17 sie 2015

Dziesięciu fikcyjnych bohaterów, z którymi umówiłabym się na randkę.

   Jako, że ostatni post z serii TOP10 przypadł Wam do gustu, to dzisiaj prezentuję jego drugą odsłonę. Z niejakimi obawami, bo nie wiem czy dosięgnę swojego geniuszu i stopnia ironii. Ale raz się żyje, potem tylko straszy, więc do dzieła!

   Dzisiejszy TOP dotyczyć będzie dziesięciu fikcyjnych bohaterów, z którymi chętnie umówiłabym się na randkę. Przygotowując się do pisania zauważyłam, że z kilkoma zrobiłabym to tylko i wyłącznie po to, by ponapawać się ich nieporadnością i sarkazmem. Jaka ze mnie zła kobieta!

10. Alexander Campbell "Bez mojej zgody" 
 
  W filmie jego historia została zdecydowanie za bardzo zredukowana i pozbawiona wspaniałej otoczki, która przedstawiona jest w książce.
Na pierwszy rzut oka niezwykle wytrzymały psychicznie, w gruncie rzeczy zaś słaby człowiek, który przez lata tęsknił za swoją wielką miłością. Taki słodko-kwaśny typ faceta, który za sarkazmem ukrywa to, co go boli.
   A dodatkowo miał psa, takiego kochanego, dużego, przytulastego i jeśli umówiłabym się z nim na randkę - z nim to tylko w eleganckiej restauracji, oczywiście - to musiałby go przyprowadzić ze sobą. Inaczej bym wyszła zaraz po przystawkach (i tak byłabym już najedzona.)

9. Arthur Hastings - cykl książek o Herkulesie Poirot 


   Czyli człowiek, który swoją nieporadnością rozśmieszał mnie do łez. Jeśli nie czytaliście żadnej książki Christie to powiem wam tylko, że jeżeli Hastings typował kogoś na mordercę, to zdecydowanie osoba ta zabójcą nie była. Dodatkowo, jeśli miał zachowywać się jak zwykle i nie wzbudzać podejrzeń to bez przerwy wlepiał oczy w osobę, która według niego była podejrzana. Mógłby pracować w FBI jako poszósty szpieg - wtedy to już nikt by nie wiedział o co chodzi.
   Mam nieodparte wrażenie, że wziąłby mnie na romantyczny spacer w typową angielską pogodę i non stop wypatrywałby jakiegoś nieszczęścia.

8. Byron Sully "Dr Quinn"

   Oglądaliście ten serial w dzieciństwie? Jeśli nie, to straciliście dwie rzeczy - naukę przyjmowania porodu w domowych warunkach (kluczem do sukcesu są gorące ręczniki!) i Sully'ego, który był ideałem mężczyzny w latach dziewięćdziesiątych. W argentyńskich telenowelach panowali wąsaci bądź długowłosi, ale ulizani kochasie, a tam mieliśmy Indianina, który nie dość, że umiał jeździć na koniu to w dodatku był tak uroczy w swoim zakochaniu do pani doktor, że nawet ja, pięciolatka, rozumiałam, że to ideał faceta.
   Randka z nim? Tylko i wyłącznie przejażdżka konno. Lub wspólne odbieranie porodu w domowych warunkach.

7. Jack Sparrow "Piraci z Karaibów"

   Oczywiście, że nie mogło go zabraknąć w tym zestawieniu! Gdyby go nie było, to i całe to TOP10 byłoby bezsensowne. Chociaż powinnam raczej napisać KAPITAN Jack Sparrow, bo inaczej z pewnością nie podzieliłby się ze mną rumem...
   W sumie, to do eleganckiej restauracji bym się z nim nie wybrała, bo upiłby się i narobiłby mi tylko wstydu (poza tym nie wiem czy Jack dysponuje jakimkolwiek garniturem.) Ale rejs na Czarnej Perle brzmi zachęcająco, o ile mają tam łazienkę. Mają, prawda?

6. Syriusz Black "Harry Potter"

   Mój ukochany Huncwot, po którego śmierci płakałam rzewnie przez kolejny rozdział książki. Ideał ojca chrzestnego, mimo, że przez trzynaście lat życia chrześniaka go nie było a później, jak już wrócił, to dał się zabić. No ale! Nie liczy się ilość, ale jakość a z jakością nie ma co dyskutować.
   Hm.... czy to oznacza, że lecę teraz na rodzinnych facetów? 

5. Henry Morgan "Forever"


   Pamiętam jak mój Drwal i chłopak mojej psiapsi (tak to się teraz młodzieżowo mówi, prawda?) śmiali się, że w tym serialu zasadniczo chodzi o to, że "facet umiera i się odradza goły w wodzie". Coś w tym jest, ale spłycili fabułę jak tylko się dało i zapomnieli dodać najważniejszego - Henry ma piękny, cudowny, idealny angielski akcent! Nie wiem jak wy, ale mi miękną kolana, kiedy go słyszę, nawet w wykonaniu paskudnego Hugh Granta, który, gdy mówi, wydaje się mniej paskudny. 
   Wracając do Henry'ego, to mogłabym z nim siedzieć i w ciemnej piwnicy, byleby tylko do mnie mówił i mówił i mówił... 

4. Herkules Poirot

   Kto by się spodziewał, że ten niski, jajogłowy starszy pan ma swoją psychofankę! Parafrazując znaną większości sentencję Anny Muchy, u Poirota najseksowniejszą częścią ciała jest jego mózg. I to nie byle jaki, bo Poirot potrafi wyjaśnić wszystko i robi to zawsze na spokojnie, bez pośpiechu i zbędnych ceregieli. Źródło spokoju i opanowania. Wszystkie seriale o agentach FBI, CSI i innych tym podobnych drukowanych literkach, chowają się głęboko - tam, by rozwiązać zagadkę, trzeba się nabiegać, nazbierać dowodów, ustalić tożsamość ofiary i kognacje do czwartego pokolenia wstecz.
A Poirot na spokojnie wysłuchuje świadków, zasiada w fotelu, wytęża szare komórki i już wie!
   Ja to bym z nim chętnie poszperała w aktach niewyjaśnionych spraw i popatrzyła jak pracuje. 

3. Crowley "Supernatural"

   Naczelny diabeł, cynik, erotoman i fan dobrze skrojonych angielskich garniturów. Crowley przejawia niekiedy ludzkie emocje, ba! jestem w stanie powiedzieć, że on lubi naszych głównych bohaterów, w zasadzie jednak to szatan idealny. Pojawił się dopiero w piątym sezonie Supernatural i w kolejnych uratował fabułę, która po spektakularnym finale sezonu piątego, zaczęła nie tyle lecieć na łeb na szyję, co po prostu zaczęła być przeciętna. 
   Crowley i jego ośli upór są tacy uroczy, że jeśli szef diabłów naprawdę jest taki, jak w tym serialu, to ja się nawet piekła nie boję. Szczególnie, że Crowley, podobnie jak i Henry, ma cudowny angielski akcent.
   Co trzeba mu przyznać, to jest diabelnie uczciwy, w swojej nieuczciwości. Jeśli zawiera z kimś pakt o duszę, to dotrzymuje słowa i nie używa żadnych kruczków prawnych zapisanych małym drukiem. Już wolałabym brać kredyt u niego, niż w naszych rodzimych bankach, bo Crowley przynajmniej byłby w porządku. 

2. Tony Stark "Iron man"

   Kolejny cynik, zakochany bez pamięci. Kurdę, jestem chyba nastawiona na taki typ mężczyzn, bo przy większości z wymienianych bohaterów mogłabym tak napisać. Ale co poradzę, że Tony jest taki uroczy w tym swoim odpyskowywaniu się innym?! I w dodatku to spojrzenie, które mówi: "matko moja, naprawdę chcesz się ze mną bić? Przecież wiadomo, że mam świecący okrąg na piersi i bez problemu dam ci manto, sieroto."
   Był też niezwykle uroczy w "Avengers" kiedy próbował zamienić Bannera w Hulka i dźgał go szpilką, żeby go rozzłościć. 
   
1. Dean "Supernatural"

   Pogromca wampirów, zakochany w swojej Impali (raz ktoś nie zakochany w kobiecie!), ideał starszego brata. Był i w piekle i w niebie i w czyśćcu (i zdecydowanie to ostatnie miejsce jest tym najbardziej przerażającym.) Spotkał się z każdym z kim warto się spotkać, wykluczając jedynie papieża i Chucka Norrisa, chociaż kto wie co działo się w czyśćcu? Za nic ma anielskie zasady, ich prośby i groźby, podobni zresztą jest z piekielną stroną. Jemu chodzi tylko o to, żeby w miarę bezpieczny sposób dotachać swojego brata do wieku starczego, żeby umarł w spokoju grając w szachy z innymi emerytami. 
   Nie poddaje się nigdy, nawet kiedy dusza jego brata zostaje zamknięta w tajemniczej klatce, razem z samym Lucyferem i Michałem, Dean pruje do samej Śmierci, by ten wyciągnął stamtąd resztę Sama (ciało sobie funkcjonowało, tylko bez duszy). Śmierć oczywiście jest silniejsza niż wszystkie diabły i anioły razem wzięte - a ta przedstawiona w serialu jest takim uroczym staruszkiem, że naprawdę warto to zobaczyć - i spełnia prośbę Deana, w zamian oczekując, że ten zastąpi go na jeden dzień. Więc i Śmiercią był, co daje mu dodatkowy plus!
   Z Dean'em chętnie wybrałabym się na przejażdżkę jego Impalą. Problem tylko w tym, że to on wybierałby muzykę, bo pasażer ma siedzieć i się nie odzywać. Takie prawo. 

   Podsumowując moją listę powiem tylko jedno - mam wygórowane wymagania co do faceta idealnego. Musi być przystojnym Indianinem, który potrafi jeździć konno, mieć Impalę i/lub Czarną Perłę, pić rum bez oporu, mieć w poważaniu samą Śmierć, powinien być odważny, mieć spojrzenie cocker spaniela na tabletkach przeczyszczających, mówić z angielskim akcentem, mieć poczucie humoru, wytrzymywać mój sarkazm, być zakochanym bez pamięci i czasami, tylko czasami, zaszaleć i zrobić coś romantycznego. 
   Lub musi być po prostu moim Drwalem, który może nie ma Impali i nie patrzy na mnie jak cocker spaniel na tabsach, ale ma dwie wielkie zalety - jest jak najbardziej realny i jest mój. 

108 komentarzy:

  1. Ale mi teraz przypomniałaś "Dr Quinn", serial mojego dzieciństwa:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh ja też, ja też :) Sully, mój ideał z dzieciństwa :)

      Usuń
  2. No, no, no! Jakie zróżnicowanie w płci męskiej! :P
    Czasem jesteś faktycznie zła kobietą ale taką kochającą bez ograniczeń przystojniaków też xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką złą, która zagłaskałaby na śmierć... może być? xD

      Usuń
    2. Może :) głaskana być lubię :D

      Usuń
  3. Z Deanem i z Syriuszem ja również! Za to z Crowleyem na pewno nie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy chyba inny gust, jeśli chodzi o mężczyzn, gdyż z powyższych propozycji wybrałabym jedynie Deana "Supernatural" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A Twój facet spełnia wszystkie te wymagania? :O Gdzieś Ty go znalazła? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dean, Tony, Syriusz, Jack ♥ Czego chcieć więcej? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Syriuszem i ja bym się umówiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też muszę zrobić podobną listę!
    Co tam TOP 10 Ulubionych bohaterów, skoro z niektórymi aż strach by się pokazać... choć właściwie i u ciebie tak było. Sparrow - jestem na TAK, ale na pewno do domu bym go nie przyprowadziła! Black? No heloł! Niech mnie jeszcze nauczy, jak zmieniać się w pieska i jesteśmy kwita :D

    PS. Każdy z nas - czy to kobieta czy mężczyzna - woli "rodzinny typ". Tak już jest i koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, znam takich, co nie lubią "rodzinnych typów" :) Haha, Sparrow by mi wyniósł cały alkohol z domu :)

      Usuń
  9. Sully ach ten Sully. Moja miłość ach...

    OdpowiedzUsuń
  10. z Tonym Stark'iem sama bym się umówiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie go przygarnę pod swoje skrzydła :D

      Usuń
    2. A mogę go u Ciebie odwiedzać i na niego patrzeć? :D

      Usuń
  11. Musiałabym pomyśleć, z jakim mężczyzną mogłabym się umówić. Ty pokazałaś samych przystojniaków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym :D wizualnie to podoba mi się tylko Tony, Henry i Dean :D

      Usuń
  12. 7, 6, 5 i 2 zdecydowanie, ale gdybym mogła wybrać tylko jednego to zdecydowanie wygrywa Henry! Chociaż Syriusz drepcze mu po piętach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syriusz miał angielski akcent? Powinien, ale w filmach nigdy go tak wyraźnie nie słyszałam :)

      Usuń
  13. O Boże, Sully! Gdzieś Ty wygrzebała tego bohatera :) Kompletnie o nim zapomniałam, mimo że w dzieciństwie kochałam ten serial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Sully'ego to dodałam rzutem na taśmę, bo mi się przypomniał w ostatniej chwili :D

      Usuń
  14. Tylko 5 i 2 ewentualnie bym "strawiła". ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam od 8-6, ale jakoś nie są w moim typie;>

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooooaaaaaaaaaa Tony Stark! <3
    A jeśli chodzi o Poirota, to taki uroczy detektyw, to jeszcze Monk. Kochany obrzydusek hihi, tak się brzydzi wszystkiego, że to aż urocze :D

    Nowa recenzja, zapraszam ;)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Monkiem w życiu! Poszłabym z nim do restauracji a on zacząłby pucować stolik, żeby nie było na nim bakterii :D

      Usuń
  17. Z Twojej dziesiątki wybrałabym tylko Kapitana Sparowa! I to bez wahania, byłby u mnie na pierwszym miejscu. :D
    No i może jeszcze ewentualnie Tonego Starka - żeby pozwolił mi przywdziać jeden z kombinezonów <3

    OdpowiedzUsuń
  18. kandydaci z tej listy w większości nadają się na randkę czy upojną pełną wrażeń noc, jednak to jednak typy ludzi z którymi raczej stałego związku zbudować nie można, też oglądam Supernatural, zatrzymałem się na ostatnim odcinku, Crowley ratuje bardzo ten serial

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet bym nie chciała z nimi związków budować :D

      Usuń
  19. O taaak! Dr. Quinn i Sully :D <3 To były fajne czasy

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Hastingsem nie umówiłabym się. Sparrow pewnie nie przyszedłyby i czekałabym nadaremnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś miała rum to by się pojawił :)

      Usuń
  21. ja bym ze Sparrowem poszła na drina:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Super zestawienie! :D Ja mogę się do tego rejsu dołączyć? :D Wezmę ze sobą przenośną łazienkę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonałaś mnie tą łazienką :D właź na pokład :)

      Usuń
  23. cudowny blog, śliczne zdjecia, mam prosbe poklikasz mi w linki w najnowszym poscie? bardzo o to prosze to tylko chwila :) i może wspólna obserwacja? jezeli tak to zaobserwuj i daj znac w komentarzu a od razu sie odwdziecze pozdrawiam i zapraszam http://kinga-kingaa2500.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Z Jack'iem i Iron Men'em też z przyjemnością umówiłabym się na randkę :)
    Mam podobny gust, co do faceta idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również uwielbiam Poirota! Chociaż ostatnio ma konkurencję w postaci Sherlocka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaki fantastyczny pomysł na wpis :D Z samej ciekawości tu weszłam :P
    No ale wiesz co... Poirotem mnie zaskoczyłaś. Wysoko!

    OdpowiedzUsuń
  27. I musi umieć odbierać porody w środowisku domowym :P
    A tak w ogóle też pamiętam tego długowłosego Indianina...Chyba muszę sobie znowu pooglądać Dr.Quinn,bo to w sumie fajny serial był tak jak Detektyw w sutannie :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Sully! Zupełnie o nim zapomniałam :P a z Twojej listy wybrałabym tylko Tony'ego Starka, głównie przez jego cięty dowcip :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sparrow i Black zdecydowanie w moim typie:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Zawsze wygląd Herkulesa mnie bawił :D bardzo fajny pomysł na posta, dosyć oryginalny bo ja nie widziałem jeszcze nigdzie takie posta ;) bardzo fajnie piszesz, chętnie się czyta :)
    introverted-journal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Herkulesa uwielbiam, ale randki z nim nie widzę. :)
    U mni na pewno Tony Stark, ale ostatnio też Captain America. :D Wolverine'a też ubóstwiam. ;)
    Sparrow zawsze, do tego Sherlock(w obu wersjach filmowej i serialowej), Arrow, do tego Hook z OUaT. :D Nie mogę ich wszystkich wymienić, bo padnę... :P

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Capitan America jest jak dla mnie zbyt babski i ciapowaty :) ale znam go tylko z 'Avengersów', więc mogę się mylić, bo tam Tony przyćmił wszystkich :D
      I... zapomniałam o Arrow! Jak mogłam?! :D

      Usuń
  32. Znam tylko Campbella, Sully'ego, Sparrowa i Syriusza z tego zestawienia i z każdym tez bym mogła się spotkać.
    Również uważam, że spłycenie postaci Alexandra w filmie było okropnym błędem, a wczoraj... ściągnęłam sobie pierwszy sezon dr Quinn (czas odświeżyć wiedzę nt. przyjmowania porodów w domowych warunkach :D).
    Po Syriuszu nie mogę się pozbierać do dziś!
    Czytałaś "Akademię Wampirów"? Z Dymitrem chętnie bym się umówiła, hahahah.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taki plan, żeby raz jeszcze obejrzeć dr Quinn :D
      Nie czytałam, ale mam w planach, bo wszyscy mnie zachęcają :) problem w tym, że nie ma ich w mojej miejskiej bibliotece :(

      Dziękuję za dodanie, dodam i ja Cię! :)

      Usuń
  33. PS Dodaję do linków na blogu, będę do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Byron Sully <3 mój faworyt w tym zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On i Tony idą łeb w łeb z tego co widzę :D

      Usuń
  35. KAPITAN JACK SPAROW ! No tez bym się z nim umowila ; )
    Dawka czarnego humoru gwarantowana ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam te Twoje "rankingi". Uwielbiam Deana, szaleję za Crowleyem i zdarza mi się myśleć o Henrym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz chyba muszę myśleć nad kolejnym :)
      Myślisz o nich pod prysznicem? ^^

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. Twój komentarz wyraża więcej niż tysiąc słów :)

      Usuń
  38. Nie spodziewałam się, że w tym zestawieniu spotkam niektórych panów, naprawdę mnie nimi zaskoczyłaś!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  39. Mamy kilka wspólnych typów; Deep, Stark, Henry, nawet Poirot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poirota się u Ciebie nie spodziewałam :)

      Usuń
  40. Jej wpis mi się poodoba ;D co do łazienki no racje to masz :D

    OdpowiedzUsuń
  41. z kilkoma również i ja poszłabym na randkę:D
    Sandicious!

    OdpowiedzUsuń
  42. Ojej, chyba czytasz mi w myślach ;d Zgadzam się dosłownie z każdym panem!
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Zdecydowanie chciałabym randkę z Sullym i Syriuszem! Z tym drugim trochę bardziej, ale swobodniej czułabym się pewnie z pierwszym :D
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Oglądałam kiedyś "Dr Quinn", ale kiedy to było :). Miło powspominać i ciekawych panów wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj, też bym się z Jackiem umówiła :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja to bym brała Deana z "Supernatural" <3
    Świetne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ranking przecudny :), ale ja jednak pozostaję przy tym "Moim" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze :) ja też stwierdziłam, że MÓJ przebija wszystkich :)

      Usuń
  48. Kurczę, a ja tak myślę i myślę i żaden fikcyjny bohater nie przychodzi mi do głowy, z którym bym się umówiła. Czyżby to dlatego, że moj facet jest tak idealny, że chcę umawiać się tylko z nim? hehehe :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz mój Drwal to przeczyta i będę się miała z pyszna ;P

      Usuń
  49. Z ich wszystkich to mnie tylko Syriusz umiarkowanie kręci ;P

    OdpowiedzUsuń
  50. Haha, strasznie spodobał mi się pomysł na ten ranking! Z tych wszystkich to wybrałabym chyba Tony'ego Stark'a ;)
    Arleta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz muszę myśleć nad nowym rankingiem : D

      Usuń
  51. Ja bym poszła z panem Darcy'm na randkę, tym od Jane Austem oczywiście :) Mój nowy adres:
    sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zabierałam się za napisanie tego samego komentarza :) Do tego Rhett Butler z Przeminęło z wiatrem i będę w niebie !

      Usuń
    2. O, z Darcy'm bym się wybrała, ale z Bulterem to nie :D

      Usuń
  52. O matko, Dean w zestawieniu (rozmarzyła się i zaśliniła klawiaturę). Sama bym z nim chętnie się na randkę wybrała. To nic, że mam GPS na palcu, może jakoś by mi się udało go zdjąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz GPSa?! Nie wiedziałam :) gratuluję, chociaż pewnie długo po czasie ;)

      Usuń
  53. haha fajnie zrobić sobie taką listę! ;)

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Z jedyneczką też bym mogła się umówić, choć nie znam aktora. :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Dean ♥ Tony ♥ Henry ♥Jack ♥ Crowley ♥ Syriusz ♥ Widzę że mamy podobny gust ;) Dean ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie mogę odżałować faktu, że "Forever" nie dostał drugiego sezonu :(

    OdpowiedzUsuń
  57. o!!! i ja muszę zrobić taką listę mwahahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Hahaha, ciekawa lista. Ja kiedyś zrobiłam dość fajny kolaż w gimpie, złożony z 7 wspaniałych przystojniaków (aktorów/muzyków), wyszło mi, że średnia wieku to około 32, haha. 10 lat więcej niż mam xD Ale twój TOP 10, bardzo fajny, mój byłby zupełnie inny :P Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń