2 lut 2016

Jak zostać psychopatycznym mordercą idealnym.



    Pomysł na post bardzo wam się spodobał i miałam zamiar potrzymać was w niepewności przez kilkanaście dni, jednak mój laptop sprawił, że faktycznie obudziły się dzisiaj we mnie nieprzyjemne uczucia – zdecydował, że śmiesznie byłoby spośród wszystkich moich plików usunąć jeden, tylko jeden – ten z moją pracą magisterską.
    Wprawdzie była tam tylko połowa pierwszego rozdziału, niby nic, ale... tak mnie to zirytowało, zezłościło i przeraziło, że już otwierałam okno, żeby złoma wyrzucić. Po długiej i nierównej walce stwierdziłam, że solę i pieprzę tę pracę, przynajmniej na dzień dzisiejszy i zaczęłam sprzątać w pokoju, dodatkowo pisząc z doskoku plan jak być mordercą idealnym.

    Oczywiście potraktujcie to z wielkim przymrużeniem okna – nikogo nie namawiam do bycia mordercą.

   Autorzy powieści idą nam z pomocą i tworzą książki, w których przedstawiają najróżniejsze sylwetki psychopatycznych morderców. Specjalnie dla was zebrałam razem wszystkie błędy przez nich popełniane, bo kto wie – może kiedyś wam się to przyda?

    Nie bądź zbyt pewny siebie – to najczęstszy błąd popełniany przez wszystkich tych, którzy zabijają. Lepiej sprawdzić wszystko dwa razy niż potem wpaść na jakimś głupim błędzie, jak na przykład przez kroplę niezmytej farby na tapicerce. Jak w każdej formie pracy czy hobby (zależy czy mordowanie będziesz uważał za źródło utrzymania czy jednie za wieczorne zajęcie odprężające) trzeba dbać o detale, gdyż to one tak naprawdę mają znaczenie!

    Nie porywaj/nie zabijaj osób, które są do siebie podobne – kolejny błąd, który powtarza się w co drugiej książce i w co trzecim filmie. Wszyscy mordercy mają swój typ i jeśli mieszkasz w dużej metropolii to jeszcze masz szansę, ale pomyśl tylko, że polujesz na kobiety czy mężczyzn z małego miasteczka – prędzej czy później policja zorientuje się w twoim kluczu i zaczną obserwować osoby, które do niego pasują. A wtedy bum! - i jesteś złapany.

    Zapoznaj się z najnowszymi podręcznikami akademickimi dot. biologii, genetyki i medycyny. Szkoda by było wpaść przez zostawienie swojego naskórka czy włosa. Poza rozwiązuj dużo krzyżówek i łamigłówek, bo wiesz - mądry psychopata, to sprytny psychopata. Nigdy nie spotkałam się z takim, który miałby problemy z dodaniem dwóch do trzech. A no i wiecie - prawo jazdy to punkt konieczny. Jak inaczej przewieźć ofiarę z miejsca A do miejsca B?
    Depilacja! A propo punktu poprzedniego, warto zastanowić się nad tym, czy nie warto byłoby ogolić się na łyso (wszędzie, także na stopach. Tak, wiem, że masz tam włosy.) Dodatkowy atut – można wmówić ludziom, że ma się raka i łysina jest efektem chemioterapii a nikt przecież nie będzie podejrzewał śmiertelnie chorego człowieka o zabijanie innych.

    Dobrze byłoby też w sumie wypalić sobie linie papilarne. Tylko, że to jest dość bolesne. Ale kurdę, jeśli chcesz być psychopatą, to musisz być twardy!

    Statystycznie psychopatyczny morderca to biały mężczyzna pomiędzy 25. a 35. rokiem życia – nie bądź nim, jeśli pasujesz do opisu! Zmień płeć albo poczekaj aż się zestarzejesz. 

    Posiadanie psychopatycznego mordercy bliźniaka to kolejny atut – podobny zabieg w swoich książkach wykorzystał Maxime Chattan. Takie rozwiązanie przeraziłoby ludzi; zabiliby mordercę (bliźniaka twojego znaczy się) a mimo to dalej ktoś podobny do niego by mordował! Starsze panie w beretach na bank zaczęłyby szukać księdza od egzorcyzmów a buntownicza młodzież paliłaby dla ciebie ołtarzyki z brokatu.

    Nigdy nie zrzucaj podejrzeń na innych – niby to oczywiste, że warto byłoby naprowadzić policję na fałszywy trop. Błąd! Z policją lepiej w ogóle nie rozmawiać. Niech nie wiedzą o twoim istnieniu, bo jak się dowiedzą to zaczną cię obserwować. A jak zaczną cię obserwować to trudniej będzie być mordercą doskonałym. Jeśli jesteś osobą, która lubi się chwalić, to bycie mordercą nie jest dla ciebie. Bo idealny psychopata powinien siedzieć cicho i nie mówić nikomu o swoich podbojach. Nie powinien nawet pokazywać ciał ofiar, nie, nie. Dyskrecja to podstawa. Ewentualnie napisz list, zalakuj go i powiedz zaufanej osobie, żeby wysłała go do telewizji po twojej śmierci. Rozgłos murowany a ty z głębi piekielnych będziesz patrzył na swoją mało zacną sławę. 

    Nie bierz sobie za dużo na głowę – mama zawsze mi to powtarza i ma rację. Jeśli porwiesz jedną osobę to poczekaj chwilę z porwaniem kolejnej. Po co mieć dwa problemy skoro już jeden jest wystarczająco krzykliwy i płaczliwy? Ah, no tak, musisz jeszcze być bogaty, żeby wynająć wystarczająco duży magazyn czy pomieszczenie, gdzie będziesz mógł przechowywać porwane osoby. Prawdopodobnie nie polubią cię na pierwszy rzut oka i będą bardzo krzyczeć, więc warto postawić na miejsce odludne. I kupić zatyczki do uszu. 

    Nie bierz wspólnika, nigdy. A już w ogóle nie bierz za wspólnika kobiety, bo prędzej czy później wygada komuś co robicie w sobotnie wieczory. Baby są okropnymi paplami, poza tym łatwo je przekupić błyszczącymi przedmiotami.
    Z facetami też nie warto się zadawać, bo ich można z kolei przekupić seksem a w policji na pewno znajdzie się jakaś powabna pani, która wyciągnie z niego co trzeba.

    Miej dom, żonę/męża, dziecko i psa labradora – czyli innymi słowy: bądź idealnym mieszkańcem przedmieść. Koś co niedziela trawnik, uczęszczaj czasami do kościoła, rozmawiaj z sąsiadami i czasami pokłóć się ze współmałżonkiem. 
    Podchodząc do sprawy psychologicznie, nie bądź zbyt idealny, bo wtedy zrazisz do siebie ludzi. Zrób czasami coś głupiego (oprócz mordowania) na przykład pobiegaj nago po trawniku po pijaku a potem dopilnuj, żeby żona/mąż zrobił/a ci awanturę na oczach wszystkich. Sąsiedzi będą uważali cię za nieszkodliwego dziwaka i będą darzyć cię sympatią. 

    Nie pracuj w policji – kolejny błąd, patrz punk siódmy. Lepiej trzymać się od nich z daleka. Dobrze by było mieć wykształcenie historyczne, profesorskie. Takie osoby zawsze są lekko oderwane od rzeczywistości i w razie złapania można powołać się na to, że przecież w starożytnym Rzymie można było zabijać i nie robili z tego takiej afery, wystarczyło tylko zapłacić rodzinie zabitego odpowiednie odszkodowanie. 

    Weź na cel nieatrakcyjne kobiety – nie dość, że będziesz ewenementem wśród morderców (bo zawsze porywane są piękne, młode i powabne niewiasty) to dodatkowo policja będzie w takim szoku, że puści cię wolno.

    Jeśli już mają cię złapać to musisz nauczyć się lubieżnie uśmiechać, tak, jak tylko psychopaci potrafią. O tak -


A na koniec zagadka suchar!
Wiecie jak nazywa się morderca żony? 
Żonkill!

77 komentarzy:

  1. uff, dobrze, że napisałaś, że nikogo nie namawiasz do bycia mordercą, bo już zaczynałam sobie brać Twoje rady do serca:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabyś morderczą panną młodą :P
      Wolałam napisać, jakby policja się mną zainteresowała :)

      Usuń
  2. A czytałaś kiedyś psychologiczną książkę ? :P Psychopaci są pewni siebie, nawet bardzo i co najzabawniejsze... Im wszyscy wierzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... Do czasu :) bo są tak pewni siebie, że w końcu popełniają błąd i wpadają :) To lista cech, które powinien mieć psychopata idealny a nie typowy :)

      Usuń
  3. *"tę pracę" solisz i pieprzysz ;>

    Genialne! Ja do któregoś punktu dopisałabym piwnicę - koniecznie ;> I punkt z depilacją, ahh biedni wszyscy ludzie po chemioterapii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę, tą, humor mam taki, że literki mi się mieszają :)

      Usuń
  4. Czy ty czasami nie oglądasz za dużo CSI ???

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że nie jesteśmy mężczyznami :D

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. W sensie planujesz zostać mordercą? :)

      Usuń
  7. Nie zazdroszczę utraty części rozdziału pracy magisterskiej. Dobrze jednak, że powstał ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję "przygody" z pracą magisterską. A wpis czytałam z wielkim rozbawieniem, świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się zdaje, że z magisterką będę miała ciągle pod górkę :)

      Usuń
  9. Wpis cudowny, pośmiałam się. Żonkil niby polskie słowo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jednak to do0brze, że nie tak łatwo wszystko perfekcyjnie zaplanować, bo bym się bała sama wychodzić z domu :D
    Nie wiedziałam o żonkilu ._________.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak się czasami boję wychodzić z domu :)

      Usuń
  11. Tak! Pies labrador jest koniecznością dla morderczego profesjonalisty! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żonkil-bardzo dobre :)
    Coś czuję,że byłabym kiepskim psychopatycznym mordercą, za dużą gadułą jestem. Z miejsca zbrodni bym już dzwoniła do znajomych się pochwalić :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. A żona popa?
    Poparzona :D

    Te same sytacje spotykają morderców w filmach, nie wiem jak się to wszystko ma do rzeczywistości, ale chyba nijak :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hihi świetny post, uwielbiam dreszczyk emocji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że Ty taka spokojna jesteś :)

      Usuń
  15. Hahahahahah :D Już dawno się tak nie uśmiałam :D Genialny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też mało brakło usunęłabym swoją pracę magisterką :D Mam nawyk usuwania plików na stałe a nie wrzucania do kosza i kiedyś się zamachnęłam i zaznaczyłam cały swój folder z dokumentami. Na szczeście, lub nieszczeście pierwsze do kasowania poszły zdjęcia i muzyka, praca oraz książki do pracy, po które byłam specjalnie w Katowicach, na szczęście zdązyłam uratować ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś szczęście :) ja teraz będę każdą zapisaną stronę wysyłać do wszystkich znajomych, żeby mi tego pilnowali :D

      Usuń
    2. Albo rób sobie kopię zapasową na komputerze lub pendrive :P

      Usuń
  17. Bardzo przydatny poradnik, można się wiele nauczyć ;)
    Współczuję straty połowy rozdziału ;; Ja chyba bym się załamała!
    I jak? Podoba się któraś z piosenek? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się załamałam i płakałam pół dnia :)
      A podobała :)

      Usuń
  18. Nie zazdroszcze utraty pracy magisterskiej,szczęście w nieszczęściu że tylko połowa.
    To prawda pisarze ale i reżyserzy filmów dają wiele pomysłów jak zostać psychopatą lub morderca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to tylko pierwszego rozdziału, ale ból jest :)

      Usuń
  19. Uwielbiam kryminały i uwielbiam ten post ;) Sporo się przy nim pewnie napracowałaś, ale przyjemnie się czyta. Ahh... i ten żonkill (muszę sobie to zapamiętać ;D ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trochę :)
      A żonkilla zapamiętaj, zaskoczysz rodzinę przy śniadaniu :)

      Usuń
  20. Ja już mam po Twoim wpisie obraz w wyobraźni.. lubieżnie uśmiechającego się jednocześnie koszącego trawnik łysego gościa ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hahahaha pozamieniasz swoich czytelników w morderców XD.

    OdpowiedzUsuń
  22. Współczuję przejść z pracą, może da się plik jakoś uratować, pokombinuj :)

    Przepis ma psychopatę doskonały, niejeden pisarz powinien rzucić na niego okiem, żeby wiedzieć jakich błędów nie popełniać w swoich książkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinowałam w każdą możliwą stronę :(

      No własnie, że żaden autor mojego bloga nie czyta :)

      Usuń
  23. Wiesz co? Nigdy źle nic tutaj nie skomentuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wolisz nie komentować? No dobra :P

      Usuń
  24. Leon na mordercę się nie nadaje;p nie ma psa, nie ma kota ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. w tych czasach trudno nie brać sobie wiele spraw na głowie

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowicie intrygujący tytuł xD
    http://maquillageprofille.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  27. hmmmm "depilacja" to dobry pomysł ... hahaha :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Haha "Zmień płeć albo poczekaj aż się zestarzejesz." :D Wiedziałam, że ten post będzie świetny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam dwa rozwiązania, jestem miła :D

      Usuń
  29. Pomysłowo i z humorem. Naprawdę fajny tekst ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy Twoim zawodem nie jest "morderca"? :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Hahaha :) Świetny post! :)
    Ostatnio mój komputer też odmówił współpracy i musiałam go formatować. Koszmar! :(

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo oryginalny poradnik haha
    mogłabyś poklikać w moim ostatnim poście? :)
    http://www.czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Genialna jesteś. :D Normalnie mam ochotę to wydrukować i powiesić na ścianie. xD

    OdpowiedzUsuń
  34. No tak, to teraz wpadnie ten poradnik w niepowołane ręce i będzie morderca-ideał nie do wykrycia :P

    OdpowiedzUsuń
  35. To jest taki post jaki lubię. Tak trzymaj.
    A może lepiej od razu poparzyć całe ciało zamiast tylko wyparzyć linie papilarne? xD
    Rodem z horroru.

    OdpowiedzUsuń
  36. Genialny post! Sama lubuje się w kryminałach i nawet jeden skrobię wieczorami, zastanawiajac się, czy uda mi sie skleić cos logicznego, bo co jak co, ale kryminały muszą trzymać sie "kupy". Piszesz o dyskrecji, a w wielu czytanych i oglądanych przeze mnie kryminałach mordercy chwalą się swoimi dziełami, aż podskakują, żeby ktoś ich zauważył i rozpoczął polowanie. Wygląda na to, że lubią sie bawić w kotka i myszkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uff, czekałam na ten post
    już teraz wiem jak stać się psychopatą :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jest zwykle świetny post! Uwielbiam Twoje poczucie humoru :) Jak to dobrze, że aby stać się psychopatyczną mordercą trzeba się trochę natrudzić jednak ;) Powodzenia z pisaniem pracy i oby jak najmniej takich przygód jak ta dzisiejsza.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawy post - miło się czytało :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Na pewno jest jakiś sposób na odzyskanie tego pliku, poczytaj w internetach! Twój poradnik obłędny haha :).

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale masz pomysły:) Można się pośmiać:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zabawny post. Podobno coś takiego jak morderstwo doskonałe nie istnieje. A psychopata jest w każdym z nas, tylko u niektórych tak głęboko skryty, przez całe życie się nie ujawnia. Uwielbiam książki i filmy o seryjnych mordercach, ostatnimi czasy obejrzałam wszystkie serie Dextera.
    A jeśli chodzi o pracę magisterską, to spróbuj odzyskać plik, często jest ukryty gdzieś w czeluściach komputera. A na przyszłość proponuję robić kopię zapasową. Albo dwie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Hahahaha, no uwielbiam Cię! :D

    Post idealny na rozluźnienie się przed moją jutrzejszą prezentacją! :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Mi też się akurat zachciewa sprzątać gdy muszę się uczyć lub pisać coś ważnego. Ehh przynajmniej mój pokój na tym wiele zyskuje! Na początku czytania tytułu posta myślałam, że jesteś świrnięta, ale teraz już wiem, że się nie myliłam! (nie miało to być obraźliwe) Mimo, iż post pokazuje jak być psychopatą to strasznie mi się spodobał. (żeby nie było nie planuje mordować haha) Musiałaś tyle książek obejrzeć i tyle filmów się naoglądać żeby wymyślić coś kształtującego się w tak spójną całość.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Genialny post, uśmiałam się na maxa! Miałam taki okres w życiu, w którym zaczytywałam się taką lekturą i w pełni popieram dobre rady, jednakże z nadzieją, że nikt ich nie wykorzysta w życiu! :D

    OdpowiedzUsuń
  46. o matko, aż brzuch mnie rozbolał od śmiechu, a ten suchar na końcu- dopełnienie całości :D Współczuję Ci z rozdziałem bo wiem co to za ból, ale dzięki szaleństwom Twojego kompa mogłam przeczytać ten psychopatyczny artykuł :D Jedynie czego mi zabrakło to psychopatycznego śmiechu szalonego naukowca poza uśmiechem :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Haha, no ciekawe, ciekawe. :D
    Chociaż tak to jest, że zwykle podoba się konkretny typ ludzi (na przykład dobrze zbudowanych blondynów z niebieskimi oczami xD) i jeżeli ktoś ma akurat takie preferencje, to pewnie będzie chciał właśnie takich ludzi "mieć" (lub cokolwiek innego z nimi robić).
    A tak całkiem na serio, zawsze zastanawiało mnie dlaczego tak często różnego rodzaju psychopaci mają inteligencję ponad przeciętną. I dlaczego wykorzystują ją tylko do jakiejkolwiek przemocy? Zamiast zrobić coś pożyteczniejszego. ;p

    OdpowiedzUsuń