam :<

    OdpowiedzUsuń
  61. Miałam kiedyś tylko akwarium, jedno dość spore z pyszczakami, drugie mniejsze z gupikami:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Zwierzyniec wspaniały :) Sama jestem za tym, aby mieć choć jednego sierściucha w domu :) Na razie mamy z mężem kotkę Bebe, którą zgarnęliśmy z ulicy jak miała kilka tygodni. Teraz marzy nam się pies ze schroniska, ale na razie brak nam warunków. W przyszłości, takiej dalszej, na pewno sprawimy sobie kilka sierściuchów, mąż myśli o rybkach, z ptakami to trochę ryzykowne, kot nie dałby im spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Piękne psiaki i świetny zwierzyniec :)
    Ja miałam yorka, którego niedawno pożegnaliśmy. Na razie jestem na etapie, że nie chcę więcej mieć psa, ale myślę że po jakimś czasie się to zmieni ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  64. Ale piękna rodzinka :) Kocham zwierzęta i serce mi pęka jak widzę w jak okropnych warunkach większość jest przetrzymywana oraz te wszystkie przypadki ich maltretowania, zabijania, pozbywania się ... Ja mam od 12 lat psa, Wiesiek ma na imię i od 2 lat kota, Lucjana :) Planuje adopcję jeszcze jednego psa ;)

    OdpowiedzUsuń