26 maj 2016

Czy zabiłbyś ukochaną osobę, by przestała cierpieć? Jodi Picoult "Deszczowa noc"


   Co bylibyście w stanie zrobić dla osoby, którą kochacie? Jakie granice przekroczylibyście dla miłości swojego życia? Granice własnych zasad, granice prawa, granice tego co dobre, co moralne? Często ludzie pytają siebie: „czy skoczyłabyś za nią w ogień?” i – jak dla mnie – ta deklaracja niewiele mówi, bo poświęcić swoje życie jest trudno, ale jednak są trudniejsze wyrzeczenia. Pytanie powinno brzmieć: „czy zabiłbyś ukochaną, by przestała cierpieć?”

   James MacDonald był szczęśliwym mężem. Nigdy nie spojrzał lubieżnie na inną kobietę, nigdy nie pomyślał o rozwodzie i codziennie przed snem dziękował Bogu i innym stwórcom za to, że spotkał na swojej drodze Maggie, która stała się jego wybawieniem i istnym darem niebios.
Te ciągłe podziękowania i ta wdzięczność musiała się niebiosom nie spodobać, bo po kilku latach małżeństwa, u kobiety stwierdzono raka, który rozprzestrzeniał się po jej ciele w zastraszającym tempie. Wiedząc, że nie ma żadnych szans na wyleczenie, Maggie prosi swojego męża o ostatnią przysługę – aby odebrał jej życie, nim choroba zamieni ją w warzywo, niezdolne do normalnego funkcjonowania.

„Osoba, która jest twoją pierwszą miłością, kradnie ci serce. Osoba, z którą pierwszy raz w życiu się kochasz, kradnie ci duszę. A jeżeli w jednym i drugim przypadku jest to ten sam człowiek, czeka cię marny los.”

   Cóż może zrobić zakochany do utraty tchu mężczyzna, który słyszy taką prośbę z ust swojej ukochanej kobiety? James na początku nie chciał nawet słyszeć o tym pomyśle, nie dopuszczał do siebie tragizmu całej sytuacji, ale w końcu, widząc jej cierpienia i łzy bólu w najukochańszych na świecie oczach, zdecydował się pomóc żonie odnaleźć szczęście po drugiej stronie – nawet za cenę swojej wolności.
   Poprosił ją o ostatni wspólny weekend; oglądali razem wschód słońca, poszli do kina, gdzie w ostatnim rzędzie zachowywali się niczym para nastolatków a później spędzili wieczór najznakomitszej restauracji, jedząc palcami najdelikatniejszą cielęcinę i krewetki. W niedzielny poranek wyjechali z domu i szukali najintensywniejszych barw świata; przejmującego błękitu czystego nieba, soczystej czerwieni wozu strażackiego – wszystkich kolorów, które Maggie chciała zabrać za sobą na drugą stronę. Później pojechali do miasteczka, gdzie komendantem był kuzyn Jamiego, Cam, i spędzili wieczór w hotelowym pokoju, racząc się pizzą i szampanem. We wtorkowy poranek Jamie wziął poduszkę i docisnął ją do twarzy swojej żony i czekał aż przestanie się ruszać. Aż odejdzie tam, gdzie nie ma bólu.

   A później zaczął się proces; Jamie był oskarżony o zamordowanie swojej żony. Prokurator twierdził, iż było to zabójstwo z premedytacją a jedyna osoba, która mogła poświadczyć, że było spowodowane ono prośbą umierającego – nie żyła. Obrońca wnosił, iż mąż zamordował swoją żonę w akcie litości, współczucia i miłości. A przysięgli mieli stwierdzić jak był naprawdę.

   Jodi Picoult po raz kolejny udowodniła, że książka o trudnej tematyce, nie musi wcale być smutna i przygnębiająca; „Deszczowa noc” to książka o nadziei i o wierze, że miłość można zwyciężyć wszystko – nawet ból i śmierć. Jodi ma niezwykłą moc swobodnego mówienia o rzeczach, które dla nas są zbyt intymne, zbyt osobiste, zbyt wstydliwe; nie boi się żadnego tematu, nawet najbardziej kontrowersyjnego. Pisała o in vitro, o aborcji, o dzieciobójstwie, ale trzeba przyznać, że ciągle w jej książkach powraca motyw eutanazji; można wspomnieć chociażby o książce „Pół życia”, gdzie dzieci musiały zdecydować o tym, czy podtrzymywać sztucznie przy życiu własnego ojca, czy też pogodzić się z jego śmiercią. Autorka nie boi się wyrażać poprzez książki swojego zdania, co – powiedzmy sobie szczerze – jest rzadko spotykane we współczesnym świecie gdzie wszyscy chcą być w porządku wobec wszystkich.

   Książkę polecam wszystkim; i tym, którzy są za eutanazją i tym, którzy twierdzą, że decyzja ma leżeć po stronie natury lub Boga, w zależności od wiary. A szczególnie tym, którzy lubią dobre, wartościowe książki; i tym, którzy kolekcjonują cytaty, bo tych u Picoult nie brakuje. Na koniec zostawiam was z tymi słowami:

„Miłość nie rozkłada się po równo w związku. Nigdy nie jest pół na pół. To zawsze siedemdziesiąt do trzydziestu, lub sześćdziesiąt do czterdziestu. Ktoś zakochuje się pierwszy. Ktoś stawia drugą osobę na piedestale. Ktoś staje na głowie, by życie toczyło się gładko i przyjemnie a partner po prostu załapuje się na ten wózek.”

I jak? Zgadzacie się z nimi? Czy jednak miłość rozkłada się zawsze po równo?

93 komentarze:

  1. Ciekawa książka, choć ja akurat takich nie lubię czytać. Zbyt poważne tematy jak dla mnie. Wolę książki, przy których można się odprężyć, a nie płakać(a zapewne ryczałabym ile tylko się da) :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kanaliki łzowe należy czasami oczyszczać ;)

      Usuń
  2. Z twórczością tej autorki dopiero zaczynam przygodę, więc kto wie może się skusze.
    Dolny cytat jest mi znany :), ale nie wiem gdzie go czytałam, słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cytat z tej właśnie książki :) może gdzieś go powtarzali :)

      Usuń
  3. W sumie cały czas mam wątpliwości co do tej metody. No bo co jeśli taka osoba sama chce po prostu zakończyć swoje życie? Mamy jej wtedy zabronić? Przecież ma swój rozum to chyba sama potrafi zadecydować co jest dla niej dobre. Dlatego sięgnę po Twoją propozycję jak ją znajdę, bo może w końcu zdecyduję się po której stron ie barykady stanąć.
    A odnośnie tego cytatu...Nigdy nie byłam w związku. Nie wiem jak to jest. Jednak widząc pary wśród moich znajomych wydaje mi się,ze rozkłada się to w miarę po równo. Niestety moja wiedza wynika tylko z obserwacji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie stoję po stronie zwolenników - ból jest czym strasznym a żyć miesiącami z bólem... to tragedia.
      Może uznasz to za banał, ale i na Cibie czeka gdzieś ten drugi :) także spokojnie, młodziutka jeszcze jesteś :)

      Usuń
  4. Zdecydowanie muszę zabrać się za tę książkę :)
    Tematyka jest dla mnie bardzo interesująca i jestem ciekawa jakie wybory podejmą bohaterowie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno Jodi Picolut pisze podobnie do Diane Chamberlain a Diane bardzo lubię, więc musze kiedyś przeczytać coś Jodi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Diane pisze podobnie do Jodi :D A tak na poważnie, to obie są rewelacyjne :)

      Usuń
  6. Czytałam tę książkę. Naprawdę zrobiła na mnie wrażenie ta historia, bardzo smutna, ale na swój sposób piękna.
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracałam do tej książki kilka razy :) ale z niektórymi powieściami tak mam, że mogłabym je czytać bez końca :)

      Usuń
  7. Nie czytałam. Chyba jeszcze nie czytałam :)
    Według mnie, to jakby tą miłość położyć na wadze to różnie by było. Czasami równo po połowie, a czasami ktoś bardziej a ktoś mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko przed Tobą :)
      Ja myślę, że jednak po równo nie jest :)

      Usuń
    2. Ale zobacz na początku związku, w tej fazie zauroczenia. Parka patrzy sobie w oczka i nic więcej jej nie potrzeba do szczęścia. Wtedy jest po równo :)

      Usuń
  8. to nowość wydawnicza? Bo kojarzę już tę historię :)
    choć chyba nawet w filmach i książkach przejawiał się już kilka razy taki temat
    mąż nie zrobił tego subtelnie... bez sensu kazać komuś to zrobić, po co ktoś ma dalej życ z wyrzutem
    nie lepiej podsunąc takiej osobie tabletki do przedawkowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to książka tylko cztery lata młodsza ode mnie, bo z roku 1996 :)
      Mąż zrobił tak, jak chciała żona; ale faktycznie, mogła po prostu przedawkować :)

      Usuń
  9. Powiem Ci, że ta autorka przekonała mnie do powieści obyczajowych. Dla mnie jest doskonała, a jej książki potężnie emocjonalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niecierpliwością czekam na jej kolejną książkę! :)

      Usuń
    2. Ja też i aż boję się pomyśleć co też wymyśli, bo każdy poruszany przez nią temat daje do myślenia ;)

      Usuń
  10. Mocna książka. Ja teraz mam fazę na coś lżejszego.
    A co do miłości - myślę podobnie, że zawsze jedna osoba kocha bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A którą stroną Ty jesteś? :) tą co kocha mniej czy bardziej? :)

      Usuń
  11. Książka z pewnością skłania do przemyśleń. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie historie na pewno są mega wzruszające...

    OdpowiedzUsuń
  13. coś mi się wydaję, że czytałabym tą książkę ze łzami w oczach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet gdybyś czytała ją któryś raz z kolei :)

      Usuń
  14. Czytałam dwie książki Jodi Picoult, ale mam mieszane uczucia.
    To zależy od szczęścia i wtedy rozkłada się po równo, często jednak ktoś czyha na wózek ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. och, takie pozycje książkowe to ja pochłaniam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cytaty w tej książce są naprawdę ciekawe. Może jednak się skuszę.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się ciekawie :)

    Zapraszam na konkurs:
    http://aniamojepasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Kojarzę tę fabułę, ale tej książki autorki na pewno nie czytałam. Jestem ciekawa wyniku rozprawy sądowej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaka tragiczna historia! Nie mogłabym przeczytać czegoś takiego, zaryczałabym się chyba :(
    Twisted Mouse

    OdpowiedzUsuń
  20. To Ci napiszę tak- recenzja idealna. Pokazałaś, że książka o tej tematyce, to nie tylko ból. W kwestii moralnej nie podejmę zdania, ponieważ ciężko kogoś ocenić :) chyba nie chcę nikogo oceniać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) usłyszeć coś takiego z Twoich ust to zaszczyt :)

      Usuń
  21. szczerze? Właśnie zamówiłam ją siostrze na urodziny!
    Zaciekawiłaś mnie, a wiem, że ona kocha takie książki, więc dzięki Tobie druga część prezentu załatwiona :D
    Zaraz po niej, ja sięgam po książkę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pod wpływem recenzji, czy po prostu taki zbieg okoliczności? :D

      Usuń
  22. Zapowiada się niezwykle przejmująca lektura. Nie wiem, jaką sama podjęłabym decyzję, czy spełniła prośbę, czy nie...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja wiem, że nie spełniłabym tej prośby. Jestem zbyt wielkim tchórzem :)

      Usuń
  23. Cała Picoult. Pewnie się porycze przy czytaniu ale co mi tam;)

    OdpowiedzUsuń
  24. czytałam o tej książce że mocarna

    OdpowiedzUsuń
  25. Nawet nie wyobrażam sobie co mógł czuć główny bohater. To musiała być dla niego bardzo ciężka decyzja. Eutanazja również jest tematem dość kontrowersyjnym i trudnym do orzeczenia. Chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiał ją cholernie kochać, skoro się na to zgodził... :)

      Usuń
  26. Uwielbiam twórczość Jodi Picoult, zatem "Deszczową noc" mam już za sobą. Do tej pory pamiętam ten cytat i chyba... nieco się zgadzam, choć nie wiem, czy można zgadzać się "trochę", a nie całkowicie. Ta historia stała się jedną z moich ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  27. według mnie miłość rozkłada się zawsze po równo :D Może nie we wszystkich przypadkach ale w większości :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię tę autorkę i książkę z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pozycja tyle lat już obecna na rynku, a ja pierwszy raz o niej usłyszałam. Mam nadzieję, że gdzieś uda mi się ją jeszcze odnaleźć. Od czasu do czasu warto przeczytać coś naprawdę wartościowego.

    OdpowiedzUsuń
  30. Na bank bym się na tej książce nieraz poryczała. Potrafię płakać niemalże na wszystkim - książki, filmy, seriale, teledyski. Pamiętam, że jak pierwszy raz oglądałam "List w butelce" to po filmie płakałam jeszcze z 5 minut ;) :P Pozdrawiam serdecznie. Miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Poważny temat, ale raczej nie dla mnie. Ja właśnie zaczynam czytać Galsworthy'ego:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam tylko ,,Bez mojej zgody" tej autorki ale spodobała mi się na tyle, że i tę bym przeczytała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam książki, które nie są łatwe i mają poważny temat :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie czytałam, ale jak tylko znajdę chwilę, to z chęcią przeczytam :))

    OdpowiedzUsuń
  35. niedługo wakacje, więc mże i ja zabiore sie za czytanie

    OdpowiedzUsuń
  36. Picoult to moja ulubiona pisarka. Tej powieści jeszcze nie przeczytałam, ale tematyka jest trudna i wiem, że wywrze na mnie ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Czytałam, a ten cytat o miłości (który moim zdaniem jest trafny) mam nawet zapisany.

    OdpowiedzUsuń
  38. Tytuł postu mnie zaintrygrował, a recenzja sprawiła, że chcę przeczytać tą książkę już teraz natychmiast :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Tytuł postu mnie zaintrygrował, a recenzja sprawiła, że chcę przeczytać tą książkę już teraz natychmiast :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Tytuł postu mnie zaintrygrował, a recenzja sprawiła, że chcę przeczytać tą książkę już teraz natychmiast :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Warta uwagi i czasu :)
    Ślę buziaki i zapraszam do mnie! nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Książki autorki zawsze wzbudzają we mnie wiele emocji. Tej jeszcze nie przeczytałam, ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  43. nice post :) I love to read your blog! :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  44. Czytając opis książki obserwowałam swoje śmigające myśli i mam podsumowanie: ona nie miała prawa prosić, by on ją zabił. Musiała zdawać sobie sprawę, na co go naraża, a skoro go kochała, to jak mogła go narazić na takie problemy? Wydając taką opinie kierowałam się swoimi odczuciami. Nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytacji (choć nigdy nie mów nigdy człowieku!). Prosić męża o zamordowanie?... Wiem, ze to tylko fikcja literacka, ale lubię, kiedy ta wydaje mi się prawdopodobna, a tutaj takie oderwanie czuję, nie wpasowuje mi się w wyobraźnię :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zapisuję tytuł-koniecznie muszę przeczytać:)
    udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Książka na pewno ciekawa, bardzo lubię tą autorkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. O matko, to się nazywa intrygująca książka. Może nie aż tak bardzo, ale na pewno jest ciekawa. Odpowiadając na pytanie, ja raczej nie byłabym w stanie.

    OdpowiedzUsuń
  48. mocna tematyka, mocne cytaty. mimo wszystko zgadzam się z tym, że nigdy nie jest po równo... a przynajmniej zazwyczaj tak się dzieje :)
    ciekawa pozycja

    OdpowiedzUsuń
  49. Tematyka bardzo podobna do tej, o której pisałam niedawno w recenzji "Wszechświat kontra Alex Wood".

    OdpowiedzUsuń
  50. Akurat tej książki Picoult jeszcze nie czytałam, ale zamierzam, bo lubię twórczość tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetny cytat wybrałaś. Ja zgadzam się z nim w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Pewnie, że się zgadzam! Dość ciężka książka, ale myślę, że warta przeczytania! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nigdy nie czytałam nic spod piór Jodi, ale muszę przyznać, że tematy jej książek są bardzo odważne. Myślę, że w najbliższym czasie sięgnę po którąś z jej książek - może nawet i po tę, zwłaszcza, że teraz temat eutanazji jest w naszym kraju dość popularny ;)
    Pozdrawiam cieplutko, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  54. O kurczę, naprawdę się zaintrygowałam.
    I wbrew temu, co napisałaś, że książka o tak poważnym temacie nie musi być smutna, po przeczytaniu tej recenzji łzy napłynęły mi do oczu.
    Mimo, że strasznie mnie ta powieść ciekawi, raczej po nią nie sięgnę. Dla własnego dobra.
    Pozdrawiam! :)


    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. O kurczę, naprawdę się zaintrygowałam.
    I wbrew temu, co napisałaś, że książka o tak poważnym temacie nie musi być smutna, po przeczytaniu tej recenzji łzy napłynęły mi do oczu.
    Mimo, że strasznie mnie ta powieść ciekawi, raczej po nią nie sięgnę. Dla własnego dobra.
    Pozdrawiam! :)


    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. tematyka trudna, zaskakująca, ale tym samym też bardzo intrygująca. Ostatnio nie znajduję czasu na czytanie, ale gdy tylko taka okazja się nadarzy to z chęcią sięgnę po tę książkę.
    Świetna recenzja, nawet nie zauważyłam, kiedy skończyłam czytać ;)
    pozdrawiam i zapraszam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  57. Kilka lat temu miałam fazę na książki Jodi, ale mi przeszło :) Może czas wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Przeczytałam tyle książek tej kobiety, że zaczynam się gubić, co już mam za sobą, a czego jeszcze nie dotknęłam. Opis tej ksiązki wydaje mi się znany, ale z drugiej strony jakoś nie kojarzę, żeby trzymała tę lekturę w dłoniach. Muszę się porządnie zastanowić nad tym, czy to czytałam. Ale mam rozkminę!
    Nie ważne jednak - przeczytana książka czy nie. Jodi zawsze polecę. Z czystym sercem. To z nią uczyłam się opowiadać o emocjach, tych najbardziej skrywanych. To z nią dotykałam tematów trudnych. To do niej chętnie bym wróciła, gdybym miała chwilę wolnego czasu i to jej książkę bym przeczytała najpierw, jeśli wpadłoby mi w ręce coś nowego. Chociaż niektóre z jej powieści średnio do mnie przemówiły, to każda otworzyła mi oczy na jakiś problem.
    Jestem naprawdę pełna podziwu. Ta kobieta ma niesamowity talent oddawania rzeczywistości takiej, jaką ona jest. Potrafi pokazać to, co dla innych jest tematem tabu. A do tego tworzy tyle lat, wciąż z tą samą pasją i oddaniem.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja mam jeszcze przed sobą całą twórczość Jodi Picoult, niemniej jednak "Deszczowej nocy" jestem pioruńsko ciekawa! Fabuła wydaje się być naprawdę bardzo poruszająca. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Wybrałaś bardzo ciekawą lekturę i widać, żre autorka potrafi przedstawić trudny temat w nieco jaśniejszym świetle. Przeczytam z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Każdy kocha inaczej, inaczej rozumuję słowo kocham, więc moim zdaniem nie ma co porównywać, kto kocha bardziej itp :) Najważniejsze, że kochamy ze wzajemnością i mamy się o kogo troszczyć no i że ktoś się o nas troszczy :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Jeszcze nie dawno pisałyśmy na ten temat pracę, cieżki temat bez jednoznacznej odpowiedzi. Książka porusza ważne kwestie więc warto ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  63. Sama nie wiem co bym zrobiła - ale na pewno ciężko jest patrzeć jak ukochana osoba cierpi... Ta ksiązka może być bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  64. Czytałam ją już bardzo dawno temu, świetna, jak wszystkie Jodi...

    OdpowiedzUsuń
  65. Szczerze??? Nie przepadam za książkami tej autorki;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ciekawaka książka chodz sama nie wiem czy dała bym rade ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  67. Szczerze mówiąc nie znałam ani autorki ani tej książki.
    Co do końcowego pytania, to moim zdaniem jest tak jak napisali, raczej miłość nie rozkłada się po równo, chociaż pewnie są wyjątki :).
    Książka ta pewnie wycisnęłaby ze mnie wiele łez, ale dawno właśnie takiej nie czytałam, może czas najwyższy :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  68. Ludzie mi ciągle książki tej Autorki polecają, ale jeszcze żadna z nich mi się z opisu nie spodobała...

    OdpowiedzUsuń
  69. Pamiętam, że ta książka autorki spodobała mi się, dość długo jeszcze o niej myślałam po przeczytaniu. :)

    OdpowiedzUsuń