5 lut 2016

Leniwy weekend - kwiatki z wyszukiwarki na zimę.



   Weekend prawie się już zaczął a jak wiadomo to czas odpoczynku, leżenia do góry brzuchem i nic nie robienia (chyba, że ma się dziecko, opcjonalnie psa, to wtedy robić coś trzeba. Albo męża, który nie jest odpowiednio wychowany i wymaga w niedzielę trzydaniowego obiadu.)

   Żeby uprzyjemnić wam ten weekend i nie polecać kolejnych książek, bo zapewne i tak już wystarczająco zmuszam was do czytania, postanowiłam przygotować najnowsze zestawienie moich kwiatków z wyszukiwarki, czyli powiedzieć jak ludzie znajdują mojego bloga. Jak się okazuje są to drogi niekiedy kręte i wyboiste, ale wszystkie prowadzą na naczytane.blogspot.com.

   Obrażony mąż milczy – nie ukrywam, że to moje ulubione hasełko i mimo że pojawiło się jeszcze w grudniu, do dzisiaj wywołuje uśmiech na mojej twarzy.
Mężowie mają to do siebie, że czasami się obrażają, jeśli odmówimy im posegregowania skarpet albo warkniemy kiedy zapyta po raz dziesiąty gdzie jest jego ulubiona koszula (nosz kurczę, przecież nie w lodówce ani pod zlewem.) Mąż może obrazić się także wtedy, gdy właśnie ogląda pasjonujący mecz o eliminację do eliminacji a my specjalnie łamiemy sobie nogę i każemy wieść się do szpitala. Albo, gdy zabraniamy my jechać z kolegami na wyprawę po Tatrach, bo właśnie wtedy mamy termin porodu (na pewno robimy to specjalnie i z całkowitą premedytacją, bo jakbyśmy go kochały, to poczekałybyśmy ze skurczami aż on wróci. Albo urodziły bez niego, bo on i tak się na nic nie przyda.)
   Jak milczy, to niech milczy, przynajmniej nie będzie narzekał, że mięso za suche i dlaczego każemy mu jeść surówkę, skoro on planuje mieć syna (badania wykazały, że jak dieta przyszłych rodziców jest bardziej mięsna niż warzywno-owocowa to częściej rodzą się chłopcy.) 
   Jak będzie szukał ulubionej koszuli to się odezwie.

   Filmy z ładnymi złymi charakterami – czyli, że ci źli byli w gruncie rzeczy dobrzy czy raczej chodzi o to, żeby ci źli mieli umięśnione ramiona i klatę niczym z marmuru? Bo ładny zły charakter w sensie duchownym to główny bohater z „Constantina” a jeśli chodzi o ramiona i sześciopak to już musicie sobie radzić sami, bo każdy ma inny gust i każdemu się inny sześciopak podoba.

   Co czytają chłopcy a co dziewczyny – banalnie łatwe. Wszyscy wiedzą, że dziewczynki czytają tylko romanse a chłopcy świerszczyki i wcale nie mam tutaj na myśli gazetki dla dzieci z lat 80-siątych. Swoją drogą ciekawe dlaczego jest tak dużo gazet z rozebranymi paniami a tak mało z panami w takiej samej ubogiej liczbie ubrań? Czemu feministki o to nie walczyły?

   Jak wygląda ta brunetka z filmu – nie podpowiadajcie mi, ja wiem. Dam rade, zgadnę. Nie jestem pewna, ręki sobie uciąć nie dam, nie obiecuję, że tak jest, ale myślę, sądzę, przeczuwam że... miała ciemne włosy.

   Przebidzenie mocy blogspot – PRZEBIDZENIE jest, bo finansowo ostatnio krucho u wszystkich z tego co słyszę. Ale czemu mocy akurat? Przebidzenie finansów lepiej by brzmiało. A na przebidzenie mocy to polecam energetyka jakiegoś, albo kawę dobrą... sama nie wiem, mam przebidzenie energii.

   Was ist der vater von corki chang – aż sama z ciekawości wkleiłam to w wujka google, bo ciekawa jestem o co tu chodzi. Oczywiście nie wiem dalej bo powyskakiwały mi niemieckojęzyczne strony tylko a ja się pożegnałam z tym językiem lata temu w liceum (i chwała za to niemieckim bożkom.) Obecnie mój zasób słownictwa ogranicza się do „Katze” „Hund” i „Ja”. 
   Mogłabym zrobić karierę na niemieckim Animal Planet - tylko to sobie wyobraźcie - kamera najeżdża na groźne aligatora a ja stoję obok z mądrą miną i z entuzjazmem mówię "Nicht Katze. Nicht Hund. Ja. Ja." 

   Poirot Holmes porównanie – po co ludzie ciągle coś porównują? No po co? Ani to żadnych korzyści nie przynosi, ani nikt na tym nie zyskuje... aż mi się przypomniała scena z serialu, w którym żona (o imieniu Frankie, to ważne) po dwudziestu latach małżeństwa znalazła mężowską listę „za i przeciw ślubowi z Frankie”. Gdyby to był romans to tabelka „przeciw” byłaby pusta, ale niestety – była zapełniona po brzegi. Jak się mąż tłumaczył? Że mimo wszystkich minusów przecież ją poślubił!

   Tania książka podstępna żmija - nie wiem dlaczego, ale do tego hasła dobudowałam sobie całą historię (już tak mam, mój biedny narzeczony mówi, że ja szybciej sobie w głowie tworzę filmy, niż on zdąży dokończyć zdanie.) Otóż wydaje mi się, że zagadnienie to wpisywała w wyszukiwarkę jakaś dziewczyna, która dostała od koleżanki na prezent książkę i była to książka tania, stąd też solenizantka nazywała koleżankę podstępną żmiją. Tylko dlaczego akurat mój blog wyskoczył skoro ostatnio żadna z moich koleżanek urodzin nie miała? 

   Jak sprytnie poprosić męża o pieniądze – jeśli milczy obrażony, to nie trzeba prosić. 
Kobiety! Każdy poradnik i każda starsza przyjaciółka i każda matka wasza własna wam powie – nigdy nie mówcie prawdziwej ceny tego, co kupiłyście! Koleżankom zawsze cenę zawyżajcie (niech wie, że się wam powodzi i że cię stać na buty za 350 złotych) a mężom zawsze cenę zawyżajcie (niech wie, że wam się nie powodzi i nie może kupić sobie nowej wędki w kołowrotkiem.)
   Dobra żona to taka, która kupuje sukienkę za 150 złotych i mówi mężowi, że sukienka kosztowała 25 złotych, żeby biedak się nie przejmował, że nie starczy wam na chleb do pierwszego. A poza tym będzie myślał, że ma taką mądrą i zaradną kobietę w domu, która wygląda perfekcyjnie nie wydając na to dużo pieniędzy. Sytuacja idealna.
   A wracając do pytania – nie proście męża o pieniądze – wyznawajcie zasadę „co twoje to i moje a w małżeństwie nie ma podziałów. Moich zaskórniaków na szpilki od Jimmy'ego Choo nie ruszaj.”

   Recenzja książki która ci się nie podoba – takie recenzje lubię najbardziej a niestety mało mam okazji, żeby taką napisać, bo trafiają mi się same dobre książki. Ale, ale, wczoraj niespodziewanie przyszła do mnie kolejna część „Ognia i wody” a biorąc pod uwagę, jak skrytykowałam część pierwszą, to nie mogę się doczekać przeczytania drugiej. Może w końcu trafię na gniota i będę mogła się literacko popastwić. A jak będzie dobra, to będę musiała przejść się do biblioteki po Grey'a.

   I to koniec ładnych kwiatuszków. Reszta już tak nie zachwyca, więc uwolnię was od mojej gadaniny i pozwolę pójść wam rozłożyć się na kanapie przed telewizorem. Na koniec jeszcze dodam pewne słowa, które mnie wmurowały i których nie ogarniam do dziś. Za dziesięć dni zaczynam nauki i nie mogę doczekać się takich mądrości. 



   Wykorzystajcie ten weekend tak, żeby wasze macice nie musiały płakać! Z tym optymistycznym akcentem żegnam was do poniedziałku!

74 komentarze:

  1. Ta brunetka z filmu-rzeczywiście ktoś musiał się zmęczyć szukaniem:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. "Film z ładnymi złymi charakterami" <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaj się, że to Ty szukałaś takiego hasła :P

      Usuń
  3. Aligatory musiałyby się zdziwić Twoją postawą :D

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, jak kobiety mogą mieć tak błahe powody (ciąża, złamanie nogi;p) do przerwania oglądania meczu.
    Gdzieś widziałam tą brunetkę;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy po prostu okropnymi stworzeniami :)
      Ja też, ładna nie?

      Usuń
    2. Nie wiem czy słowo okropne jest wystarczające :-P
      Nawet bardzo ;-)

      Usuń
  5. "Obrażony mąż milczy" hahahaha! :D i "jak poprosić męża o pieniądze" też dobre :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najbardziej mi te hasła przypadły do gustu :)

      Usuń
  6. Ach Ci mężczyźni. Czego to my kobiety nie musimy przez nich naszukać się w Internecie. Kiedy milczą, kiedy pieniędzy na kolejne szaleństwa nie chcą dać - tylko Internet nam pomoże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą, ciekawe czy ta osoba znalazła satysfakcjonujące odpowiedzi :)

      Usuń
  7. to Ci kwiatki:D
    nauki przedmałżeńskie przede mną, ciekawe czego ja się na nich dowiem :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Uśmiałam się...świetny post! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozbawiają mnie takie kwiatki z wyszukiwarki. Śmieszne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, jak zwykle genialne, uwielbiam Twoje posty z tej serii:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię :) miło się je pisze :)

      Usuń
  11. Wiadomo, że trzeba zaniżać albo zawyżać cenę, w zależności z kim się rozmawia :P Odnośnie ,,Ogień i woda" pierwsza część mnie nie zachwyciła i nie zamierzam sięgać po kontynuację. Czekam na Twój wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mnie też nie zachwyci ^^

      Usuń
  12. heheh z tym terminem porodu to rafiłaś w sedno :) a co do wydatków to im mąż mniej wie, tym lepiej śpi :) a ceny podaje się w "coś około"...(zazwyczaj 30zł)... no bo 60 to przecież około 30 prawda?
    Pozdrawiam

    http://posredniczkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. przebidzenie i żmija są najlepsze:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Te teksty z mężem SZOK :D Zawsze mnie dziwi co ludzie wpisują do wyszukiwarek!

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahah ale się uśmiałam, ciekawie, nie powiem :D Ludzie to mają pomysły, ciekawe czy ktoś znalazł tą brunetkę :D Przebidzenie XD ;P Miłych nauk! :D

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy znalazł, ale sama zaczynam być ciekawa o kogo chodziło :)

      Usuń
  16. Poród ważniejszy od Tatr? No nie, jak bym była mężem też bym się obraziła ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajnie piszesz :) Gratuluję talentu! Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Przebidzenie mocy jest rewelacyjne! Choć obrażony i do tego milczący mąż brzmi prawie groźnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie jest wszystko na opak, i chyba mi dobrze z tym.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co jest na opak, bo nie rozumiem? :)

      Usuń
  20. Jak sprytnie poprosić męża o pieniądze ... hahaha no ładnie :D Muszę zobaczyć jakie rewelacje są u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też ostatnio o dziwo trafiają mi się same dobre książki ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie się czytała super piszesz! :)
    Obserwujemy? Daj znac u mnie na blogu :)
    Pozdrawiam http://princess966.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialne! Uśmiałam się :) A ostatni obrazek to po prostu bomba! :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialne ;) Ale się uśmiałam. Też muszę pomyśleć o takim wpisie. Najbardziej twórcze - " Jak sprytnie poprosić męża o pieniądze". Ludzie to mają problemy ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. swietnie sie bawię przy takich postach :)
    ps. jak wyszukujesz te hasła? tam w statystykach? bo mi tam pokazuje tylko wyszukiwane wyrazenie typu "jogurt zero"

    OdpowiedzUsuń
  26. Uśmiałam się! świetny wpis;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawy wpis. :)
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie!
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Brak Ci książki nad którą mogłabyś się wyżyć? :D Z przyjemnością służę kilkoma tytułami! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Koniecznie musisz wydać cykl książek satyrycznych z elementami groteski :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Hahahahaha, o matko obrazek najlepszy xd

    OdpowiedzUsuń
  31. jak poprosić męża o pieniądze.. ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. hahaha, daj mi te psychotropy co je zażywasz błagam :D A cytat księdza- mega... aż sobie zapisałam. Rujnuje psyche twój post nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niemiecki mnie rozbawił. ;]

    OdpowiedzUsuń
  34. a mówią że to my kobiety mamy muchy w nosie

    OdpowiedzUsuń
  35. Bożesz, czemu ja tu weszłam o tej porze... Teraz ze śmiechu nie zasnę i wszystkich pobudzę. Wszystkie hasła powalają, ale twoje komentarze. Ahahahaha! :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Piszesz ze świetnym humorem :). Cały czas uśmiechałam się do ekranu. Mąż, chłopaka też można pod to podciągnąć, przynajmniej w paru aspektach- szczególnie takiego "długoterminowego" :). To mam nadzieję, że ta książka okaże się być kompletnym dnem.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hahaha, ale się uśmiałam! Aż sama muszę zobaczyć po jakich hasłach mnie wyszukują. :D Ludzie to dopiero maja pomysły, a zdanie ,,tania książka podstępna żmija" wygrało dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Umiesz rozbawić:)Ciekawe jakich ciekawostek dowiesz się jeszcze na naukach przedmałżeńskich:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak Ty to znalazłaś? Ale fajne, ciekawe po czym mnie znajdują ;] ;]

    OdpowiedzUsuń
  40. Właśnie dużo jest gazet dla chłopaków, a dlaczego nie ma dla pań? Też chętnie pooglądałabym faceta bez ubrać :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Płaczące macice :D hehe
    Czytając ten post powrócił mi humor :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny zły charakter? Uwielbiam ten motyw w filmach :D
    A słyszałaś o tym, że najnowszy numer Playboya jest bez rozbieranych sesji? :D Wydawcy stwierdzili, że pełno jest nagości w sieci, więc w Playboyu będą już tylko zmysłowe sesje ubrane :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Hihi :-) nigdy nie patrzyłam po jakich hasłach do mnie docierają :-) a mogłoby to być bardzo ciekawe :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam te kwiatki i sposób, w jaki je opisujesz. :DDD

    OdpowiedzUsuń
  45. Rozbrajające:) Do mnie ktoś kiedyś trafił po haśle "kosmitka-ola", "szkice do cebuli", a raz: "Hura książka po gramatzki". Ten ostatni mnie rozłożył:)

    OdpowiedzUsuń
  46. ma, odpowiedź dla filmu,a nawet książki z ładnym złym charakterem: to Vito Corleone, znany również jako Don Corleone lub Don Vito, właściwie Vito Andolini – fikcyjny mafioso z powieści Maria Puzo Ojciec chrzestny oraz filmu o tym samym tytule. Właśnie jestem w trakcie lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak spraytnie poprosić... ? Hmm jak to czytam to już się stresuję. Nie mam męża i mam swoja kasę więc nie mam o co prosic ukochanego. Ale sam fakt że trzeba uzywać jakiś technik wprawia mnie w przerażenie.

    OdpowiedzUsuń
  48. Przeczytałam, uśmiałam się i potem zjechałam na sam dół, gdzie przeczytałam podpis pod zdjęciem. Uśmiech się schował, mina zrzedła. Chyba bym takiego księdza bądź zakonnicę zaszlachtowała. Albo wyszła.

    OdpowiedzUsuń
  49. świetny post ;) lekko się go czyta i co najważniejsze, z uśmiecham na twarzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Tania książka podstępna żmija, haha rozwaliło mnie to hasło :D

    OdpowiedzUsuń